Filmozercy.com | Forum

Pełna wersja: Dźwięk przestrzenny
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23
(10-08-2019, 22:59)Daras napisał(a): [ -> ]Poruszono tu pewną sprawę, którą z przyjemnością skomentuję w innym czasie.

Odniosę się do kliku postów. Zrobię to przez pryzmat osobistych doświadczeń, tym samym nieco złagodzę swoją wypowiedź, w myśl której 5.1 stanowi absolutne minimum. Wink

1. Stereo 2.0 / 2.1.
Takie rozwiązanie polecam posiadaczom krążków z natywnym mono. Również miłośnicy produkcji kameralnych (obyczajowych) odczują tu sporą satysfakcję. Przypisane płycie audio 5.1 zostanie sprowadzone do stereo, zatem przestrzeń pomiędzy dwoma kolumnami zostanie wypełniona optymalnie. Znaczy to tyle, że widz siedzący na wprost ekranu poprawnie zlokalizuje dźwięki pozorne. Także usłyszy dialogi w „głośniku” środkowym zwanym phantomem.

Dlaczego dopatruję się głębszego sensu w przesiadce z telewizyjnych pierdziawek na domową wieżę? Właściciele płyt ze starymi produkcjami mono - słuchając kolumn - docenią jakość pieczołowicie odrestaurowanego audio. Na dowód sugeruję kupno pierwszego w świecie filmu dźwiękowego pt. „Śpiewak jazzbandu” (1927). Zdaniem fachowców sceny muzyczne przyćmiły późniejsze produkcje tego typu.

2. Zestaw 3.0 / 3.1.
Filmożercy dysponujący większym budżetem powinni pokusić się na wyjście poza ramy zwykłego stereo. Dlaczego? Z punktu widzenia osób lubiących filmy obyczajowe, trzy kolumny wydają się rozwiązaniem optymalnym. Zamiast phantomu usłysztmy realny głośnik centralny! Z oczywistych powodów skorzystają na tym również widzowie siedzący po bokach (nawiązanie do początków dźwięku przestrzennego w kinach).

Ciekawostka. Przeciwnikiem typowego surround jest Woody Allen. Serwował on dźwięk mono / stereo / 3.0. Przykładem niech będzie losowo wybrana produkcja z roku 2008:
https://www.imdb.com/title/tt0497465/technical?ref_=tt_dt_spec
http://poral.eu/vicky_cristina_barcelona.php

3. 5.1 oraz więcej.
Dopiero teraz przypomnę zdanie: 5.1 stanowi minimum dla pełnokrwistych sympatyków home cinema, i analizując ewolucję formatów widać, że była ona konieczna.
Film jest zjawiskiem holistycznym! Zatem w trakcie korzystania (jedynie) z zestawu stereo, oraz oglądając jakąś wojenną produkcję surround, może dojść do nieścisłości w rozumieniu fabuły. Przykład z rękawa - jeśli śmiertelny strzał padł spoza pleców widza, a z uwagi na posiadane 2.0 odgłos słyszymy z przodu, to rozumienie danej sceny może być problematyczne (wziąwszy po uwagę intencje twórców).

Za jakiś czas skrobnę kilka uwag odnośnie 5.1 i ewentualnie podyskutuję o sensie wprowadzania na salony 7.1. Wink


EDIT:
Filmik stary, ale jary. Polecam koledze Diocletian:
https://www.youtube.com/watch?v=LsGKYYwgNCI

Jeszce coś bo zapomniałem.
Misfit, nie jestem pewny czy dobrze zrozumiałem jedną z Twoich wypowiedzi. Jeśli pierwotnym audio było mono, to taką właśnie ścieżkę wybierasz? A co z profesjonalnym uprzestrzennieniem  starych filmów, jak np. „Szczęki” (1975)? Ulegasz pokusie? Wink

Cytat:
Jaws was released originally with a thrillingly effective mono track (which to Universal's credit is also provided on this Blu-ray courtesy of a DTS 2.0 mix), and I worried about how "tarting up" the original mix would potentially distract from the audio presentation. I needn't have worried. This is very smart repurposing, and if anything tends to be on the cautious side, which is how I personally prefer these repurposed surround mixes.
https://www.blu-ray.com/movies/Jaws-Blu-ray/7547/
(20-08-2019, 17:26)Daras napisał(a): [ -> ]Misfit, nie jestem pewny czy dobrze zrozumiałem jedną z Twoich wypowiedzi. Jeśli pierwotnym audio było mono, to taką właśnie ścieżkę wybierasz? A co z profesjonalnym uprzestrzennieniem starych filmów, jak np. „Szczęki” (1975)? Ulegasz pokusie?

Raczej źle mnie zrozumiałeś.
Odpowiadając na Twoje pytanie - jeśli na płycie mam do wyboru nowy vs stary mix (mniejsza o ilość kanałów) to na pierwszy raz wybieram ten nowy i później po seansie ew. porównuję różnice między nimi na wybranych fragmentach filmu i decyduję czy przy następnej okazji zrobić zmianę. Bywa czasami też tak, że w trakcie oglądania odczuwam, że coś mi nie pasuje i sprawdzam jak się sprawy mają na innej ścieżce dźwiękowej - ale to miało miejsce najczęściej za czasów DVD gdy miałem co nieco płyt od naszych "magików" typu Monolith czy Vision. Do dziś nie zapomnę np. seansu Hero (tego z Jet Li z 2002r.) i totalnie skiepszczonego dźwięku w polskim wydaniu, który brzmiał jak jakiś bardzo nieudany eksperyment z Pro Logic - niestety zmiana z mandaryńskiego DTS 5.1 na DD 5.1 i później ostatni krok desperacji w postaci włączenia lektora 5.1 niczego nie zmieniły.

W przypadku Szczęk nie ma o czym dyskutować - nowy mix 7.1 jest praktycznie pod każdym względem lepszy od wersji mono.
Takie pytanie do osób posiadających górne kanały: używacie upmixingu Neural X przy oglądaniu normalnych filmów ze ścieżką DTS HD MA czy korzystacie tylko z tych głośników, które wspiera ścieżka natywnie?

Przez dłuższy czas miałem to włączone i na próbę wyłączyłem upmixing i moim zdaniem ścieżka w filmie wypadała słabiej. Scena była mniejsza w pionie, tak jakby mniej się działo . Wiem, że pewnie znajdą się puryści co słuchają tylko tego co jest zakodowane, ale testowaliście to w ogóle?
Dlaczego od razu puryści?? Smile Może nie każdy potrzebuje pseudo ulepszonego dźwięku? Osobiście nigdy nie miałem nawet korektora w zestawie, począwszy od pierwszego Radmora Wink U Ciebie może jest efekt przyzwyczajenia lub zwykłej autosugestii?
Testowałem, owszem, "zwykła" ścieżka 5.0 upmixowana jak dla mnie nie ma diametralnej różnicy ani na plus ani na minus, (albo nie trafiłem na odpowiednie momenty) ale ciekawe efekty daje np Atmos w odtwarzany w Neural X. Tutaj powiem, kilka razy aż mnie zatkało bo niekiedy efekt bywał znacznie lepszy od Atmosa np. scena z Mad Max Fury Road gdy Joe wytrąca strzelbe Miss Giddy, w Neural X wystrzał był bardziej soczysty, głośniejszy i kurde sufit mi się sypał...niemal dosłownie, w Atmosie było zdecydowanie gorzej Wink
To pewnie zależy mocno od samego mixu w filmie, ale na ogół większe wrażenie robią na mnie ścieżki robione w DTS:X (chociaż Atmos też ma perełki jak np Blade Runner 2049).
Robię właśnie test tego Neural X na The Drop z Hardym. Oryginalna ścieżka to DTS-HD MA a rozbijam to dzięki tej opcji na 5.1.2 i efekt jest naprawdę pozytywny. Zwłaszcza muzyka i drobne efekty szumiącego wiatru nad głową. Tak więc od teraz będę raczej zawsze stosował tę opcję na filmach bez Atomosa.
Pytanie mam, nie wiem czy w dobrym dziale, ale spróbuję... poszukuję odtwarzacza do płyt CD, obecny odtwarzacz bd się zesrał(padł laser) i filmy na niebieskim krążku i dvd odpalam na konsoli PS4, której do dzisiaj brakuje właśnie mozliwości odpalenia CD. Szkoda trochę kasy wydać na nowy odwarzacz bd tylko do muzyki, więc mam wypatrzony DVD Ferguson 180... co o tym sądzicie? Chodzi tylko o możliwość słuchania płyt CD, a może macie jakiś inny pomysł?
Hm może PS3 ? Z tego co wiem jest bardzo przyjazna z płytami CD do tego stopnia że umożliwia zrobienie kopi zapasowej do 320 kB na dysk wewnętrzny ( przynajmniej moja FAT tak ma ale to bez różnicy bo system operacyjny wszystkie mają takie same ). No i dodatkowy czytnik BD się przyda. Myślę że przy dobrych wiatrach zamkniesz się w kwocie 250 - 300 zł przy okazji odświeżysz sobie Dead Space lub inne ciekawe tytuły ?
Nie będę kupował drugiej konsoli tylko na płyt CD, chce coś ogarnąć jak najtaniej i ten Ferguson wydaje się chyba najlepszym sposobem jako odtwarzacz CD, a kosztuje ok 115zeta, a nie nie interesują mnie wieże cd...

Wysłane z mojego MAR-LX1A przy użyciu Tapatalka
Stron: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23