Filmozercy.com | Forum

Pełna wersja: Riddick (2013)
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.

Ula87

Zdradzony przez przyjaciół i pozostawiony na obcej planecie Riddick musi przetrwać w walce ze śmiertelnie groźnymi wrogami. Staje się jeszcze potężniejszy i niebezpieczniejszy niż kiedykolwiek wcześniej. Łowcy nagród ścigający go przez całą galaktykę staną się jedynie pionkami w grze, dzięki której Riddick rozpocznie odsiecz swojej planety, stojącej w obliczu zagłady. (opis dystrybutora)

Tak jak lubie Pitch Blacka i Kroniki Riddicka, tak tu cos mi nie gralo. Niby byla akcja, byl zwierzecy Vin Diesel, a jednak czuje niedosyt. Wygladalo to troche tak, jakby producenci oszczedzili na realizacji tego filmu, zeby moze w przyszlosci nakrecic kolejna czesc przygod Riddicka. Oby kolejna wrocila do zrodla i byla tak dobra jak pierwsza odslona opowiesci. Wrazenia srednie, takie 6/10.
Oglądając ten film miałem nieodparte wrażenie, że motyw przewodni, czyli uwięzieni na obcej planecie przybysze zmagający się z atakującymi nocą kreaturami, jest żywcem zaczerpnięty z Pitch Black. Zabieg ten niestety sugerował mi brak pomysłu scenarzystów na coś innowacyjnego. Ta historia nie wnosi za wiele nowego do losów Riddicka. Mimo wszystko seans uważam za udany, a film siedzi w mojej kolekcji. Czekam na więcej kontynuacji i liczę tym samym na bardziej rozwiniętą fabułę, bo uniwersum przedstawionego świata wydają się być naprawdę ciekawe. 7/10
Podobieństwo do Pitch Black nie było podyktowane brakiem pomysłu, a raczej złym odbiorem Kronik Riddicka i naciskiem fanów właśnie na powrót takiej konwencji jak w pierwszym filmie. Kolejnych części bym się szybko nie spodziewał, o ile kiedyś w ogóle zostaną nakręcone.
Po obejrzeniu Pitch Black moja opinia przedstawiała się tak:
Cytat:...słabawe toto. Może Diesel nawet jako tako daje radę (i w sumie tylko on), trafia się tu i ówdzie jakaś udana wymiana zdań, końcówka też ma parę dobrych momentów, ale ogólnie to dość usypiający, schematyczny filmik, który w dodatku irytuje nieciekawymi stworkami, biednymi efektami i wkurzającą kolorystyką scen dziennych. No i o co chodzi z tym znęcaniem się twórców nad wyznawcami Allacha? Trzech białych gówniarzy w turbanach robi tylko i wyłącznie za karmę dla kosmitów, a ich czarny ojciec (?) nawet się tym faktem jakoś szczególnie nie przejmuje.

Sequel zresztą też nie był lepszy. Co za tym idzie słysząc dochodzące zewsząd opinie o tym jak to Riddick jest "prawie tak dobry jak Pitch Black", stwierdziłem, że szkoda na to mojego czasu.

Ula87

Faktycznie , widac w Riddicku mocne echo Pitch Blacka, ale gdzies po drodze zagubil sie specyficzny klimat wysuwajacy sie na pierwszy plan pierwszej czesci.