Filmozercy.com | Forum

Pełna wersja: Obcy - seria
Aktualnie przeglądasz uproszczoną wersję forum. Kliknij tutaj, by zobaczyć wersję z pełnym formatowaniem.
No no, tak właśnie było. A tej polanej zielonym gównem wersji bym nawet nie tykał, jest nieoglądalna! Widziałem skriny na monitorze i potwierdzam.
Juby Ty na poważnie czy znowu się nabijacie ze mnie?
Chyba "... się nabijasz ze mnie". Nie dzielę konta z nikim innym. Tongue

Oczywiście, że się nabijam. W przeciwieństwie do ciebie widziałem Aliens i w telewizji, i na DVD, i na Blu-ray, i ostatnia wersja jest zdecydowanie najlepszą, również pod względem kolorystyki. Jeśli nadal opierasz się jedynie na porównaniach znalezionych w google, to ja na twoim miejscu darowałbym sobie wracanie do tego tematu i rzucanie takimi tekstami.
Haha a jednak szydera... opieram się na żywym materiale...

Widziałem w TV mam nagrane, mam DVD i widziałem na BD. I zdania nie zmienię... zielone gówno zwane tealem!!! zniszczy każdy klasyczny film
No no, tak właśnie było. Odpaliłeś Blu-ray z odtwarzacza na telewizorze i widziałeś na ekranie teal, obraz był gówniany. Ja wierzę.
Zagadka:

LD czy DVD jest bliższe temu jak ten film wyglądał w kinach?
Napisałem tylko to, co tam napisali, przy tym wydaniu LD:

Theatrical version. Lightstorm went back to the original camera negative to produce this film-to-tape transfer.

W kinie na tym nie byłem. Być może wersja BD jest taka jak w kinach.

Jakość transferu na BD jak najbardziej na TAK, kolory NIE.
Nie chciałem tego robić ale ...

[Obrazek: fsImqMA.png]

[Obrazek: Ak9zJXk.png]
(18-12-2020, 18:00)Nfsfan83 napisał(a): [ -> ]Theatrical version. Lightstorm went back to the original camera negative to produce this film-to-tape transfer.
Jak wiadomo 29 lat temu technologia pozwalała na wierną reprodukcję rozdzielczości, rozpiętości tonalnej i kolorów zarejestrowanych na taśmie filmowej Smile Abstrahując od tego, że negatyw a finalna wersja po korekcji - wtedy jeszcze fotochemicznej - barwnej to dwie różne rzeczy.

Tego jak różna jest percepcja kolorów w filmie oglądanym w naturalnych warunkach a przy zestawieniu screenów nie wspominając; nie ma takiej możliwości, by widzieć tam "zielone gówno".
Polsat puszcza nowy master... z zielonym g. Próbowałem nawet ustawieniami tv coś korygować,ale i tak jest lipa dla mnie.