![]() |
|
Blu-ray vs DVD - dyskusja - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd) +--- Dział: Dział ogólny (https://forum.filmozercy.com/dzial-dzial-ogolny) +--- Wątek: Blu-ray vs DVD - dyskusja (/watek-blu-ray-vs-dvd-dyskusja) |
RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Szczepan600 - 18-12-2014 Czułem, że miałeś na myśli najgorszą z patologii kulturowych... :-). oficjalne stanowisko... Nawet i dać 15zł za "śmieć" jest tu lepszym wyjściem :-). RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Gieferg - 18-12-2014 Oficjalne stanowisko - nie zapłacę za SD jeśli film wydano lub jest dostępny w HD np w TV (dlatego argument że DVD jest taniej jest dla mnie o kant tyłka potłuc) i tak samo jak przymierzam ubrania przed zakupem, tak i filmy (wyłączając te które chcę zobaczyć w kinie) kupuję PO obejrzeniu, chyba że się trafi jakaś naprawdę dobra okazja, jak np 20 zeta za Taken 2 na blu-ray. I tyle. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Szczepan600 - 18-12-2014 Jedno z gorszych porównań (ubrania) i tłumaczeń/wymówek jakie czytałem :-D. Chyba, że faktycznie czekasz na seans tego filmu w HD w TV :-). To ok (ale chyba nie o tym dokładnie gadaliśmy). z tym SD... Jedni faktycznie chcą jakości i już wykluczają wszelkie "nieHD" inni po prostu chcą zobaczyć film w przyzwoitej formie (bo DVD to nie jakaś abominacja) i wybiorą to z różnych powodów (w naszym kraju często innych opcji brak). To jest oczywiste. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Gieferg - 18-12-2014 Cytat:hyba, że faktycznie czekasz na seans tego filmu w HD w TV :-). Przykładowo - The Abyss nie ma innej zdatnej do oglądania wersji niż HDTV. Inny przykład - Potop i Pan Wołodyjowski - Blu-ray nie ma, a na DVD była do niedawna tragedia, wydali ostatnio wznowienie (niestety tylko DVD), ale mam już wersję HDTV więc nie kupię czegoś co jest od niej gorsze. The Abyss mam wydania DVD chińskie, australijskie i amerykańskie, ale kupione zanim się pojawiła wersja HDTV, jedno jeszcze w czasach gdy oglądałem na 21 calach i nawet non-anamorphic DVD czasami dawało radę
RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Szczepan600 - 18-12-2014 Nie być dzieciakiem :-). Wytrzymaj, poczekaj... nie wiem. W sumie jeśli masz Dekoder np. NC+ to możesz czekać na jakieś seanse i sobie nagrać (ten drugi i trzeci zwłaszcza). Nie sprawdzałem ale Abyss może jest gdzieś na jakimś VOD w HD? W innym przypadku... zadowalaj się DVD. W końcu się doczekasz swojego upragnionego formatu. Wyjścia poza obrębem dozwolonych działań... patolstwo pierwszej wody :-). (chociaż, w dużym skrócie - Ja sam chętnie dałbym ci prawo do pozyskiwania filmu z dowolnego źródła gdybyś miał coś na wzór "licencji na oglądanie" danego tytułu... jednak to nie ja ustanawiam takie rzeczy ;-) ) To jednak jest offtop... Możemy skończyć kolego. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - matwiko - 18-12-2014 Oj Szczepan, wiadomo w tych sprawach jesteś czystszy od samego Jezusa ![]() Ale piractwo to kwestia śliska i niejednoznaczna, zarównoo prawnie jak i moralnie. Kiedyś rozmawialiśmy: leci film w TV i chce nagrać żeby potem obejrzeć ale nie udaje mi się (wyszedłem, zapomniałem, sprzęt zaszwankował), za to kolega/brat nagrał, czy mogę od niego obejrzeć? Jeżeli tak to wszystko co było zgrywane z TV mogę sobie obejrzeć bo po prostu nie zdążyłem sobie nagrać tego z TV ;Pale to na inny dział... RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Marioo - 18-12-2014 (18-12-2014, 16:45)Szczepan600 napisał(a): Wyjścia poza obrębem dozwolonych działań... patolstwo pierwszej wody :-). Ależ on, jak i my wszyscy, posiadamy prawo do pozyskiwania praktycznie z dowolnego źródła. Mowa oczywiście o Internecie. I są to działania jak najbardziej dozwolone. Koniec i kropka. To wyjaśni wasze wszelkie wątpliwości RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Szczepan600 - 18-12-2014 Prawo? Posiadamy płaszczyk, pod którym chowamy swoją kradzież. Dozwolone wspierające piratów, nie oddające absolutnie niczego wydawcy, twórcy czy kogo tam jeszcze wymienisz... Dziura prawna rozwalonego systemu... jeśli zgodna z kogoś moralnością... Może się przeprowadzać do kulturowego Patol-ville. Zwłaszcza, że serio w dobie tylu sposobów pozyskiwania treści... wstyd. Prawo jest niejednoznaczne, "śliskie" itp. Ważne byśmy byli zwyczajnie fair. Więc oglądanie filmu u kuzyna czy znajomego (zamknięty krąg znajomych jak w przypadku praw oglądania kopi dvd/bd. Poza tym wymaga od nas wizyty u ów osobnika) jest ok. Idąc dalej dochodzimy do momentu gdzie WSZYSTKO co kiedykolwiek, gdziekolwiek leciało w TV już jest za free w internecie i nic, tylko brać. No piękna wizja... ale u podstaw skrzywiona i nie pomaga w rozwoju rynku.. Ja sam bym po prostu zmieniał system... myślę, że po dogłębnym przeanalizowaniu wielu czynników sporo moglibyśmy zmienić na lepsze (gdybyśmy mieli też moc sprawczą naturalnie). Obecnie mamy niezłą kupę (chociaż tutaj ludzie na forum to i tak złoto i diament w porównaniu z masami innych... W tym Gief ;-) ). ps. Czysty nie jestem... mam swoje za skórą. Jednak od kilku lat wszystko postanawiam zmieniać :-) (stąd też kolekcja) RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - matwiko - 18-12-2014 No a szukanie promocji i kupowanie filmów za 5zł nie jest oszustwem twórców? Przecież oni nic z tego już nie dostaną. Niby mamy legalny produkt ale pod płaszczykiem okazji tak naprawdę okradamy twórców bo wyprodukowali coś a nie zarobią na tym. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Mierzwiak - 18-12-2014 Nie mówcie mi, że do paru solidnych bredni które się tu wcześniej pojawiły dochodzi jeszcze nieznajomość polskiego prawa i wiedzy o czymś takim jak dozwolony użytek osobisty... trzymajcie mnie. |