Filmozercy.com | Forum
Oglądamy filmy z kolekcji... - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd)
+--- Dział: Dział ogólny (https://forum.filmozercy.com/dzial-dzial-ogolny)
+--- Wątek: Oglądamy filmy z kolekcji... (/watek-ogladamy-filmy-z-kolekcji)



RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Mefisto - 23-05-2026

(23-05-2026, 20:02)sebas napisał(a):  W przypadku Conspiracy Theory stanowisko producenta należało do Joela Silvera

Silver ze swojego ostatniego filmu został zwolniony, bo... nakrzyczał na producentki. Więc tak - będzie tak, jak jest teraz.


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Daras - 19-06-2026

„Krzyżacy” (1960).

Przegapiłem (bodajże) francuską edycję BD. Szczęśliwie stosunkowo niedawno płytka ukazała się w Anglii. Skorzystałem z niezbyt wygórowanej ceny.
O tym filmie napisano już wszystko. Zatem może zaproponuję kilka uwag tytułem wspomnień sprzed lat.
„Krzyżacy” to pierwsza polska produkcja anamorficzna. Twórcy obrazu wyszli z założenia, że śmiało mogą konkurować z produkcjami amerykańskimi, które w tamtych latach imponowały rozmachem. Debiut anamorficzny okazał się sukcesem. Staranne kadry / plany do dziś budzą uznanie. Daliśmy radę.
Może kilka zdań o „przewadze” rodzimego filmu nad tymi zachodnimi.

1. Charyzmatyczne postaci. Już pierwsze sceny przyprawiały o dreszcze, gdy Jurand wycinał w pień rycerzy zakonu. Bohaterowi nie zabrakło swoistego autentyzmu. Ta rola zapadła mi w pamięć na resztę życia. Z kolei Jagiełło imponował rozwagą, także dworskimi manierami. Dodam tylko, iż zdaniem znajomego historyka filmowa postać była w pewnym sensie nieautentyczna. Król w rzeczywistości miał być raczej pozbawiony dobrych manier (?). Podsumowując – aktorzy z obrazów amerykańskich wydawali mi się na tle polskich nieco drewniani.

2. Realizm. W „Krzyżakach”, co do zasady, obowiązywała scenografia naturalna. W produkcjach zza oceanu często dominował kicz.

3. Próba czasu. Krajowy film ogląda się szybko i zawsze z zainteresowaniem / emocją. Na „Krzyżakach” byłem w kinie wiele razy, a na przestrzeni lat sala nigdy nie świeciła pustkami. Do monumentalnych obrazów amerykańskich raczej nie wracam.

Jeden z rekonstruktorów napisał mi, że nie powinienem po tej rekonstrukcji oczekiwać zbyt wiele, gdyż była pierwszą w Polsce (?). OK, ale dźwięk robi nadal wrażenie. Pomimo, iż jest mono, to brzmi bardzo „przestrzennie”.
Zapominalskim gorąco polecam uzupełnić kolekcję o tę niewątpliwą perełkę.

Do takich produkcji polecam zakup projektora oraz ekranu minimum 100 cali. Wink


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Wolfman - 02-08-2026

Star wars Rogue i Andor - po obejrzeniu ponownie. Jestem za, by Star wars poszły dwiema drogami. Kolorowe kuleczki i laserki dla dzieci z infantylną fabuła o ratowaniu świata , druga inna seria z kategorią R uniwersum dla bardziej dorosłego widza. W tym jest ogromny potencjał
Po tych nieudanych serialach i filmach. Powinni się trzymać takich klimatów dla starych dziadów jak serial Andor i film Rogue one


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Bender - 02-08-2026

Zgadzam się. Widownia dorosła a wręcz sie postarzała wraz filmami. Próby rozkochownaia młodych w Star Wars coraz mniej skuteczne, jeśli w ogóle.

Ja z kolei dziś skończyłem Czerwony. I utwierdzam się w opinii, że Trzy Kolory to najlepsze czego dokonał Kieślowski (mimo Irene Jacob).
Niedawne powroty do Podwójnego życia i Dekalogu skończyły się definitywnym rozstaniem z tymi tytułami i poszły pod młotek.
Podwójne życie głównie z powodu wyżej wspomnianej, której to drewnianej kreacji nie jestem w stanie już strawić,
podobnie jak powodujących zgrzytanie zębami toporem ciosanych dialogów w Dekalogu.


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Daras - 02-08-2026

Byłem w kinie na premierze „Krótkiego filmu o zabijaniu” (1987). To jeden z nielicznych obrazów, który „chodzi” za mną do tej pory. Krzysztof Kieślowski skłonił mnie do przemyśleń natury filozoficznej, także do dziś trwających dyskusji nad sposobami karania skazanych. Temat nie to to forum, ale wszelkie dyskusje ze znajomymi „wygrywałem”, ewentualnie kończyłem je dłuższą refleksją rozmówców.
W twórczości wspomnianego reżysera raczej nie chodziło o „toporem ciosane dialogi”. On przemawiał obrazem oraz muzyką.

Bender, dzięki za przypomnienie o „Weronice” (1991). Czas na powtórkę.


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Bender - 02-08-2026

Nie odbieram im tego, o czym piszesz. Ogladałem cały Deklaog nie raz, wiele mi się w nim podobało i nadal podoba. Z biegiem czasu pewne aspekty, w tym wypadku głównie dialogi, po prostu psują mi odbiór, więc nie ma co zabijać tego dobrego z tych obrazów wyniosłem. Co do muzyki, nigdy wielkim fanem Preisnera nie byłem. U Kieślowskiego moim zdaniem jest trochę monotematyczny, lekko patetyczny i za mało subtelny, choć jakostam w tych filmach siedzi. Natomiast Irene Jacob niestety w żaden sposób wybronić nie potrafię. Na przykładzie samych Trzech Kolorów pomiedzy nią a Binoche jest po prostu przepaść.


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Daras - 02-08-2026

Generalnie zgoda. Ale osobiście cenię Kieślowskiego za wspomniany przez Ciebie „patetyzm” oraz „małą subtelność”. W mojej ocenie gość równoważył wymienione cechy charakteru (plus inne) optymalnie.
W zasadzie mam wszystko na BD, a przypomnę, że „Dekalog” (1989) musiałem ściągnąć z Anglii aby edycja miała ręce i nogi.
Dla jasności – nie ma pomiędzy nami sporu. Po prostu nieco inaczej oceniamy reżysera.  Wink


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Wolfman - 03-08-2026

(02-08-2026, 20:06)Bender napisał(a):  Zgadzam się. Widownia dorosła a wręcz sie postarzała wraz filmami. Próby rozkochownaia młodych w Star Wars coraz mniej skuteczne, jeśli w ogóle.
Dzięki. Myślimy podobnie. SW zaliczają wtopy, a seriale poza Andor, nie wychodzą im za bardzo. Ciężko im wyciągnąć podobne wnioski, ale SW nie zaliczy już raczej sukcesu jaki odniósł w tamtych latach. Powstało od tego czasu masa seriali i filmów sf. Gdyby nie nazwa w tytułach SW, to by to przeszło bez echa w większości


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Mierzwiak - 04-08-2026

No tak, Rogue One, ta słynna R-kowa produkcja ze świata SW bez laserków i innych głupot Smile


RE: Oglądamy filmy z kolekcji... - Bender - 04-08-2026

Moze nie jest to wybitny film i do Andora trochę mu brakuje, ale na tle kilkuletnich boss-księzniczek, kolorowych vespaskuterów, smerf-generałów, femi-czarodziejek i bejijodów troche się wyróżnia. Na plus.