Filmozercy.com | Forum
Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd)
+--- Dział: Nasze kolekcje (https://forum.filmozercy.com/dzial-nasze-kolekcje)
+--- Wątek: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 (/watek-kolekcja-bluray-dvd-wojo134)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - misfit - 27-12-2019

(27-12-2019, 16:30)Glaeken napisał(a):  Z powodow podanych powyżej, plastiki (a raczej "plastiki") są po prostu niewiele warte. Innymi słowami: coś co ląduje w koszu w MM za 20pln wraz z upływem czasu tylko traci na wartości.

Przypomnij mi za ile sprzedałeś plastikowego T2 ? Big Grin


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - Wolfman - 27-12-2019

No to już tandetny unikat. Wyprzedany nakład, w pierwotnej po premierowej formie nadawał się tylko na przemiał. Obstawić można, że tam trafi większość filmów dystrybutorów, którzy już nie istnieją , lub nie wznawiają swoich wydań. Ale nie jest to nic specjalnego na premierę i nie ma co tu oglądać na zdjęciach, poza samym filmem w odtwarzaczu


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - KaMario - 27-12-2019

A gdzie tu film jako "twórczość artystyczna" w tym całym kolekcjonowaniu? Wink
Wychodzi na to, że dla kolekcjonerów liczą się wyłącznie zbiory składające się z wypasionych wydań, a pozostałe to mało warty 'chłam", który prędzej czy później wyląduje w koszu w MM lub biedronce.
Sam posiadam dokładnie 116 filmów wydanych w "puszkach". Rzeczywiście, może i przyjemniej się z nimi obcuje... jako wydania kolekcjonerskie często nazywane też ekskluzywnymi może i przedstawiają większą wartość, ale... też wiele z nich można było później uświadczyć w koszach w MM za 20 - 30 zł, nawet obecnie przed i po Świętach.
Zmierzam do tego, że dla znawców to zapewne stanowi jakąś tam wartość kolekcjonerską, jak też inne rzeczy, które się zbiera, warte tyle, ile kiedyś później ktoś będzie chciał za nie dać lub tyle, ile dany kolekcjoner będzie w takim całym zbiorze upatrywał wartości ze swoich własnych pobudek (upodobanie, sentyment, chęć obcowania / otaczania się czymś w jego mniemaniu bardziej wartościowym, czy coś tam jeszcze...).
Pytanie zatem, czy tak do końca warto? Może jednak lepiej obejrzeć 10 filmów zamiast jednego w wypasionym wydaniu, które później tak samo równo będzie się kurzyło na półce jak te 10 innych "plastików".


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - Wolfman - 27-12-2019

Muszę się zachować jak Daras
(27-12-2019, 15:56)Wolfman napisał(a):  Kolekcjoner to wydaje mi się osoba, która stara się tworzyć wyjątkowy zbiór przedmiotów/filmów w rzadkich wydaniach. Tworząc w ten sposób wyjątkową kolekcję swoich ulubionych filmów.
A czym to jest? Chyba, że masz na myśli filmy ocenianie przez krytyków 10/10 np o ślimaku pełznącym po torach kolejowych od narodzin do śmierci.


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - djgromo - 27-12-2019

To ja mam do Was takie pytanie: Wy zbieracie/kolekcjonujecie to dla siebie (dla satysfakcji) czy po to żeby za x lat sprzedać z zyskiem?

Co z tego, że jakieś tanie wydanie traci z czasem na wartości? Zaryzykowałbym, że większość wydań tak ma. Wiem, że są jakieś bogate limitowane edycje, które rzeczywiście mogą z czasem drożeć gdyż się wyprzedały i miały mały nakład, ale większość wydań czeka taki los, że z czasem będą coraz mniej warte.

W innym wątku pisałem, że mnie nie interesuje wygląd pudełek, nie kupuję steelbooków nawet jak są tanie. Dla mnie liczy się tylko posiadanie filmu, żeby mieć go w kolekcji pod ręką i w każdej chwili móc do niego wrócić. Zdarza mi się kupić film drugi raz dla np: lepszego transferu, wersji reżyserskiej lub większej liczby dodatków na płycie. Samo opakowanie i dołączona makulatura jest dla mnie bez znaczenia.


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - KaMario - 27-12-2019

Znam definicję "kolekcjonera".
Tylko, że to jest definicja Wolfmana... lub nieco podrasowana definicja przez Wolfmana na użytek własny Wolfmana.
A gdzie jest powiedziane / napisane, że zbieranie filmów w mniej "prestiżowych" opakowaniach to już nie jest kolekcjonerstwo tylko zbieractwo?
Toż to jawne naciąganie Wink Big Grin
Każdy gromadzi swoją kolekcję filmów, które mu się podobają lub przedstawiają dla niego jakąś wartość - i właśnie o to chodzi w kolekcjonowaniu. Przecież nie będę kupował np filmów, które zwyczajnie mi się nie podobają, lub są wg mojej oceny nudne, słabe, itp. I żadna ocena krytyków tu nie pomoże, ani nie zaszkodzi, bo sam oglądam i oceniam, i wiem czy dany film jest wart postawienia na mojej półce, nawet, gdyby miał ocenę tzw. "krytyków" 1/10.


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - djgromo - 27-12-2019

To jeszcze taka sugestia, żeby ostatnie 2 strony komentarzy wyciąć i zrobić z tego osobny temat (bo sprawa jest ciekawa, a trochę tu się rozkręciła dyskusja nie na temat wątku).


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - Wolfman - 27-12-2019

Nie ma jako tako  definicji więc napisałem w mojej opinii. Napisałem tez już dawno - nie jestem kolekcjonerem filmowym. Jestem zbieraczem steelbooków,które wymieniam na lepsze wydania, lub jeśli dany film mi się znudzi.


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - Glaeken - 27-12-2019

(27-12-2019, 16:32)Mefisto napisał(a):  Nie jest to prawdą - wszystko zależy od dostępności tytułu. Jest masa plastików, które chodzą za chore ceny, bo nie ma dla nich alternatyw.
Przykłady poproszę.

p.s: jeżeli to będą przykłady pokroju polskiego T2 na BR to z góry odsyłam do postu #122 Wolfmana.

(27-12-2019, 16:47)KaMario napisał(a):  Pytanie zatem, czy tak do końca warto? Może jednak lepiej obejrzeć 10 filmów zamiast jednego w wypasionym wydaniu, które później tak samo równo będzie się kurzyło na półce jak te 10 innych "plastików".
Oczywiście, że warto. Po co mi 10 filmów które być może nawet nigdy nie obejrzę (w dodatku są dostępne na kilku VOD), jeżeli mogę mieć ten jeden film który uwielbiam (i to w pięknym wydaniu, z dodatkową płytą, mini artbookiem czy innym dodatkiem) i będę do niego wracać może nawet kilka razy w roku. A jeżeli po kilku latach coś mi się odwidzi to go sprzedam i odzyskam część wydanych pieniędzy (a może nawet i zarobię jeżeli okaże się, że to jakaś perełka). A te 10 sztuk będę musiał opylić za grosze bo były tak pospolite i tyle osób je ma/wystawia, że ich wartość jest praktycznie żadna.


RE: Kolekcja bluray/dvd - wojo134 - djgromo - 27-12-2019

No to tutaj dochodzi jeszcze kwestia oglądania przez VOD jako alternatywę. Ja np. nie oglądam filmów w streamingu i pierwszy kontakt z filmami, których nie widziałem mam tylko przez wydania na płytach. I ponieważ filmów nie widziałem, a mam specyficzny gust to jeszcze nie wiem czy mi się spodobają. Filmy staram się oceniać samemu (mam specjalny arkusz gdzie mam skatalogowaną kolekcję i oceny) i dopiero na koniec porównuję np. czy moja ocena pokrywa się z IMDB lub Rotten Tomatoes. Czasem jak jest duża rozbieżność w ocenie to sprawdzam recenzje u lubionych krytyków, żeby dowiedzieć się gdzie powstały tak duże różnice w odbiorze.

Więc podsumowując mimo, że kupuję dużo filmów często w niskich cenach nie uważam tego za jakąś ujmę czy bycie gorszym. Niedawno ktoś napisał komentarz, który został pochwalony że jak ma ochotę obejrzeć film to jedzie do MM bierze film z półki i wraca do domu go obejrzeć. To u mnie jest podobnie tylko nie jeżdżę po sklepach, a zamawiam sobie filmy przez neta. Mam długą listę filmów do kupienia i sprawdzenia i jak pojawia się okazja (promocja na zavvi czy amazonie) to wiem, że taniej będzie mi to kupić w większych ilościach bo i tak z czasem te filmy trafią do kolekcji.