Filmozercy.com | Forum
Kupowanie filmów a piractwo - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd)
+--- Dział: Dział ogólny (https://forum.filmozercy.com/dzial-dzial-ogolny)
+--- Wątek: Kupowanie filmów a piractwo (/watek-kupowanie-filmow-a-piractwo)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23


RE: Kupowanie filmów a piractwo - Mierzwiak - 25-10-2017

(25-10-2017, 10:46)truvneeck napisał(a):  Nie do końca tak jest, a w każdym razie nikt nie stwierdzi tego ze stu procentową pewnoscią. Wszelkiego rodzaju fanedity niby nie są legalne ale też nie są NIElegalne. Dopóki nie dochodzi do rozpowszechniania (w celu nabycia korzysci majątkowych w szczególnosci) raczej nie można mówić o łamaniu praw autorskich jako takich.
Tekst wyświetlany przed / po filmach mówi coś innego.


RE: Kupowanie filmów a piractwo - Juby - 25-10-2017

(25-10-2017, 10:46)truvneeck napisał(a):  No i koledze Gieferg chodzi głównie o to, że kolega Juby pobrał ripa nie posiadając własnej, legalnej kopii tego konkretnego wydania. Zatem rip z VCD - cool, rip z netu, bez płytki na półce - not cool.

Już napisałem jaką ścieżkę musiałbym przebyć i ile pieniążków wydać, żeby nabyć oryginał i zrobić do niego kopię zapasową, która odpalałaby na moim odtwarzaczu. Nie jestem piratem, ale nic nie poradzę, kiedy polski rynek BD mnie krzywdzi.


RE: Kupowanie filmów a piractwo - Gieferg - 25-10-2017

Nic nie poradzisz, ok, ale po diabła się tym tutaj chwalić? To jest równoznaczne z promowaniem takich rozwiązań.

Cytat:potem jeszcze czystą płytkę Blu-ray za kolejne kilkadziesiąt złotych

Czysta płytka blu-ray wychodzi w przybliżeniu po 3 zeta jak kupujesz 10-pak na allegro.
Nie posiadania kompa z nagrywarką BD nie jestem sobie w ogóle w stanie wyobrazić, no ale ja każdy jeden film z wakacji czy np. filmy z wesela itp. montowane dla znajomych robię na BD, więc bez nagrywarki jak bez ręki.

Mierzwiak napisał(a):Gieferg, wytykanie komuś że posiada ripy przy jednoczesnym, od lat, chwaleniu się jak to łamiesz prawa autorskie kopiując i przerabiając filmy jest mega słabe.

Porównywanie publicznego chwalenia się ripami z wydań których się nie posiada, do robienia kopii na własny użytek z zakupionych płyt jest "mega-słabsze".


RE: Kupowanie filmów a piractwo - truvneeck - 25-10-2017

(25-10-2017, 11:31)Mierzwiak napisał(a):  Tekst wyświetlany przed / po filmach mówi coś innego.

Znalazłem taki tekst ostrzeżenia (nie wiem, czy aktualny) :
"Ostrzeżenie: Niniejsza płyta DVD obejmująca również ścieżkę dźwiękową przeznaczona jest wyłącznie do własnego użytku osobistego. Wszelkie prawa są zastrzeżone chyba, że właściciel praw autorskich udzieli wyraźnej licencji. Z wyjątkiem sytuacji dopuszczalnych przez prawo lub uzyskania zgody uprawnionego z tytułu praw autorskich, jakiekolwiek powielanie, montaż, wyświetlanie, wypożyczanie, publiczne pokazy czy inne rozpowszechnianie zawartości tej płyty DVD lub jej fragmentów czy części jest bezwzględnie zabronione. Niniejsza płyta DVD nie może być przedmiotem eksportu, odsprzedaży czy dystrybucji i sprzedaży handlowej poza terytorium Unii Europejskiej bez uzyskania odpowiedniej licencji udzielonej przez Warner Home Video (...)"

Wynika z niego po pierwsze: płyta jest do użytku osobistego. Koniec kropka. Po drugie: z wyjątkiem sytuacji dopuszczanych przez prawo (czyli jakich..?) zabrania się czynnosci (w tym montażu) związanych z rozpowszechnianiem zawartosci płyty. Koniec kropka. Nie ma nic na temat montażu na użytek osobisty. Ani słowa.

Oczywiscie nie jestem prawnikiem, a ostrzeżenia mogą się różnić od powyższego ale generalnie można się kłócić na temat legalnosci takich "samoróbek". Inna sprawa, że pod rozpowszechnianie fragmentów podpadają już np.: klipy pokazujące różnice "przed" i "po" wrzucone np. na YT Wink


RE: Kupowanie filmów a piractwo - Mierzwiak - 25-10-2017

Cytat:Z wyjątkiem sytuacji dopuszczalnych przez prawo lub uzyskania zgody uprawnionego z tytułu praw autorskich, jakiekolwiek powielanie, montaż, wyświetlanie, wypożyczanie, publiczne pokazy czy inne rozpowszechnianie zawartości tej płyty DVD lub jej fragmentów czy części jest bezwzględnie zabronione.
Jeśli "montaż" odnosi się tu wyłącznie do rozpowszechniania to OK, chociaż całe to zdanie jest imo skonstruowane dość pokracznie.

PŁYTA jest przeznaczona do użytku osobistego, jasne, ale kopiując materiał z niej i modyfikując go nie robisz tego z płytą, ale jej ZAWARTOŚCIĄ, a to moim zdaniem dwie różne sprawy. Czy jest na sali prawnik? Smile

Czy klipy "przed" i "po" nie podchodzą pod cytat, wartość edukacyjną itp?


RE: Kupowanie filmów a piractwo - truvneeck - 25-10-2017

(25-10-2017, 13:18)Mierzwiak napisał(a):  Czy klipy "przed" i "po" nie podchodzą pod cytat, wartość edukacyjną itp?

Tego nie wiem Smile wydaje mi się, że w kwestii YT i innych tego typu serwisów, głównym czynnikiem będzie komercjalizacja kanału. Jesli zarabia na reklamach, to bezwzględnie musi mieć licencję. Jak się to ma do "niedzielnych" użytkowników i jak bardzo restrykcyjne jest w tym względzie prawo... Bez przewertowania kodeksów można gdybać Wink


RE: Kupowanie filmów a piractwo - Gieferg - 25-10-2017

Forum fanedit.org jest raczej cały czas "na oku" wszelakich wytwórni i ostatnio jak tam bylem wrzucali sobie klipy jak chcieli. Kiedyś mieli też linki do ściągnięcia faneditów ale to im nakazano zlikwidować. Na forum Originaltrilogy też są klipy z różnego rodzaju faneditów i restoration projects no a Harmy'ego chyba nikt nie ścigał za despecialized edition choć rozlało się to po necie i wiadomo, kto za tym stoi.


RE: Kupowanie filmów a piractwo - Grievous - 25-10-2017

Cytat:PŁYTA jest przeznaczona do użytku osobistego, jasne, ale kopiując materiał z niej i modyfikując go nie robisz tego z płytą, ale jej ZAWARTOŚCIĄ, a to moim zdaniem dwie różne sprawy.

Nah. Naprawdę nikomu nic do tego, co ty robisz sobie z tym we własnym zakresie. Jeżeli tego nie rozprzestrzeniasz, to nikt Ci nie może nic zrobić, nie ważne jakie sobie tam ostrzeżenia napisze.


RE: Kupowanie filmów a piractwo - Mefisto - 26-10-2017

(25-10-2017, 19:55)Grievous napisał(a):  Jeżeli tego nie rozprzestrzeniasz, to nikt Ci nie może nic zrobić, nie ważne jakie sobie tam ostrzeżenia napisze.

Dokładnie - chodzi o publiczne rozpowszechnianie bez zgody autorów (czyli w tym wypadku wytwórni), wliczając w to także pokazy oraz o ewentualne czerpanie na tym zysku.


RE: Kupowanie filmów a piractwo - zibiboniek1 - 20-01-2018

Ja wtedy kupuję dvd, ściągać nie ściągam, chociaż nieraz mnie korci żeby to zrobić, ponieważ wkurza mnie że kupuję oryginalny film i nie mogę go obejrzeć na czym chcę przez zabezpieczenia DRM (laptop linux, htpc kodi ) piraci sobie z zabezpieczeniami radzą, a na tym cierpię ja, legalny użytkownik.