![]() |
|
Jim Jarmusch - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Wydania Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-wydania-blu-ray-i-dvd) +--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy) +---- Dział: Reżyserzy (https://forum.filmozercy.com/dzial-rezyserzy) +---- Wątek: Jim Jarmusch (/watek-jim-jarmusch) |
RE: Jim Jarmusch - kew97 - 16-07-2017 Ja liczę na Gutka że wyda pakiet DVD Paterson i Gimme Danger, bo miały w podobnym czasie premierę. Choć pewnie skończy się na samym Patersonie, a Gimme Danger nie będzie w Polsce wydany jak inny muzyczny dokument Jarmuscha - Rok konia. RE: Jim Jarmusch - Panaes - 16-07-2017 Też tak sądzę. "Gimme Danger" zostanie całkowicie pominięty. Nie rozpaczam jakoś okrutnie, nie mniej chciałoby się mieć wszystko w polskiej kolekcji. ;) RE: Jim Jarmusch - mk1976 - 16-07-2017 Powód jest jeden, kasa. Niebieskie płyty nie przyniosą gutkowi oczekiwanego zysku. RE: Jim Jarmusch - matwiko - 16-07-2017 O nawet zdjęcie mojego zbioru Jarmusha pojawiło sie w 6 poście od tego czsu jeszcze kilka doszlo.Fajnie że jest zbiorczy temat. Niedy nie mogę się zabrac za uzupełnienie braków w seansach tego reżysera wiec nie mam jeszcze wyrobionej opinii o samym tworcy. Jak widac ma u nas szczescie do wydań i to głównie dzieki Gutkowi RE: Jim Jarmusch - Panaes - 16-07-2017 Szczęście w nieszczęściu, ale faktycznie - dobrze, że są.
RE: Jim Jarmusch - Ethan - 16-07-2017 Szkoda, że Gutek wydaje na DVD co dziesiątą swoją pozycję. Zwłaszcza, że człowiek nie może jak kiedyś być na 15 seansach w kinach studyjnych w miesiącu, jak w dawnych czasach. Z drugiej strony to pewnie nie wina Gutka tylko społecznego przyzwolenia na kradzież filmów w sieci. Przez to tacy mali i fajni wydawcy jak Manana czy Vivarto dali sobie spokój. RE: Jim Jarmusch - matwiko - 16-07-2017 Kto Cii kupi takie kino? Garstka osób w kraju. Po drugie do ambitnego czy trudnego kina rzadko sie wraca. Sam takie lubię ale taraz czesciej pożyczam i niekoniecznie muszę mieć w kolekcji. Nie są to Gwiezdne Wojny a raczej filmy na raz. RE: Jim Jarmusch - Wolfman - 16-07-2017 Masz w 100% rację. Najczęściej jeszcze takie kino jest przeintelektualizowane i mało kto do tego wraca raz na 20 lat, a co dopiero sens zakupu w kolekcji. Podobne filmy to ja online obejrzę i nawet nie potrzebuję wydania dvd , a co dopiero innych nośników. RE: Jim Jarmusch - Ethan - 16-07-2017 Totalnie się nie zgodzę z przeintelektualizowaniem kina studyjnego (nie podoba mi się słowo ambitne). Co jest przeintelektualizowanego np. w historii z Milczenia Lorny. Dominuje wyciszenie, realizm, mięso, życie. Czasami zamienia się to w realizm magiczny jak w przypadku Proroka. Większy problem ma raczej współczesne kino rozrywkowe, które próbuje opierać się na budowaniu wielowymiarowości swoich dzieł, uderza w anty- i posty- vide Watchmeni, chwyta się zagrywek znanych z kina niszowego (też głupia nazwa), dorzuci sepie, wsteczną narrację itd. Przecież mowa o ambitnym kinie w przypadku W głowie się nie mieści, tylko temu dziełu zaszkodziło. Że niby złożoność dziecięcej natury? wow? to do oświecenia w tej materii trzeba było amerykańskiej, pixarowej animacji ? Weźmy dalej Nolana z jego Batmanem. Przecież to przegadane-przeintelektualizowanie już na starcie przegrywa z Burtonem, który nie dość, że serwował rozrywkę, dorzucał swój artystyczny, niepowtarzalny styl. Panu Nolanowi pozostawało kręcenie bączkiem jak w końcówce Incepcji ![]() A czy do kina studyjnego się nie wraca. Byłbym chory gdybym raz na jakiś czas nie odświeżył Nienawiści czy Przed Wschodem Słońca. No i syndrom spadku sprzedaży dotyka też w naszym kraju dużych graczy. RE: Jim Jarmusch - kew97 - 16-07-2017 Ja do kina artystycznego powracam dużo częściej niż do rozrywkowego, które już po jednym seansie jest łatwe do przyswojenia i zrozumienia. A jak oglądam film z oferty np. Gutka czy Nowych Horyzontów to za każdym razem odkrywam coś nowego, coś czego za pierwszym razem nie dostrzegłem lub nie zrozumiałem sensu, a za drugim i kolejnym coraz więcej z seansu wynoszę. |