![]() |
|
Koronawirus - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Pozostałe (https://forum.filmozercy.com/dzial-pozostale--16) +--- Dział: Na luzie (https://forum.filmozercy.com/dzial-na-luzie) +--- Wątek: Koronawirus (/watek-koronawirus) |
RE: Koronawirus - Wolfman - 12-03-2020 Umarło 3% ludzkości na świecie? Bo piszemy o globalnym problemie czy też o tym co się dzieje u nas "na wsi" Byłem w ostatnich dniach w kilku krajach i w sumie wygląda, że "nic się nie stało" jak po polskim przegranym meczu. Więcej paniki sianej przez media i samych nakręcanych przez siebie ludzi. (12-03-2020, 17:16)ifeelveryblah napisał(a): ąd wziąłeś 0,000000001%?Znikąd to metafora, nie wyczułeś tego? Siedzę z kalkulatorem i liczę zgony, że podam cyfry? RE: Koronawirus - Gieferg - 12-03-2020 Cytat:Przecież śmiertelność na ten moment to ponad 3%. Skąd wziąłeś 0,000000001%? Na dobrą sprawę wypadałoby zestawiać ilość tych, co zmarli z tymi co wyzdrowieli, bo z pozostałymi nie wiadomo jeszcze co będzie. Chiny - zmarło - 3,169 wyzdrowiało - 62,826 Włochy - zmarło - 827 wyzdrowiało - 1,045 EDIT: +200 zgonów od wczoraj (oczywiście sytuacja we Włoszech jest odmienna bo tam impreza jeszcze się rozkręca, a nie minęło tyle czasu żeby dużo osób zdążyło wyzdrowieć, podczas gdy w Chinach, jesli wierzyć doniesieniom, nieco przygasa). Ale 3k trupów w stosunku do 63k wyzdrowień też za wesoło nie wygląda. RE: Koronawirus - Mierzwiak - 12-03-2020 (12-03-2020, 17:20)Wolfman napisał(a): Siedzę z kalkulatorem i liczę zgony, że podam cyfry?Skoro zabierasz głos i ogłosiłeś już że to tylko panika siana przez media a nie realny problem, to zakładam że jednak liczysz? RE: Koronawirus - Szczepan600 - 12-03-2020 Ogółem śmiertelność wylicza się tylko po przypadkach wyłapanych przez odpowiednie służby. Choruje znacznie więcej osób niż te w statystykach. Po prostu nie maja mocnych objawów i to mija. Dlatego należałoby zakładać, że śmiertelność jest niższa aniżeli te słynne 2-3%. Z drugiej strony... to jest jakkolwiek potwierdzona liczba. Wszystko inne to domysł. RE: Koronawirus - Nfsfan83 - 12-03-2020 Granicę i cała ta strefa shengen powinna zawsze być zamknięta, kiedyś były kontrole i trudno ludzie żyli. Co gorsza jest, że ciągle nie ma szczepionki... albo może ktoś nie chce aby była? Najgorzej ma grupa ryzyka czyli 60+ do tego problemy sercowo-oddechowe RE: Koronawirus - Gieferg - 12-03-2020 Odnośnie tych słabych objawów - pod koniec stycznia sąsiedzi znajomych wrócili z północnych Włoch (ale nie Lombardia czy Veneto) - za chwilę wszyscy mieli grypę, znajomi zaraz po nich też wszyscy mieli grypę z umiarkowaną gorączką i kaszlem. Potrzymało 7-10 dni i przeszło, teraz się zastanawiają czy to nie był ten wirus (chociaż we Włoszech wtedy jeszcze nie było potwierdzonych przypadków, pierwszy dopiero 31 stycznia). Przedział wiekowy - 30-40 i dzieci. RE: Koronawirus - Nfsfan83 - 12-03-2020 Jakbym był cyniczny choć nie jestem, napisałbym, że najbardziej z dużego żniwa w wśród 60+ by cieszył się zus mniej świadczeniobiorców emerytur. Jak nie putin to kornowirus. A kiedyś było tak spokojnie...
RE: Koronawirus - Szczepan600 - 12-03-2020 Akurat im bardziej otwarte granice tym lepiej i nawet korona nie powinna tego zmieniać. Ruch ludzi ograniczy stan wyjątkowy. Co do szczepionki, to amerykańskie służby epidemiologiczne mówią o roku do półtora. Co ma jak najbardziej sens. Nawet jeżeli dojdzie do jakiegoś super spięcia to 9 miesięcy jest bankowe, a potem będzie trzeba wyprodukować... no zastraszające jej ilości. RE: Koronawirus - Ethan - 12-03-2020 Gdyby nie było realnego zagrożenia, nie zawieszano by rozgrywek sportowych, w których rządzą przecież miliony. Wiadomo, choroba chorobą, ale chyba nie ma nikogo kto nie martwiłby się o swoich rodziców (niestety, oni są czasem gorsi niż małe dzieci gdy się tłumaczy, że trzeba w domu siedzieć ), czy nawet o swojej obecne czy przyszłe pociechy (Żona jest w szóstym miesiącu), mimo, że statystyki nie są dla nich specjalnie zatrważające. Problemem nie jest zresztą sam koronowirus ale bardziej jego natężenie i związane z nim braki kadrowo-sprzętowe vide Włochy, dlatego słusznie, że próbuje się "rozłozyć" w czasie występowanie, żeby można było pomagać jak największej liczbie tych rzeczywiście chorych. Jak ktoś słusznie powiedział, dobre byłoby ograniczenie handlu nie żywnościowego (chociaż tego też) czy funkcjonowanie urzędów. Smuci mnie tez trochę to "ironiczne" podejście do wirusa kolegów z pracy, którzy śledzą sobie statystyki na jakiejś mapie i bawią się w jakies obstawiania liczby śmierci itp. Młodych ludzi często tak napiętnowanych egoizmem, że aż strach. Chciałbym wierzyć, że ten koronawirus będzie może takim delikatnym powiewem ludzkiej solidarności, świadomym zrywem , który miał miejsce w latach 80tych, w czasach live aid, usa for africa czy zmierzchu zimno-wojennym i nadzieją na coś lepszego, co chyba zostało wówczas jednak zaprzepaszczone, ze względu na zachodni konsumpcjonizm i bazowaniu na taniej sile roboczej w biedniejszych częściach globu.
RE: Koronawirus - Szczepan600 - 12-03-2020 Akurat ironiczne traktowanie takich rzeczy (i innych smutnych/groźnych/niebezpiecznych) to dość częsty i bardzo "normalny" sposób radzenia sobie z sytuacją. To po prostu forma ochrony psychologicznej. Dlatego niech sobie obstawiają w mojej opinii :-) |