Filmozercy.com | Forum
Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Ogólnie o kinie (https://forum.filmozercy.com/dzial-ogolnie-o-kinie)
+--- Wątek: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa (/watek-kino-vs-streaming-w-czasach-koronawirusa)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - shaman72 - 01-05-2020

Jeśli jakość streaming`u będzie dobra, to wybiorę kanapę w domu Wink Od kilku lat i tak praktycznie oglądam w domu.Lubię ciszę i brak ludzi obok, aby delektować się filmem z własnego Home Cinema Wink Mam wykupiony abonament w Amazon Prime Video i HBO plus jakąś tam skromną kolekcję.Nic więcej do szczęścia nie potrzebuję.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Mefisto - 01-05-2020

(30-04-2020, 15:10)Gieferg napisał(a):  Co sądzicie? Zrezygnowalibyście z chodzenia do kina, gdyby była możliwość obejrzenia wszystkiego w dobrej jakości streamingu w dniu premiery?

Nie. Częścią kinowego doświadczenia jest właśnie to wyjście z domu i zakupienie biletu.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Gieferg - 01-05-2020

Dla mnie to kompletnie nieistotne, poza tym kłopotliwe.
Chodzę do kina żeby nie czekać kilka miesięcy na możliwość obejrzenia w sensownej jakości.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - pearlzfan - 01-05-2020

Ja już w sumie zrezygnowałem z kina kilka lat temu. Jak sobie policzyłem to do kina rocznie chodzę raz i musi to być film na który mam naprawdę mega hype (w tym roku będzie to Diuna) i nie chcę czekać 3 m-ce na BD. Zbudowałem sobie kino domowe takie jak lubię i wolę celebrować film sam lub z drugą połówką na własnych zasadach nie musząc znosić chamstwa i buceriady (lub, co zdarza się rzadziej, ale jednak, nieudolności obsługi, która nie potrafi ustawić projektora - zdarzyło mi się oglądać film przesunięty za bardzo w górę i dopiero bo interwencji zostało to poprawione, i kilka razy kontrast był spartolony).

Do tego na tyle znam swój smak filmowy, że już po zwiastunie jestem w stanie określić czy dany film mnie jara (idę do kina, bo muszę to obejrzeć jak najszybciej!)/interesuje (o, to może być ciekawe, obejrzę na streamingu i wtedy zdecyduję czy warto go dodać do kolekcji). Dlatego nawet jeśli streaming nie dostarcza mi idealnej jakości, to jest to fajna alternatywa, żeby móc poznawać filmy, które mógłbym obejrzeć, ale nie są warte całego ceremoniału związanego z wyjściem do kina.

Także streaming już mi zastąpił kino i nawet jak obejrzę coś, co mi się bardzo spodoba, to zwykle kupuję taki film/serial na płycie i robię rewatch Smile


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - shaman72 - 01-05-2020

@pearlzfan - mam dokładnie tak samo.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - HAL 9000 - 01-05-2020

Nigdy nie zrezygnuję z kina, nawet jak będą rozdawać w dniu premiery darmowe płyty UHD.
Kino miało umrzeć jak pojawiła się telewizja, potem kasety VHS itd. itd...

Niech żyje KINO!


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Wolfman - 01-05-2020

(01-05-2020, 14:40)HAL 9000 napisał(a):  Niech żyje KINO!
I $isney!!

edit
Di$ney!!


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Mierzwiak - 01-05-2020

Chyba raczej Di$ney jeśli już chcesz się bawić w taką pisownię, bo wyszedł Ci Sisney.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Glaeken - 01-05-2020

(30-04-2020, 15:10)Gieferg napisał(a):  Zrezygnowalibyście z chodzenia do kina, gdyby była możliwość obejrzenia wszystkiego w dobrej jakości streamingu w dniu premiery?
Nie. Pójście do kina to wydarzenie typu randka lub wyprawa rodzinna a nie tylko sam seans. Wychowałem się na chodzeniu na filmy do kin w czasach gdy magnetowid mieli tylko prominenci, tv nie miał pilota i miał 3 kanały a internetu wogóle nie było. Oby kina jeszcze istniały gdy dorośnie córka bo chciałbym aby i ona liznęla trochę tej magii kina (co prawda niewiele jej zostało odkąd istnieją multipleksy ale mimo wszystko jakaś tam namiastka pozostała).
(30-04-2020, 15:10)Gieferg napisał(a):  Czy właściciele sieci kinowych mogą powoli myśleć o pakowaniu manatków?
Nie. W kinach odbywają sie imprezy zorganizowane - urodziny, firmowe, gale, pokazy, premiery książek, wystawy, transmisje meczy na żywo, opery, nocne maratony, seanse dla matek z małymi dziecmi itp. (raz z ciekawości polazłem na turniej e-games w World of Tanks zorganizowany w Multikinie w Złotych Tarasach). Tak długo jak długo właściciele kin będą wpadać na pomysły jak można wykorzystać salę kinową by na niej zarobić poza wyswietlaniem filmu kinowego tak długo kina będą istnieć.
Poza tym w niektórych kinach są sale specjalne takie jak chociażby IMAX czy 4DX. Byłem też w kinie w którym siedzi się przy stoliku do którego można coś zamówić po wciśnięciu przycisku tj. przywołaniu kelnera. Fajna sprawa Smile Gdzieś czytałem też o kinie z bardzo wygodnymi kanapami/lóżkami.
Tak czy inaczej na razie kina się bronią... pozostaje pytanie: jak długo?




Wysłane z planety LV-426 przy użyciu Tapatalka


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Szczepan600 - 02-05-2020

Z punktu widzenia miłośnika filmów kina powinny zdychać jak najszybciej, bo od dawna żadne z nich świątynie filmu, a raczej festiwale partactwa i dziwności.

umówmy się, mówimy o jakości Streamu i salach Imax... ale na co dzień kończymy w Cinema City w sali gdzie ekranu nie czyszczono od kilku miesięcy, lampa w projektorze najlepsze dni ma za sobą, a inni widzowie nie ułatwiają miłej celebracji ekranu... a i jeszcze usłyszysz gdzieś zza ściany "Kierowca białego forda proszony do informacji". Serio Czy to Kraków, czy Poznań, Warszawa czy Zielona Góra o dobrą salę trudno. Jasne jakieś sale specjalne jak Imax czy 4DX czy co tam jeszcze są w pytkę i miło tam iść... ale ile razy się uda i jakie filmy tam zobaczymy?

Mam rocznie 100 seansów w kinie i z miejsca bym je zamienił na kanapę. Bo kino poza skalą (i premierami) nie oferuje mi jakości (studyjne to ogółem temat rzeka... zero kontroli kogokolwiek kompetentnego). Dlatego nie widzę plusów poza "seansami specjalnymi". A w zasadzie kino miało być możliwością zobaczenia filmu "najlepiej jak to możliwe". A po prostu tym obecnie NIE JEST. Jest duże i tyle. Mniej fajna rzeczy, gdy przyjdzie siedzieć z na maksa z boku i super daleko (bo umówmy się w sali kinowej może z 1/4-1/2 miejsc zapewnia sensowny/optymalny seans). Oczywiście niedługo przyjdą modernizacje (microledowe ekrany?), ale kiedy i jak to się odbije na finansach... nawet wole nie myśleć.

Poza tym kino sprzyja elitaryzacji niektórych dzieł. Ludzie często mają daleko do kin studyjnych, a czasami nawet do multipleksu. Jest w zasadzie drogą rozrywką (zwłaszcza bez Unlimited) i pochłania więcej czasu niż sam seans i to DUŻO więcej. Więc kina na dzień dzisiejszy tylko szkodzą sztuce filmowej. Ale jasne... ładne zarobki się w nich wykręca i to też jest ważne. Jednak mam wrażenie, że to kwestia przyzwyczajenia i zaraz VOD będzie wykręcało podobne (i może nawet na korzystniejszych zasadach finansowych dla studia aniżeli kina)

Oczywiście rozumiem w pełni, że ktoś lubi wyjść do kina. Spoko. Dla mnie to czasami też miła odmiana, ale wtedy mówimy o kinie w kategorii atrakcji typu karuzela. I fajnie, To miłe i pogodne... ale nie powinno być jedyna opcją na premiery. Problem chyba jednak w tym, że gdy pojawi się bezpośrednia konkurencja ta karuzela szybko zardzewieje, bo okaże się, że jest po prostu starociem, który żyje tylko napędzany mocą społecznej nostalgii i słynnym "ja to lubię ten zapach popcornu i porozumienie na sali".