Filmozercy.com | Forum
Billy Wilder - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: Wydania Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-wydania-blu-ray-i-dvd)
+--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy)
+---- Dział: Reżyserzy (https://forum.filmozercy.com/dzial-rezyserzy)
+---- Wątek: Billy Wilder (/watek-billy-wilder)

Strony: 1 2


RE: Billy Wilder - misfit - 05-05-2022

(05-05-2022, 07:50)Arbogast napisał(a):  To lekkie migotanie jaśniejszych partii obrazu około 11 minuty też potwierdzam.

To migotanie, będące bezpośrednio efektem ostrej redukcji ziarna, zdecydowanie nie nazwałbym lekkim. Przy okazji tegoż otrzymujemy zdecydowany spadek szczegółowości obrazu (mydło). Podobnie ma się sprawa np. od 42 minuty. Zgaduję, że w tych scenach posiłkowali się źródełkiem starszej generacji, bo pozostałe ponad 90% filmu prezentuje się już akceptowalnie.
Ogólnie jednak w niemal całym filmie można odczuć, że ziarno, a właściwie jego pozostałości, nie prezentuje się za dobrze.
Ale tutaj masz ode mnie usprawiedliwienie, bo projektor daje z natury zmiękczony obraz i kiepska kondycja ziarna nie jest tak dostrzegalna jak np. na LCD czy OLED.


RE: Billy Wilder - misfit - 09-06-2022

Recenzja nowego remastera Double Indemnity z criterionforum:
- edycja BD - https://www.criterionforum.org/Review/double-indemnity-the-criterion-collection-blu-ray
- edycja UHD - https://criterionforum.org/Review/double-indemnity-the-criterion-collection-4k-uhd-plus-blu-ray

Miałem okazję obejrzeć nowe BD od Criteriona i potwierdzam, że niemal w całości zostało zlikwidowane pulsowanie jasności obrazu, które wielokrotnie doprowadzało mnie do szału na BD od Eureki - żadne screeny nie ukażą tej ogromnej poprawy obrazu. Znacząco zredukowane zostały także drgania obrazu, oraz jego zabrudzenia, ale nie całkowicie.
Poprawione zostały też czernie, będące często u Eureki zwykłymi szarościami, które przy okazji tylko wzmagały widoczność niedoskonaleń obrazu. Teraz mozna się wręcz zastanawiać czy aby czernie miejscami nie są zbyt głębokie, bo w kilku ujęciach widoczność detali w ciemnych partiach obrazu pozostawia co nieco do życzenia.
Obrazek w nowym transferze jest też bardziej filmowy i z dużo lepiej prezentującym się ziarnem w ruchu względem wydania sprzed 10 lat. I o ile z całą pewnością nie jest to maksimum możliwości tego co możnaby uzyskać z w pełni zdrowego negatywu, gdyby taki istniał, to jednak przez zdecydowaną większość czasu obraz prezentuje się satysfakcjonująco.

Moja ocena obrazu nowego transferu od Criteriona - 3.75/5, BD od Eureki - 1.75/5.