Filmozercy.com | Forum
Avatar - seria (spoilery) - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy--13)
+--- Wątek: Avatar - seria (spoilery) (/watek-avatar-seria-spoilery)

Strony: 1 2


RE: Avatar - seria (spoilery) - HAL 9000 - 25-12-2025

(25-12-2025, 17:59)Juby napisał(a):  siedzenie w 6 rzędzie sprawiło, że napisy się jakby rozdwajały.

Wrocław ma 12 rzędów, więc wybieram najczęściej 6 lub 7 rząd, akurat teraz trochę się zagapiłem i musiałem wziąć 5, żeby siedzieć na środku (miałem 15-16 miejsce). Niby tylko jeden rząd bliżej, ale wiesz że IMAX ma bardziej pionowo (niż w normalnych kinach) ustawione rzędy i zaczynasz już wchodzić "pod ekran", więc trochę się bałem jak to będzie, ale było super. Myślę że te "rozdwajanie się" napisów, to może być kwestia siedzenia gdzieś bardziej z boku (lewo-prawo), czego staram się unikać.

Tak generalnie, gdybym miał IMAX na miejscu, to wybrałbym się kiedyś na seans jak jest już mało ludzi i poeksperymentował zmieniając rzędy i miejsca, sprawdzając jakie są granice tolerancji i gdzie jest najkorzystniej siedzieć. Póki co, trzymam się centralnie środka sali Smile


RE: Avatar - seria (spoilery) - Juby - 26-12-2025

Łódzki też ma 12 rzędów, siedziałem więc w samym środku (miejsce 13. jeśli dobrze pamiętam).


RE: Avatar - seria (spoilery) - Ash-9001 - 24-01-2026

W końcu wracam do cotygodniowych wizyt w kinie. Na szczęście udało mi się jeszcze złapać Fire & Ash. No zdecydowanie najsłabsza część, ale to nadal Cameron, a nawet słabszy Cameron jest według mnie lepszy niż 90% tego co leci w kinach Wink

Frustrujące jest dla mnie to, że akcja rozwijała się w tej części lepiej niż w poprzedniej tylko po to, żeby finał był taką niedopieczoną powtórką różnych motywów z jedynki i dwójki. Te już klasyczne sceny rozdzielania się rodziny i dzieciaków wpadających w tarapaty, tutaj według mnie były jakieś takie bardziej organiczne, z lepszym tempem, nie na siłę. Po prostu dobrze mi się je oglądało. Baaaaardzo mi się podobała Oona Chaplin w roli Varang, aktorsko zjadła tutaj wszystkich. Wielka szkoda, że nie położyli większego nacisku na ten nowy klan. W tej części naprawdę powinniśmy zmienić biome na taki ognio-wulkaniczny, z resztą chyba takie były zapowiedzi? Chociaż według mnie i tak Cameron zdołał pokazać tutaj dżunglę/las w trochę inny sposób niż w jedynce ale to trochę za mało, no a wodne rejony to już była całkowita powtórka z rozrywki. Dlatego dla mnie jednym z najfajniejszych momentów filmu była akcja w mieście ludzi, nawet wizualnie było to po prostu ciekawsze od reszty - jakby to ode mnie zależało to tam bym zrobił finał. Jeszcze mi się ten film układa w głowie, na pewno będzie rewatch na płycie, jak mam dać ocenę to było by to takie 6.9/10 Smile Pewnie będzie rosło po powtórkach.


RE: Avatar - seria (spoilery) - Gieferg - 14-02-2026

Bez dwóch zdań najsłabszy Cameron.

Przede wszystkim po filmie zatytułowanym "Fire & Ash" spodziewałem się czegoś nowego w stosunko do Way of the Water no i się przeliczyłem. Początek wskazuje, że fabuła skręci w inne rejony i na chwilę niby skręca, ale tylko po to by potem wrócić do zajomych klimatów i bić wszelkie rekordy powtarzalności. I tak, film jest bardziej wtórny niż T2, bo T2 choć jest fabularną kalką, przynajmniej ma do zaoferowania odmienny od oryginału klimat. A tu jest głównie powtórka z rozrywki z przyprawą w postaci nowego plemienia Na'vi, które w żadnym wypadku nie jest tak eksploatowane jak metkayina w dwójce. Finał to już w zasadzie kalka z finału A1 pomnożona przed podniesiony do sześcianu finał A2, tyle, że zamiast "tak samo tylko bardziej" jest po prostu tak samo tylko gorzej. Ogólnie film jest jakiś taki chaotyczny, powtarza te same motywy czy teksty (chocby Quaritch komentujący kwestię współpracy z Sullym) i w pewnym momencie robi się zwyczajnie męczący.

Mamy też parę WTF-kwiatków jak chocby scena ktorej Jake stwierdza

"A co tam, zabijmy Spidera"

, a metkayina powtarzają swój popisowy numer z A2 pt. "Znikamy w połowie finałowej bitwy, bo scenarzysta nie wie co z nami zrobić". Nawiązania do Aliens i Titanica też drażniły, a do tego umniejsza się tu znaczenie śmierci postaci, bo na Pandorze można dosłownie odwiedzać swoich zmarłych bliskich w niebie, pogadać, pożartować itp.

Na plus główna zła Na'vi, aż by się chciało ją oglądać na ekranie więcej (pierwsza akcja z jej udziałem to w sumie najlepsza scena akcji w filmie), ale niestety z czasem jej rola zostaje dośc ograniczona. Drugim największym plusem seansu była sala Dream w Heliosie, którą miałem okazję po raz pierwszy przetestować - i co tu dużo gadać - w przypadku trwającego ponad 3 godziny filmu możliwość rozwalenia się na kanapie jak u siebie w salonie to naprawdę fajna sprawa.

Strzeliłem sobie w ciągu tygodnie przed seansme A3 powtórkę A1 i A2 i dalej bardzo dobrze mi się je ogląda (A2 trochę gorzej bo drażnią dziwne zagrania scenariuszowe w paru miejscach), ale A3 odnotowuje dalszy spadek formy. Rękę Camerona dalej czuć, więc ogólnie oglądało się niby ok, ale problemów ma to sporo, a jesli ktoś nie lubił już A2 to w ogóle nie ma tu za bardzo czego szukać. W ogóle finał A2 w zestawieniu z tym co się tu serwuje wypada wręcz kameralnie, ale jednocześnie tez znacznie lepiej pod praktycznie każdym względem. Cos jaby porównać finałową bitwę w Transformews 1 i 3 - niby w 3 jest wszystkiego więcej, skala niby większa, ale nic tam juz nie robi większego wrażenia, podczas gdy w bitwie z pierwszego filmu była cała masa pamiętnych momentów. Tak samo i tutaj - zarówno finałowa rozwałka w A1 jak i w A2 działają świetnie, a w A3 głównie ziewam.

No i seria jest w takim punkcie w którym nie ma sensu jej kontynuować z żadnego innego powodu niż dla kasy, no ale w sumie po A1 była w tym samym miejscu, więc...

A1 - 9/10
A2 - 8/10 (po kinie było 9/10)
A3 - 7/10 (ale takie troche naciągane i nie wiem czy się utrzyma przy powtórce)


RE: Avatar - seria (spoilery) - Juby - 15-02-2026

Dawno żeśmy się tak nie zgadzali. W sumie dodałbym tylko, że...
(14-02-2026, 11:07)Gieferg napisał(a):  I tak, film jest bardziej wtórny niż T2, bo T2 choć jest fabularną kalką, przynajmniej ma do zaoferowania odmienny od oryginału klimat. A tu jest głównie powtórka z rozrywki z przyprawą w postaci nowego plemienia Na'vi
... to pasuje jak ulał również do części drugiej.

Pierwszą część uwielbiam (na filmwebie 9/10 z serduszkiem, a przy odpowiednim humorze może nawet dałbym dychę), druga to było max. 7/10 i najsłabszy film Camerona do tej pory, a trójki jeszcze nie oceniłem (najpierw chcę kupić na Blu i powtórzyć na spokojnie w 2D bez tych dodatkowych cudów na kiju), ale raczej będzie jeszcze niżej. Na kolejne części nie czekam, bo nie tylko nie czuję się zachęcony do śledzenia dalszych przygód tych bohaterów, ale też od dwóch filmów utwierdzam się w przekonaniu, że Cameron nie ma zbyt wielu dobrych pomysłów na eksplorowanie tego świata.


RE: Avatar - seria (spoilery) - Mefisto - 15-02-2026

(15-02-2026, 08:43)Juby napisał(a):  ... to pasuje jak ulał również do części drugiej.

Pierwszą część uwielbiam (na filmwebie 9/10 z serduszkiem, a przy odpowiednim humorze może nawet dałbym dychę), druga to było max. 7/10 i najsłabszy film Camerona do tej pory

"Dawno żeśmy się tak nie zgadzali" Smile


RE: Avatar - seria (spoilery) - Gieferg - 20-02-2026

Cytat:... to pasuje jak ulał również do części drugiej.

No nic na to nie poradzę, że na drugiej tego nie odczułem i bawiłem się świetnie oglądając ją w kinie i z przyjemnością sięgnąłem po nią ponownie (drugi i trzeci seans też weszły bardzo dobrze) podczas gdy na trzeciej ziewałem i zastanawiałem się co ten James odwalił za wiochę i jak myślę o ewentualnym postawieniu filmu na półce to tylko na zasadzie - "bo lubię dwa pierwsze i fajnie by było żeby seria była kompletna" a nie dlatego, że faktycznie bym chciał go mieć, czy do niego wracać.

Kolejne częsci mnie na tę chwilę nie interesują, jak mają tak wyglądac jak trójka to generalnie szkoda czasu.


RE: Avatar - seria (spoilery) - piotr81 - 24-04-2026

Opinie trochę zniechęcają, ale u mnie pewnie mimo wszystko stanie na półce.