![]() |
|
Kupowanie filmów a piractwo - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd) +--- Dział: Dział ogólny (https://forum.filmozercy.com/dzial-dzial-ogolny) +--- Wątek: Kupowanie filmów a piractwo (/watek-kupowanie-filmow-a-piractwo) |
RE: Filmy niewydane na Blu-ray - petycja? - Szczepan600 - 02-02-2016 Danus... błagam... serio... myślmy trochę i nie zasłaniajmy się ułomnymi zapisami w prawie zbudowanymi chyba w epoce kamienia łupanego. Przywitaj XXI i zrozum, że jeśli autor/wydawca prosi o zapłatę za dzieło, to wypada nie srać mu do ust i tego nie ignorować. Jeśli serio jesteś policjantem to proszę myśl coś o normalnej ludzkiej przyzwoitości. Bo idąc takim torem jaki zaprezentowałeś, to KAŻDE prawo jest super i najlepiej jeśli na wszystko się zgadzamy i niczego nie chcemy ulepszyć, bo napisane to pewnie prawdziwe (o ile tylko mnie dobrze robi... pomyślał Janusz). Serio... to nawet nie pół-argument. Bo jak kupuję coś kradzionego i wiem o tym... to paserstwo, a w przypadku plików nagle "dozwolony użytek" (ale tylko niektórych, bo oprogramowanie już nie :-D). Szatanie no średniowiecze. I brawo dla Sokala, który uosabia dobre myślenie. Jasne, że pirat w HD jest jakościowo lepszy od DVD, ale nie muszę z tego korzystać i można działać inaczej. RE: Filmy niewydane na Blu-ray - petycja? - faccalto - 02-02-2016 No właśnie zgodnie z myślą, "...że pirat w HD jest jakościowo lepszy od DVD, ale nie muszę z tego korzystać i można działać inaczej", co mamy zrobić w przypadku polskiego filmu wydanego jedynie na kiepskim dvd, gdzie naturalnie nie ma możliwości ściągnięcia go z zagranicy? RE: Filmy niewydane na Blu-ray - petycja? - Gieferg - 02-02-2016 Cytat:Ja naturalnie postępuję jak dorosły i niczego nie ściągam genialny poziom dyskusji. A co do prawa to jak dla mnie jest idiotyczne bo jak już to powinno się karać właśnie za ściąganie tego, czego się nie nabyło legalnie, a nie udostępnianie (no chyba, że płatne, to jak najbardziej). Cytat:A o co mi chodziło: Każde zassanie filmu z sieci to sygnał na zapotrzebowanie nielegalnej działalności ludzi udostępniających. Twoje zassanie to naturalnie kropla wśród wielu, ale jednak coś masę buduje. Ta masa to sygnał, by wykradać kopie, ripować, wrzucać i ogółem by proceder rósł. Na tej samej zasadzie można nawoływać do nie zabijania kurczaków - bo jak zjadasz, to dajesz sygnał, że trzeba je zabijać. A jak nie zjadasz to... i tak dalej będą zabijane a ty niebędziesz jeśc kurczaków. Sorry, za stary jestem na to, żeby wierzyć że naprawię/zmienię świat poprzez odmawianie sobie czegokolwiek. Poza tym i tak czuję że jestem bardziej fair w stosunku do twórców, niż ci, którzy działają zgodnie z literą prawa i na potęgę zasysają wszystko jak leci z takiego choćby chomika. No ale ja tego nie rozpatruję w kategoriach czarne/białe, a że nie mam Jezusa w avatarze to i nie aspiruję do bycia bardziej papieskim od papieża. RE: Filmy niewydane na Blu-ray - petycja? - Kirek - 02-02-2016 A jak w takim razie podchodzicie do tematu nagrania filmu z TV? Dekodery od kablówek oferują nagrywarki, nowsze TV również mają funkcjonalność pozwalającą nagranie sygnału na dysk zewnętrzny z zabezpieczeniem, że odtworzenie jest możliwe tylko na danym TV. Czy to też podlega pod kradzież? Jest to też jakaś forma ściągania ale od operatora kablówki, któremu za ten sygnał zapłaciłem a on rozlicza się z danym kanałem TV. Nigdzie tego się nie udostępnia ale zdarza się, że przed wykasowaniem obejrzy się dany film więcej niż raz a pewnie można by i taki tytuł trzymać do czasu padnięcia dekodera czy też TV lub HD. RE: Filmy niewydane na Blu-ray - petycja? - Szczepan600 - 02-02-2016 Genialny bo jak widać osiągnął swój cel i cię sprowokował;-). Nasze personalne postawy budują jakieś światopoglądy, więc każda jest ważna. Może świata nie zmienisz, ale dasz jakiś przykład. Może z czasem da to jakieś skutki. No, ale faktycznie... siedźmy, nic nie róbmy i na bank będzie lepiej :-D. Jesteś za stary, by tak prosto myśleć ;-). Faccalto-> Czekać na satysfakcjonujący cię nośnik. Ja bym tak zrobił. Jeśli się nie pokaże, może nakłonić ludzi do jakiejś petycji o wydanie tytuły przez odpowiedniego wydawcę. Trudne i "niefajne", ale przynajmniej się działa i coś robi, by było lepiej. Kirek-> Nie czytałem umów licencyjnych operatorów TV i nagrywania. Jednakże Zamknięty system, prawdopodobne % za opcję nagrywania do odpowiednich władz i dość zdrowy system, który jasno wymaga od ciebie wymiany treści z czasem itp. A na pewno buduje poświęcenie dla kultury, gdzie musisz coś nagrać, zarezerwować czas, opłacić całą platformę. Dla mnie ok... chociaż ponownie zaznaczam nie znam wszystkich szczegółów umów itp. RE: Filmy niewydane na Blu-ray - petycja? - Sokal - 02-02-2016 (02-02-2016, 14:19)Szczepan600 napisał(a): I brawo dla Sokala, który uosabia dobre myślenie. Jasne, że pirat w HD jest jakościowo lepszy od DVD, ale nie muszę z tego korzystać i można działać inaczej. Mam wrażenie że nie do końca się zrozumielismy. Jak jest dostępny bd to kupię bd, nawet za 100-200 zł (aczkolwiek szukam zawsze - jak każdy najtańszego sklepu; rozsądną cena moim zdaniem nie powinna przekraczać 70 zł). Ale jak bd (lub vod) nie został wydany nigdzie, to zdecydowanie wolę "pirata", niż dvd. Inna sprawa że tego nie robię, bo: - kupiłem już ponad 300 płyt bd i one wciąż mnie bawią (a 1/3 nadal nie obejrzana), - dużo filmów nagrywam z kablówki (na hdd w dekoderze - potem od razu kasuje, bo dysk szybko się zapełnia), - nie mam czasu i ochoty bawić się w ściąganie, - owszem czuję podskórnie, że jest to nie fair, aczkolwiek to chyba najsłabszy czynnik :-P Reasumując: 1. Polskie bd 2. Zagraniczne bd 3. VOD 4. Pliki z netu 5. DVD Przy czym jeśli film ma lecieć niedługo w tv to wskakuje pomiędzy bd, a vod. Szczepan, a Ty w ramach wspierania branży nie kupujesz też używek? RE: Filmy niewydane na Blu-ray - petycja? - Szczepan600 - 02-02-2016 Używki kupuję. Teraz bardzo rzadko, ale wiem o co chodzi. Rynek używek hipotetycznie zasila branżę, bo osoba od której kupuję może to wydać na inne dobra kultury. Jeśli nie (bo to tylko teoria i najlepszy scenariusz) to po prostu pieniądz jest w obiegu dla dobra jednostek (bo na coś w końcu wydadzą) i innych gałęzi rynku (które też uważam za ważne). Ludzie powinni spokojnie móc odsprzedawać swoje nabyte dobra. Więc po prostu czysto ideologicznie nie mogę z tym walczyć. Sprzedany film trafi do max 10 osób (licząc, że tylu będzie chciało go odsprzedać itp.) mieści mi się to gdzieś w granicach "zdrowego użytkowania". Nie mówię, że wszystko co napiszę musi być najlepszą opcją, ale po prostu polegam na intuicji w "byciu fair". A zrozumieliśmy się dobrze, tylko chyba zbyt serio potraktowałem to "nie znaczy, ze z tego korzystam" :-). RE: Kupowanie filmów a piractwo - Sokal - 02-02-2016 Serio, serio. Nie korzystam. Wysłane z mojego GT-I8190N przy użyciu Tapatalka RE: Kupowanie filmów a piractwo - Szczepan600 - 02-02-2016 Czyli zrozumieliśmy się chyba w miarę OK :-D. Moim zdaniem dobrze, że nie korzystasz. RE: Kupowanie filmów a piractwo - misfit - 02-02-2016 (02-02-2016, 15:20)Kirek napisał(a): A jak w takim razie podchodzicie do tematu nagrania filmu z TV? Podam podobny, ale bardziej złożony przypadek. Mam sobie HBO, którego pakiet regularnie opłacam od kilkunastu lat, ustawiam sobie nagrywanie interesującego mnie serialu, ale stał się zonk, była awaria prądu i nic się nie nagrało. Czy jeśli pobiorę ten odcinek z sieci, a po jego obejrzeniu go skasuję z dysku to czy mogę czuć się w związku z tym moralnym piratem ? Kogoś wyruchałem na kasie ?
|