![]() |
|
Kong: Wyspa Czaszki - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach) +--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy--13) +--- Wątek: Kong: Wyspa Czaszki (/watek-kong-wyspa-czaszki) |
RE: Kong: Wyspa Czaszki - shaman72 - 18-11-2016 Zazwyczaj w trailerze są najlepsze sceny z filmu Może mnie trochę poniosło, wybacz
RE: Kong: Wyspa Czaszki - Piotrek_30 - 20-11-2016 Zwiastun wiele obiecuje, czuję że będzie to jeszcze lepszy Kong niż ten z 2005. Czekam na premierę i wybieram się do kina. RE: Kong: Wyspa Czaszki - Mateusz - 11-03-2017 Nowy Kong to spore rozczarowanie. Jeśli uważacie, że bohaterowie Godzilli byli marni, to niestety w porównaniu z tymi papierowymi kliszami z Konga wypadają wręcz świetnie. Serio bohaterowie w tym filmie to są chodzące klisze bez żadnego charakteru i mające za zadanie jedynie ginąć lub w kuriozalny sposób posuwać fabułę do przodu. W trailerach pokazali większość ciekawych scen, które w filmie są rozwinięte, ale nie ma tego zaskoczenia co przy Godzilli. Sceny są ładnie nakręcone, ale to jedyny atut tego filmu. Kong wypada spoko, ale nie ma startu do króla potworów, gdyby nie wspomnieli w filmie, że cały czas rośnie, to jego pojedynek z Godzillą byłby czystą farsą. Do tego nie ma żadnej relacji pomiędzy nim a bohaterami filmu. Serio Brie Larson dotknęła jego nosa i ten już wie, że jest dobra bla bla bla. Starcia Konga z potworami też wypadają biednie, a zagrożenie z ich strony praktycznie nie istnieje. Tutaj również poziom MUTO niedościgniony. Film próbował stworzyć w pewnym stopniu klimat wojennego kina, ale niestety do tego potrzebne są postacie z krwi i kości, a nie znowu ograne klisze z listem do syna, czy stukniętym dowódcą, albo co gorsze dwóch najlepszych kumpli, którzy mają być humorystycznym aspektem filmu, a przyprawiali mnie jedynie o zażenowanie. Puszczenie fajnych kawałków z głośników w helikopterach to nie wszystko.. Co gorsze jedyną ciekawą i mającą jakiś potencjał postacią był Hank Marlow, zamiast tych kukiełek trzeba było skoncentrować się na nim i jego japońskim przyjacielu. Niestety mówię tutaj tylko o potencjale postaci, bo ich pokazanie w prologu było mega durne i koszmarnie nakręcone (CGI wraz z głupotą wypalają oczy). Dam 6/10 bo można się na tym filmie w miarę dobrze bawić, ale tylko wtedy jak wyłączysz kompletnie mózg. Jedyny pozytyw jest taki, że przy okazji wizyty w kinie na tym potworku, wybrałem się trzeci raz na Logana.
RE: Kong: Wyspa Czaszki - Inuki - 11-03-2017 A są jakieś nawiązania do Godzilli? Scena po napisach pokazuje coś konkretnego? RE: Kong: Wyspa Czaszki - Mateusz - 11-03-2017 Scena po napisach równie słaba co film. Nie liczcie na pojawienie się Godzilli. Są tylko jej zdjęcia, a w zasadzie malunki, przewijają się też inne potwory. RE: Kong: Wyspa Czaszki - Szczepan600 - 11-03-2017 A ja się podzielę adekwatną recenzją ;-) : youtube.com/watch?v=EktLYTn8dQQ RE: Kong: Wyspa Czaszki - Wolfman - 11-03-2017 Ten po lewej z fantazyjną fryzurką to Ty? RE: Kong: Wyspa Czaszki - Szczepan600 - 11-03-2017 Nie, No co ty! Chamska autoreklama? Nigdy! ;-) Ps. Zgodność nicku z nazwiskiem przypadkowa ? RE: Kong: Wyspa Czaszki - Wolfman - 11-03-2017 (11-03-2017, 20:05)Szczepan600 napisał(a): Zgodność nicku z nazwiskiem przypadkowa ?No tak właśnie sobie pomyślałem, gdzie tam Szczepan by dopiero przechodził etap wyciskania pryszczy
RE: Kong: Wyspa Czaszki - Szczepan600 - 11-03-2017 ojej ... dobra, subuj i nie gadaj :-D
|