![]() |
|
Grzes58: początek - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd) +--- Dział: Nasze kolekcje (https://forum.filmozercy.com/dzial-nasze-kolekcje) +--- Wątek: Grzes58: początek (/watek-grzes58-poczatek) |
RE: Grzes58: początek - Wolfman - 14-08-2016 Ja mam wszystko wymieszane na półce, amigowe, ps1-4, xbox1-3, pc, nintendo i saturn i kilka innych platform. Kolekcjonowałem głównie nowe w folii. Do grania kupowałem cart, steam, gog i itp. Trudno mi więc pokazać daną kolekcję. RE: Grzes58: początek - Szczepan600 - 14-08-2016 Ty Wolf nie marudź tylko zdjęcia dawaj! :-D Ja właśnie ogrywam Zeldę: link between worlds na 3DS. Jeśli ktoś nie grał, a lubi taki klimat... polecam ;-) RE: Grzes58: początek - Wolfman - 14-08-2016 Wrzuciłem kilka amigowych co miałem pod reką to możesz obejrzeć RE: Grzes58: początek - Grześ58 - 17-08-2016 Moja pierwsza aktualizacja Na pierwszym kadrze prezent (właściwie jedyna nowość) w postaci Zwierzogrodu oraz zapomniana wcześniej przeze mnie trylogia Strasznego filmu wydana przez SPI (średnio przepadam, ale to też prezent sprzed wielu lat). Na drugim - również przeze mnie zapomniany - box z siedmioma płytami DVD wydanymi przez Przegląd Sportowy pod tytułem "Historia futbolu. Piękna gra". Jako wielki fan futbolu (niemal od urodzenia), dostałem go kiedyś na Boże Narodzenie. Jakość wątpliwa, ale bardzo ciekawe materiały Trzecie zdjęcie (również z kategorii zapomnianych) to jedne z moich ulubionych filmów komediowych (i jedyne jakie mi się podobały z serii Kultowe komedie) oraz dwupłytowe wydanie z magazynu PlayDVD. Ciekawi mnie czy ktoś zbierał tę kolekcję. Z tego co pamiętam tytuły nie były raczej z kategorii AAA, dodatki w kiepskiej jakości, ale same filmy prezentowały się nieźle, na płytach zawierano oryginalną wersję językową i lektora (obie DD 5.1), a czasami dodatkowo trzecią (np. w prezentowanym Wasabi). PS. Jeśli ktoś nie oglądał jeszcze Zwierzogrodu, to z tego miejsca bardzo polecam tę animację. Chyba najlepszy film animowany jaki widziałem (przynajmniej w oryginalnej wersji językowej, polską będę dopiero testował).
RE: Grzes58: początek - innocentbuzztander - 19-08-2016 Historia futbolu, piękna rzecz. Fajne. RE: Grzes58: początek - Grześ58 - 03-11-2016 Skromny zakup. Pierwszy soundtrack, zdecydowanie mój ulubiony spośród wszystkich filmowych OST. Co prawda, miałem nadzieję na znalezienie na krążku Gonna fly now w wersji z Rocky Balboa, a nie z poprzednich części, ale nie robi to aż tak wielkiej różnicy. Miłym akcentem jest obecność wstawek w formie krótkich dialogów z filmów po każdej piosence, a jakoś nawiązujące do następnego granego utworu. Filmy zostały wydane w Wielkiej Brytanii i nie sądziłem, że wydania zachodnie takie mogą być. Naga broń jest najbardziej ubogim wydaniem filmu jaki posiadam na BD. W menu jeden statyczny obrazek, wybór języka, dostęp do scen, start filmu i to wszystko. Akurat przy tym filmie nie oczekiwałem tony dodatków, ale umówmy się, że to jest gorsze wydanie niż John Rambo z Monolithu, które przynajmniej posiadało ładne animowane menu Rocky również mnie zaskoczył. Nie posiada menu wcale (poza interaktywnym). A najlepsze jest to, że to wydanie jest uboższe niż wydanie DVD od Imperial! Poza tym, nie dało się tak zaprojektować okładki, aby "A" w wyrazie Balboa nie zostało ucięte? W polskim DVD też tak jest, ale w mniejszym stopniu i widać (w moim egzemplarzu przynajmniej), że okładka jest za szybko ucięta i trochę krzywo, więc wydaje się, że napis akurat był dobrze dopasowany. Jest to moja pierwsza styczność z wydaniami czysto zachodnimi (bez polskich ścieżek) i naprawdę miałem nadzieję na coś lepszego niż wydanie pokroju filmu z gazety w przypadku NG33. Ale cóż, może za wiele oczekiwałem, ten film nie jest jednak czymś specjalnym. Natomiast Rocky mnie zaskoczył.
RE: Grzes58: początek - Gieferg - 03-11-2016 Cytat:ale umówmy się, że to jest gorsze wydanie niż John Rambo z Monolithu Nie jest. John Rambo z Monolithu zawiera gównianą wersję z telewizyjnym kadrowaniem, więc jest bublem, Naked Gun 33 1/3 bublem nie jest. A dodatków nie ma w wielu wydaniach zachodnich (zwłaszcza starszych filmów) i to nie jest nic dziwnego. No i polecam jednak czytać recenzje przed zakupem. RE: Grzes58: początek - Grześ58 - 03-11-2016 Wiem, że czepiacie się tego kadrowania w tym filmie, bo już parę razy ta sprawa się na forum przewinęła, ale chodzi mi o zawartość płyty (film, menu, dodatki), a nie wygląd obrazu. Nie potrzebne mi recenzje w takim wypadku. Filmy te nie zostały wydane w Polsce na BD, a mnie zależy na samym filmie a nie na dodatkach, więc kupiłem w ciemno. Po prostu to był mój pierwszy zakup zachodniego wydania, myślałem, że tam filmy wydaje się z większą ilością dodatków i tym zaskoczeniem się tylko podzieliłem. Nie zmienia to faktu, że cieszę się z tego zakupu. Nie napisałem, że czuję się oszukany, bo wyobraziłem sobie nie wiadomo co na płycie i w ciemno miałem nadzieję, że to będzie. RE: Grzes58: początek - Gieferg - 03-11-2016 Hmm, tak się zastanawiam - na zdjęciu na pierwszej stronie już tez był Rocky Balboa na blu - kupiłeś jeszcze raz? ![]() Cytat:Po prostu to był mój pierwszy zakup zachodniego wydania, myślałem, że tam filmy wydaje się z większą ilością dodatków To nie jest takie proste. Polscy drugoligowi dystrybutorzy w rodzaju Monolithu wydają filmy "oskubane" z dodatków, więc w tym wypadku to tak wygląda, ale normalnie wydane filmy (czyli większość tego co wypuszcza Imperial, Galapagos czy Filmostrada) mają u nas te same dodatki co na zachodzie. No chyba, że czasem brakuje dodatkowej płyty. Cytat:Wiem, że czepiacie się tego kadrowania w tym filmie, bo już parę razy ta sprawa się na forum przewinęła, ale chodzi mi o zawartość płyty (film, menu, dodatki), a nie wygląd obrazu. Czyli w ocenie tego, które wydanie jest lepsze większe znaczenie ma dla ciebie animowane menu od prawidłowego obrazu? RE: Grzes58: początek - Grześ58 - 03-11-2016 Cytat:Hmm, tak się zastanawiam - na zdjęciu na pierwszej stronie już tez był Rocky Balboa na blu - kupiłeś jeszcze raz? Tamto z pierwszej strony kupiłem lata temu za grosze. Myślałem, że jest tanie, bo nie posiada polskiej wersji, a okazało się, że to region A. Także postanowiłem sobie kupić działające wydanie Cytat:Czyli w ocenie tego, które wydanie jest lepsze większe znaczenie ma dla ciebie animowane menu od prawidłowego obrazu? Nie, jakość obrazu (w tym kadrowanie) ma większe znaczenie. W tym konkretnym poście chodziło mi o to, że - cały czas czepiając się zawartości (dodatki, menu) - Naga broń posiada statyczne menu, wybór języka i dostęp do scen, a Rambo to samo z tą różnicą, że podoba mi się to animowane menu, więc w tej konkretnej kategorii (dodatki, menu) JR jest lepszym wydaniem od NG. Ale jeśli mówimy o wydaniu jako o ogóle (zawartość dodatkowa, obraz, dźwięk) to zgadzam się, że Naga broń jest wydaniem zdecydowanie lepszym
|