![]() |
|
Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd) +--- Dział: Dział ogólny (https://forum.filmozercy.com/dzial-dzial-ogolny) +--- Wątek: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” (/watek-rekonstrukcje-cyfrowe-na-blu-ray-od-%E2%80%9Estudio-filmowego-kadr%E2%80%9D) |
RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - Daras - 26-06-2020 Nie mam tego filmu. Spróbuję króciuteńko odnieść się do zarzutów, choć może bardziej do problematyki rekonstrukcji w ogóle. Gorsza jakoś określonych ujęć nie zawsze wynika z błędów popełnionych przez rekonstruktorów. Zwróćmy uwagę np. na kadr z D. Olbrychskim (dziewiąty w kolejności). Ziarno i ostrość nie powinny nikogo irytować. Dlaczego? Wszelkiej maści zbliżenia - szczególnie w dawnych filmach - wygrywały. Jeśli do tego obiekt był dobrze oświetlony, a materiał negatywowy poprawnie wywołany, uzyskiwaliśmy kadr referencyjny. Bardzo pomagał (często stosowany) duży otwór blendy / przesłony. Przy ustawieniach bliskich wartościom względnym (termin fachowy) obiektyw rysował optymalnie i teoretycznie uzyskiwaliśmy „maksymalnie” wyraźny obraz. Nadto zmniejszała się głębia ostrości rozmydlając nieco tło. Przy portretowaniu należało to do zabiegów celowych. To tak generalnie. W innych zrzutach zauważyłem typowe niedoskonałości wynikające z: cech materiałów światłoczułych (w Polsce często z NRD), możliwości obiektywów, sposobów wywoływania negatywów itp. Naprawdę luźne uwagi: 1. Zdjęcia robione pod światło najczęściej bywały kompromisem pomiędzy szczegółami widocznymi w cieniach a światłach. Przydałby się HDR. W ciemniach fotograficznych wykonywaliśmy różne sztuczki poprawiające rozpiętość tonalną podczas rzucania obrazu na papier światłoczuły. O tym mogę ewentualnie napisać w odrębnym poście. Natomiast kinematografia z „HDRem” miała pod górkę. 2. Sceny kręcone w ciemnych pomieszczeniach, co do zasady, cechowała gorsza jakość. Klisze o podwyższonej czułości dawały spore ziarno (w fotografii cyfrowej mówimy o szumach). Stąd taki obraz odbierano jako mniej ostry. Pisząc w sposób nowoczesny wyjaśnię, że negatyw np. 15 DIN posiadał zauważalnie lepszą zdolność rozdzielczą niż 27 DIN. Do tego dochodził konieczny spory otwór blendy, zatem z automatu spadek wspomnianej wcześniej głębi ostrości. Przy planach ogólnych problemy były gwarantowane. 3. Kurna! Wpadłem tu na chwilkę, a już zacząłem wystukiwać punkt trzeci. Stop! Mam jeszcze robotę do wykonania.
RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - misfit - 26-06-2020 Nie musisz mi przypominać podstaw, nie masz do czynienia z przedszkolakiem ![]() (26-06-2020, 21:51)Daras napisał(a): Gorsza jakoś określonych ujęć nie zawsze wynika z błędów popełnionych przez rekonstruktorów. Ale nierzadko też jest tak, że negatyw jest na tyle uszkodzony, że część ujęć (lub całość) pochodzi z gorszej jakości źródła. Na screenach akurat w sporej większości są te "lepsze". Struktura ziarnistości obrazu raz jest w miarę dobrze podkreślona, innym razem ewidentnie w ruchu widać, że obrazek jest odziarniony. Przepalenia widać szczególnie na piątym kadrze (ale nie tylko), niebo wygląda jakby to był jakiś film postapo - typowa przypadłość starszych rekonstrukcji. Do tego w cieniach kryje się sporo syfu, ale to efekt kompresji - OLED niestety takich rzeczy nie wybacza. Póki co widziałem 6 filmów z tych "nowych" rekonstrukcji na BD od Galapagos i Panny z Wilka prezentują się najmniej korzystnie. Gdybym miał dać więcej niż 3 za obraz to Wszystko na sprzedaż musiałby dostać 5, a dla Dyrygenta zabrakłoby skali. RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - Daras - 26-06-2020 (26-06-2020, 22:37)misfit napisał(a): Nie musisz mi przypominać podstaw, nie masz do czynienia z przedszkolakiem Bez jaj! Skąd pomysł, że post był adresowany wyłącznie do Ciebie. Forum pełni funkcję edukacyjną. Sporo osób tu zaglądających nie musi znać podstaw fotografii sprzed kilkudziesięciu lat, a rekonstrukcje należy oceniać także przez pryzmat tamtej wiedzy. (26-06-2020, 22:37)misfit napisał(a): ...Wszystko na sprzedaż musiałby dostać 5, a dla Dyrygenta zabrakłoby skali. Może napisz kilka słów o „Dyrygencie” (1979). Jeszcze się nie zdecydowałem na zakup. RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - Pan Anatol - 26-06-2020 Jakiś czas temu pojawiła się nawet recenzja: http://filmozercy.com/wpis/dyrygent-analiza-obrazu-i-dzwieku-wydania-blu-ray-klasyka-polskiego-kina RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - Daras - 27-06-2020 Dzięki. Piszę i mam. Tak serio - brak mi czasu aby choćby na forum zaglądać sukcesywnie. O innych zakładkach portalu nie wspomnę. RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - misfit - 27-06-2020 (26-06-2020, 23:33)Daras napisał(a):(26-06-2020, 22:37)misfit napisał(a): Nie musisz mi przypominać podstaw, nie masz do czynienia z przedszkolakiem Post był skierowany w moją stronę, bo po pierwsze pisałeś zaraz pod moim postem, a poza tym: cytat: "Spróbuję króciuteńko odnieść się do zarzutów". Ale mniejsza z tym. Zerknąłem na wersję sprzed rekonstrukcji i tak jak przypuszczałem niebo w tych problematycznych kilku ujęciach prezentuje się dużo korzystniej, np. Ogólnie w wielu miejscach wersja sprzed rekonstrukcji jest mniej poprzepalana. Tak, przy okazji obraz jest sporo ciemniejszy z mniejszą ilością widocznych detali w cieniach, ale bez przesady. W SDR od wielu lat dało się znaleźć kompromis pomiędzy ciemnymi i jasnymi partiami obrazu i tutaj też by się dało, ale podbity na maksa kontrast to częsta praktyka w starszych rekonstrukcjach. Poświata wokół jasnych obszarów obrazu jest obecna również w wersji sprzed rekonstrukcji, ale często mniej rzuca się w oczy (coś a'la przypadek z Seksmisją). Ciemnica to też miejscami przypadłość obrazu po rekonstrukcji, np. Nie wiem, może ten film tak został nakręcony ze zbyt małą ilością światła na planie i niewiele więcej dało się z tego wycisnąć, ale to nie zmienia postaci rzeczy, że to słabo wygląda. Poza tym bankowo tak nie wygląda obraz ze skanu negatywu 35 mm. Tyle ode mnie w kwestii Panny z Wilka. PS. Dyrygent póki co zrobił na mnie największe wrażenie pod względem jakości obrazka i ogólnie wszystkie rekonstrukcje od FIXAFILM jakie miałem możliwość obejrzeć (poza Dyrygentem - Danton, Korczak i Aktorzy prowincjonalni) nie mają się czego powstydzić w porównaniu do zachodnich remasterów . RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - Mefisto - 27-06-2020 Ten ostatni kadr wygląda FA-TA-LNIE. RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - Daras - 28-06-2020 Nie doszła na czas przesyłka z filmem, o którym chciałem napisać Kirkowi w innym miejscu. Zatem przedwakacyjną aktywność zakończę szczyptą uwag dotyczących filmu „Wszystko na sprzedaż” (1968). Krótko, bo naprawdę szkoda lata… 1. Szczerze polecam tę rewitalizację. Zatem potwierdzam spostrzeżenia z wpisu dotyczącego rekonstrukcji w ogóle. Wypisz, wymaluj – uwagi dotyczące dawnej technologii, oraz jej wpływ na „dzieła” obecnie publikowane jak najbardziej podtrzymuję. To naprawdę staranna rekonstrukcja. 2. Z powodów już opisanych mogą budzić zastrzeżenia ciemne partie obrazu. 3. Ha, sympatycy wspomnień dotyczący starych technologi zauważą kadr z dłońmi chwytającymi kliszę. Rany, skąd ja znam pryncypialny sposób oceny „próbek”. Tak to właśnie kiedyś wyglądało. 4. Oczywiście warto zwrócić uwagę na poprawną ostrość w jasnych partiach filmu. O tym „fenomenie” również wspominałem pisząc przed domową projekcją filmu „Wszystko na sprzedaż”. 5. Co do zasady większość zbliżeń ukazuje nam ostrość „brzytewną” (patrz choćby scena z radiem). Z jakiego powodu? Sprawę wyjaśniłem popełniając dawniejszy wpis. 6. Nadto, szukając wyrazistości warto zerknąć na wybrane sceny, np. z Husarią. Referencja! 7. Odrobina nostalgii. Karel (dawne forum Kino Polska) – chyba Cię widziałem w scenie z płonącymi zniczami. Och, ten Wajda. Pozdrawiam! Podsumowując – w mojej ocenia rekonstruktorzy stanęli na wysokości zadania. Na tym raczej kończę wpisy przedwakacyjne. Życzę dużo słońca! P.S. Misfit napisał: Post był skierowany w moją stronę, bo po pierwsze pisałeś zaraz pod moim postem, a poza tym: cytat: "Spróbuję króciuteńko odnieść się do zarzutów". Miałem na uwadze wyłącznie” ZRZUTY”. Nawaliła” najprawdopodobniej literówka, i tyle. Wierz, lub nie. Mam to... EDIT: Czy ktoś oglądał „Wszystko na sprzedaż”? Ciekawym uwag. RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - gamertr9 - 12-07-2020 Planuję kupić Trylogię Sienkiewicza na dvd, jakiego wydania najlepiej szukać? może być pack 3 w 1. Przypadkowo umieściłem w złym dziale, już zgłosiłem do usunięcia. RE: Rekonstrukcje cyfrowe na blu - ray od „Studio Filmowego Kadr” - Pan Anatol - 12-07-2020 Na DVD mówisz? O ile mi wiadomo, jedyne zrekonstruowane wersje Potopu i Pana Wołodyjowskiego na DVD to te: https://www.dvdmax.pl/potop-czesc-1-2-pakiet-2dvd,art680951 https://www.dvdmax.pl/pan-wolodyjowski-digitally-restored-dvd,art674086 Ale osobiście bardziej polecam wersje na Blu-ray od DMMS. Przynajmniej Potop, bo Pana Wołodyjowskiego nigdy nie lubiłem aż tak bardzo, by kupować to dosyć już drogie wydanie. Jeśli zaś chodzi o Ogniem i mieczem, to ten film chyba w ogóle nie został jeszcze zrekonstruowany i wszystkie wydania, nawet Blu-ray od DMMS, zawierają starą kopię, która cokolwiek by nie robić wygląda parszywie, więc jeśli koniecznie chcesz to mieć na nośniku fizycznym, to najlepiej chyba wziąć najtańsze DVD z Allegro. Albo jeszcze lepiej zaczekać parę lat, może do tego czasu doczekamy się przyzwoitego wydania.
|