![]() |
|
Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Pozostałe (https://forum.filmozercy.com/dzial-pozostale--16) +--- Dział: Na luzie (https://forum.filmozercy.com/dzial-na-luzie) +--- Wątek: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. (/watek-wspomnienia-z-epoki-vhs-jak-ogladano-filmy-dawniej-a-jak-to-wyglada-dzis) |
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Nfsfan83 - 03-05-2018 wolfman dla mnie magia, samo to, że np szukasz kasety vhs z ulubionym filmem, nie było neta, trzeba było pytać w wypożyczalni lub czytać jakieś magazyny o filmach, albo masz ludzi którzy lubią też filmy, kupujecie plakaty, wymieniacie wiadomości o aktorach, teraz to forum Filmożercy a kiedyś było twarzą w twarz. Teraz jest wszystko dostępne za łatwo, za szybko i się nie ceni. Mój rocznik 83 mało kto zna hity co ja lubię, roczniki po 90 a po 2000 to już w ogóle. Druga sprawa to faktycznie sentyment do czegoś na czym się wyrosło, miło się to wspomina, choć może nie było to idealne, to emocje z tym związane dają pozytywne wrażenia. RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda... - mkocisze - 03-05-2018 (03-05-2018, 17:54)wolfman napisał(a):(03-05-2018, 13:07)Nfsfan83 napisał(a): czytam to co napisał Daras i to właśnie była magia, seanse wspólne, montowanie, przegrywanie (bo aby przegrać trzeba puścić film w czasie realnym wymiana kasetSerio, magia? Z punktu widzenia dziecka gdy miałem vhs to było dosyć zabawne, bo można było przy okazji iść pograć w piłkę gdy film się kopiował. Z punktu widzenia dorosłego obecnie, to jakaś strata czasu, życia, pieniędzy na kasetę (wypożyczalnia + czysta) + proszenie się znajomego o vhs. Teraz klikasz i kupujesz oglądasz, lub pod sam dom podwożą. Masz czas na to by posiedzieć w gronie znajomych i wybrać seans filmowy jak ci pasuje, a nie jakie kasety są dostępne w wypożyczalni. Jeśli chodzi o magnetowidy z tamtych czasów, które chodziły po x lat. Owszem, ale teraz czy ja kupuję tv , odtwarzacz na całe życie? Nie żartuj, przy tym postępie technologicznym jaki jest obecnie, to nie ma sensu. Tutaj to bardziej chodzi o wspomnienia lat młodości, gdy się było młodym ogierem i była chęć na towarzystwo, wódkę i panienki , a i filmik się na vhs przy tym wszystkim obejrzało A jak mogę zapytać kolega to który rocznik? RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Wolfman - 03-05-2018 (03-05-2018, 19:56)mkocisze napisał(a): A jak mogę zapytać kolega to który rocznik?Zakładam, że młodszy dużo więcej od was . Nasłuchałem się już więcej podobnych opowieści. Z reguły nostalgia, za młodością.(03-05-2018, 19:49)Nfsfan83 napisał(a): wolfman dla mnie magia, samo to, że np szukasz kasety vhs z ulubionym filmemMasz za paroma kilnięciami to czego nie mogłeś mieć po iluś godzinach rozmów. Życie jest za krótkie by na każdą pierdołę tracić multum czasu. Ja tam cenię sobie wiedzę i to , że komuś chce się wklepywać to w net i mogę mieć większość rzeczy od ręki. Internet sprzyja dyskusjom , nawet i w pracy. Ostatnio zdarzyło nam się rozmawiać o Polsce sprzed 1772, mapy Polski w smartfonie na wyciągnięcie ręki , jak i znalezienie na przerwie szybko różnych faktów z tego okresu, a inaczej to co? Biblioteka i targanie map do pracy? Pewnie nie było by tych dyskusji nawet.
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda... - mkocisze - 03-05-2018 Tak myślałem...kolega to taki raczej "teoretyk" który lubi poopowiadać o rzeczach których nie doświadczył...w tym dziale będziesz się raczej marnował bo to prawie różnica pokoleń i doświadczeń życiowych i jak sam wyżej napisałeś "Życie jest za krótkie by na każdą pierdołę tracić multum czasu..." A z innej beczki - VHS to często też pierwsze zetknięcie z filmem "dla dorosłych" - od Emmanuelle po np. Panią Teresę....:-)) RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Wolfman - 03-05-2018 (03-05-2018, 20:31)mkocisze napisał(a): A z innej beczki - VHS to często też pierwsze zetknięcie z filmem "dla dorosłych" - od Emmanuelle po np. Panią Teresę....:-))Tego akurat doświadczyłem, była moda na "dogrywanie" filmów xxx na końcu kasety
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Kris - 04-05-2018 No cóż, fajne VHS-owe wspomnienia Pierwszy raz film z kasety wideo obejrzałem latem 1987 - wtedy w lokalnym, wiejskim domu kultury, co jakiś czas podłączano magnetowid do tv i można było obejrzeć ciekawy film. Udało mi się np. jednego z Bondów - "Zabójczy Widok", seria wtedy nie była oficjalnie dostępna w Polsce, czy dość ambitny film "Misja" - Rolanda Joffe.Akurat u mnie w klasie nikt nie miał "widea", ale niektórym udało się "wypożyczyć". Tak, właśnie, istniała instytucja wypożyczenia sprzętu wideo wraz z kasetami, za odpowiednią opłatą. Dwóch kolegów opowiadało więc ekscytujące historie a mnie w pamięci wbił się tytuł, który obejrzałem dopiero po kilku latach, czyli "Rambo". W domu odtwarzacz z możliwością nagrywania Akai, pojawił się chyba w 1991 r. Co sobotę rano, na godz. 7:30-8:00, udawałem się na okoliczny targ, gdzie wokół stolików targowych zbierała się zawsze grupka co najmniej kilkunastu osób, by wymienić się kasetami wideo. Każdy trzymał naręcze kaset, tak aby od razu widać było wypisane na nich tytuły. Oczywiście, największym niefartem było, gdy po przyjściu do domu, zamiast interesującego filmu na kasecie, nagrany był jakiś film z polskiej telewizji W owym okresie pojawiły się też wypożyczalnie kaset wideo. I rzeczywiście, jak wspominał Daras, ludzie wtedy dużo oglądali, sam byłem świadkiem rozmowy górników-filmożerców, którzy codziennie oglądali po kilka filmów (bo na drugi dzień trzeba oddać). Jeden z nich zachwycał się wtedy oryginalną kasetą wideo z dźwiękiem stereo, gdzie mógł usłyszeć przestrzenne efekty dźwiękowe w filmie akcji, po podłączeniu do stereofonicznej wieży.W latach 90-tych, wychodziło również bardzo fajne pismo "Cinema Press Video", gdzie można było znaleźć recenzje nowych filmów wydanych na kasetach, ciekawostki z branży i nie tylko... RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Gieferg - 04-05-2018 Magnetowid miałem w domu dopiero po komunii brata (czyli w 1994 roku), wcześniej się oglądała u kumpla i u sąsiada - pierwsze seanse VHS jakie pamiętam to min. Running Man z i Herkules w Nowym Jorku z Arnoldem, double-feature Rambo/Rambo II, Winnetou w dolinie śmierci czy Batman Burtona. kiedy zamieszkalismy na osiedlu z wypożyczalnią VHS, zaczęło się oglądanie hiciorów takich jak T2 (oglądany tyle razy, że w końcu kupilismy z bratem tę kasetę z wypożyczalni i mam ją na półce do dziś), Universal Soldier, Alieny i wiele innych. Ze dwa razy zdarzyło się skopiować film z wypożyczalni za pomocą dwóch magnetowidów (Predator 2 i Terminator). Po kilku latach magnetowid mi się niestety zepsuł w taki niefajny sposób, że każda kaseta wychodziła z niego z wyszczerbioną stroną taśmy odpowiadającą za audio (i nic nie bło słychać) przez pierwszą godzinę taśmy, co za tym idzie przestaliśmy wypożyczać filmy z wypożyczalni, zamiast tego nagrywając na potęgę z TV w trybie LP który pozwalał zmieścić 6-8 godzin na jednej kasecie. Z tych czasów pochodzi większość moich ulubionych wersji lektorskich, z którymi do dziś oglądam filmy na blu-ray (bo to dla mnie istotniejsze niż dźwięk przestrzenny i choćby Wolfman się dopieprzył kolejny tysiąc razy i tak tego nie zmieni ).
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Juby - 04-05-2018 Super temat!! Odtwarzacz VHS stał w domu od... kąd pamiętam. Rodzice mieli 4-godzinne nagranie z wesela z 1990, więc musieli je na czymś oglądać. [obecnie mają je przegrane na DVD]Od zawsze mieliśmy kilka kaset, na których ojciec nagrał sobie parę filmów (m.in. Potop i Pan Wołodyjowski z "dwójki", Terminator 2 - przegrany z oryginału z Knapikiem, Rambo 2 - z Polsatu z Szołajskim, bajki Looney Toones z Canal+, lub Kacze opowieści w TVP1) + co najmniej dwie kasety, które przez lata brałem za oryginały, a tak naprawdę były piratami z ryniacza w nieoficjalnych okładkach (Szklana pułpaka 3 z Knapikiem, której skan mojej okładki hula po chomikuj + animowani Flinstonowie, kilka odcinków). https://www.google.pl/search?q=szklana+pu%C5%82apka+3+vhs&rlz=1C1GGRV_enPL770PL770&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=0ahUKEwi9-s-cmOzaAhUBVywKHdCGBrwQ_AUICygC&biw=1600&bih=794&safe=active&ssui=on#imgrc=R0hFwfcCG3vv8M: Stary Panasonic w końcu siadł, więc jakoś na przełomie wieków rodzice kupili nowy odtwarzacz - srebrny, LG z dwoma odtwarzaczami: VHS z prawej i DVD z lewej. To była nowość! ![]() Coś takiego: Mieliśmy z braćmi nakupowane sporo kaset i nagrywaliśmy na nie filmy/seriale z tv. Mój starszy brat był w pewnym momencie maniakiem, który "bo już umie" nagrywał filmy codziennie, choć nie zdążył obejrzeć jeszcze tych, które miał na kasecie wcześniej. Sam posiadałem co najmniej 4 swoje kasety, nagrywałem na ne również w LP, dzięki czemu miesciło się więcej materiału. Pamiętam, że miałem kasety z nagranym RoboCopem (wiile bym dał żeby znowu obejrzeć ten film z Łukomskim z TVP), Rockym I i II, Supermanami I-II + MTV Making the movie do SR, Koszmarem z ulicy Wiązów i wiele, wiele więcej. Filmy nagrywało się, ale także przegrywało, z tym, że czasów podłączania dwóch odtwarzaczy już nie pamiętam (za mały byłem), bardziej przegrywanie z płyty DVD na kasetę w kieszeni obok. ![]() Żeby nie było, już wtedy byliśmy zbieraczami. Pamiętam jak tata wracając z delegacji kupił oryginalne Mroczne widmo i Facetów w czerni! Później Ogniem i Mieczem i nowe W pustyni i w Puszczy. Następne były chyba Trzynasty wojownik i Małolaty Ninja w Lunaparku. Mama kupowała nam animacje (m.in. Dawno temu w trawie, Atlantyda Disneya, Dinozaur, Bionicle: Maska Światła, 4 animowane Batmany dla mnie - fana ). Z czasem zebraliśmy tego niemal setkę, pamiętam, że ostatnią kasetę jaką kupiłem był Batman - Początek w listopadzie 2005 roku. Starszy brat kupił jeszcze Zemstę Sithów (grudzień) i Czarę ognia (marzec 2006 roku). Gdy czekaliśmy na King Konga okazało się, że wyszedł już wyłącznie na DVD. ![]() Niestety, choć sentyment był wielki, ostała mi się zaledwie jedna kaseta. Przy przeprowadzce do Łodzi wziąłem ze sobą Terminatora 3, a wszystkie taśmy, które zostały w domu zostały przez ojca i starszego brata wyrzucone do śmieci (nie wiem po jaką cholerę, przecież są kolekcjonerzy, mogłem sporo z tego sprzedac na olx). Długo im to wypominałem.Mimo 4:3, braku możliwości wyboru lektora, niekiedy okropnie zjechanych taśm i wielu innych problemów - uwielbiałem i wciąż bardzo miło wspominam czasy VHSów oraz ekscytację związaną z włączaniem nowego filmu, wieczorem, na dużym telewizorze w dużym pokoju (czy. rodziców). Już same reklamy "wkrótce na kasetach wideo" i "wkrótce w kinach" powodowały ciary! Teraz niektorzy nie kupują już Blu-ray, bo to czy tamto, czy jeszcze sramto. Wtedy ważny był po prostu film, eh. Aha, też byłem jednym z tych, którzy po obejrzeniu filmu cofali kasetę do początku. Starszy brat wbił mi w głowę ten nawyk. O tym, że dostaje się karę za nie cofnięcie nie wiedziałem, a korzystaliśmy (sporadycznie) z usług co najmniej trzech wypożyczalni na przestrzeni ponad 10 lat. RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Nfsfan83 - 04-05-2018 Robocop z Łukomskim z TVP wersja nie ocenzurowana tłumaczenie T.Beksiński oglądam to ciągle
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - sebas - 04-05-2018 (04-05-2018, 14:53)Juby napisał(a): Super temat!!Dzięki. Nie sądziłem, że tak dobrze się przyjmie. Zauważyłem, że wielu forumowiczów przekazuje ciekawe informacje dotyczące strony technicznej VHS. Postaram się to wszystko jakoś uporządkować i przygotować coś w stylu "słowniczka" pojęć związanych ze sprzętem VHS. Dodam stosowny spis treści w pierwszym poście, aby było łatwo odszukać interesujące informacje. Ze swojej strony przygotowuję "materiał" o tym jak ewoluował system VHS (min. będzie o VHS-C i SVHS), no i trochę info o kablach którymi te wszystkie wynalazki się łączyło - tu też jest kilka ciekawostek. Ale to w swoim czasie, bo mamy jeszcze "majówkę" i trzeba trochę odpocząć. |