Filmozercy.com | Forum
Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Ogólnie o kinie (https://forum.filmozercy.com/dzial-ogolnie-o-kinie)
+--- Wątek: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa (/watek-kino-vs-streaming-w-czasach-koronawirusa)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - HAL 9000 - 02-05-2020

(01-05-2020, 20:49)Glaeken napisał(a):  nocne maratony

Oj tak. Maratony potrafią mieć bardzo niepowtarzalny klimat i niekiedy atmosfera jest jak na koncercie (brawa itp.) Big Grin

Tak swoją drogą, muzyki na żywo też nie zastąpi płyta SACD i choć w sporze Menuhin-Gould, opowiadam się po stronie wybitnego pianisty i kluczowej roli fonografii, bo przecież nie każdy ma możliwość usłyszeć ulubionego artystę na żywo, pomijając już fakt, że obaj panowie dawno nie żyją. To jednak, koncerty są czymś wyjątkowym i niepowtarzalnym.
Na pożegnalnej trasie Slayera byłem 2 razy - warto było  Heart

Tak więc, niech żyje kino i muzyka na żywo!

Jak ktoś miał/ma możliwość oglądać nieme filmy z taperem to zazdroszczę.
Jest/był też cykl "Star Wars" z orkiestrą.

Odbiegając już całkowicie od tematu, ale pozostając w kręgu odbioru dóbr kultury (komiksy, grafiki): papier>>>>>>cyfra

(01-05-2020, 17:52)Mierzwiak napisał(a):  Chyba raczej Di$ney jeśli już chcesz się bawić w taką pisownię, bo wyszedł Ci Sisney.

Dokładnie. Trollololo też trzeba umieć, albo chociaż umić Big Grin
Podam gotowce na przyszłość:
Di$n€y
Di$n€¥
Dla zaawansowanych:
(Naira)
Di$₦€¥
(Dong)
₫i$₦€¥






RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Glaeken - 03-05-2020

(02-05-2020, 01:18)Szczepan600 napisał(a):  Z punktu widzenia miłośnika filmów kina powinny zdychać jak najszybciej, bo od dawna żadne z nich świątynie filmu, a raczej festiwale partactwa i dziwności.
Zgodzę się ze wszystkim co napisałeś ale z drugiej strony w takim tempie niedługo zabunkrujemy się w swoich mieszkaniach i będziemy łykać film za filmem leżąc na kanapie, wpieprzając popcorn oraz wdychając własne pierdy Smile
Kiedyś bilety były drogie, sklepików praktycznie nie było, siedzenia skrzypiały a po 1h bolała od nich dupa (kulturę osobistą wspołwidzów pominę bo chamstwo w kinie było od zawsze), taśma czasem się urywała, zdarzały się przestoje w seansie, klima szwankowała, dźwięk się gubił ALE to w niczym nie przeszkadzało celebrować filmu. Teraz mamy wszystko pod ręką, technologia poszła naprzód i odnoszę wrażenie, że zupełnie tego nie doceniamy.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Szczepan600 - 03-05-2020

Inaczej, to wszystko bardzo przeszkadzało... ale nie miałeś wyboru :-) (pewnie nawet się mówiło „to część doświadczenia”)

A co do izolacji. Cóż Dla mnie nic strasznego, ogółem to idąc do kina nie czuje się strasznie „social”. Bo to nadal obcy ludzie, z którymi nie gadam w zamkniętej sali, gdzie wąchamy pierdy wszystkich (bo pierdzą i my to wiemy). Bardziej traktuję to jako przedłużenie swojego hobby i zmianę otoczenia, ale nie jest tak, ze nie mogę bez tego żyć.

Dlatego ja nadal nie będę ich bronił (bo nie mam za co)... ale lubię i pewnie nadal będę łaził :-D


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Glaeken - 03-05-2020

(03-05-2020, 13:53)Szczepan600 napisał(a):  Inaczej, to wszystko bardzo przeszkadzało... ale nie miałeś wyboru :-)
Po prostu pójście do kina celebrowało się zupełnie inaczej niż teraz. Planowało się z dużym wyprzedzeniem, jak jakąś podróż do innego miasta. Wszelkie niedogodności się ignorowało albo w ogóle się na nie nie zwracało uwagi bo najważniejszy był sam film. Teraz w jednej ręce nachosy, w drugiej cola, w zębach popcorn, gogle 3D, super-mega-wygodny fotel i inne chuju-muju a przed seansem obowiązkowy blok reklamowy... samo przygotowanie trwa i kosztuje więcej i jest ważniejsze niż sam film. W takich starych, skrzypiących, śmierdzących wilgocią kinach zakochałem się w Obcym czy T2 bo skupiałem się TYLKO na tym co dzieje się na ekranie. Jest obraz, jest dźwięk, siedzę na dupie... no i super.. więcej do szczęścia nic nie trzeba. Oczywiście patrzę przez pryzmat zauroczonego magią Hollywoodu szkraba niemniej jednak wrażenie było tak ogromne (bez Imaxów, 4DXów, 3D i innych dupereli), że pozostało do dziś. Klimat.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Gieferg - 28-05-2020

Niby mają otwierać kina, ktoś się wybiera?
Mi się tam oglądanie filmu w maseczce nie uśmiecha, poza tym i tak nie ma żadnych filmów, na oglądaniu których w kinie by mi zależało, więc póki co dziękuję, postoję.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - sebas - 28-05-2020

@Gieferg
Ja mam 4 vouchery jeszcze nie wykorzystane. Za jakiś miesiąc chętnie bym poszedł. Repertuar jest pewnym probemem, ale jakby jakieś ciekawsze tytuły z początku tego roku i ewentualnie drugiej połowy poprzedniego powatarzali, to chętnie bym skorzystał...


Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - frantic85 - 28-05-2020

Multikina, Cinema City oraz Heliosy nie otworzą się 6 czerwca, podali już oficjalne komunikaty.

Wysłane z mojego MAR-LX1A przy użyciu Tapatalka


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Juby - 28-05-2020

Maseczka do zdjęcia jak tylko zgasną światła na sali. Jeśli Tenet naprawdę trafi do kin w lipcu, a CinemaCity się otworzy, to będę chciał się wybrać. Poza filmem Nolana chyba pierwsza interesująca mnie premiera to Bond w listopadzie, więc być może dopiero wtedy po raz pierwszy od stycznia postawię nogę w kinie.


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Pablo0909 - 28-05-2020

(28-05-2020, 09:31)frantic85 napisał(a):  Multikina, Cinema City oraz Heliosy nie otworzą się 6 czerwca, podali już oficjalne komunikaty.

Wysłane z mojego MAR-LX1A przy użyciu Tapatalka

Wykończą je. Powstaną Wielkie Kina Narodowe Big Grin  Będzie jak za komuny, gdzie wszystko było "własnością" ludu pracującego miast i wsi, tak teraz wszystko będzie "własnością" Narodu" Big Grin  Big Grin


RE: Kino Vs Streaming w czasach koronawirusa - Kirek - 28-05-2020

(28-05-2020, 09:31)Juby napisał(a):  Maseczka do zdjęcia jak tylko zgasną światła na sali.
Tylko w ten sposób łamiesz przyjęte zasady a co gorsza tym czynem nie zwiększasz zagrożenia dla siebie tylko dla innych. Myślę, że większość osób spodziewa się tego typu zachowań więc przypuszczalnie do kin wybiorą się tylko osoby, które nie przejmują się zbytnio możliwością zarażenia. To trochę jak z gadaniem, świeceniem telefonem czy mlaskaniem/siorbaniem, co z tego że przeszkadzam innym ważne że ja bawię się dobrze Wink