Filmozercy.com | Forum
Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Ogólnie o kinie (https://forum.filmozercy.com/dzial-ogolnie-o-kinie)
+--- Wątek: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych (/watek-ogladamy-filmy-i-seriale-na-serwisach-streamingowych)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Gieferg - 24-05-2022

Cytat:Otwarcie (błysk w okularach Riddlera, montaż przestępców w Gotham, pierwsze pokazanie się Batmana z "I'm Vengeance")
W sumie to żadnej z nich już nawet nie pamiętam.
Cytat:Pościg też widziałem już 3 razy
Ja na nim zacząłem przysypiać...


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Juby - 24-05-2022

[Obrazek: f718982313_po_prostu.jpg]


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - HAL 9000 - 07-06-2022

The Beatles: Get Back (Disney +) Rewelacyjny mini serial dla fanów The Beatles. Zobaczyć chłopaków na próbach i jak powstawały niektóre utwory - bezcenne.
Ocena może być tylko jedna: 10/10  Heart
Za miesiąc premiera BD i byłby to priorytetowy zakup obowiązkowy, gdyby nie jedno ALE...
Peter "Rzeźnik" Jackson zmasakrował obraz w niewyobrażalny wcześniej dla mnie sposób i ten serial, to mój kandydat do nagrody "Najbardziej spartolona renowacja w XXI wieku" czysta rzeźnia:
[Obrazek: z12343409Q,Obraz-przed-i-po--renowacji-.jpg]

Więc zakupu nie będzie. Myślałem, że jestem dość tolerancyjny jeżeli chodzi o usuwanie ziarna itp. (Terminator, Predator), ale nie znałem możliwości Jacksona i jego maszynek do mielenia ziarna, czy też jak się domyślam, po prostu wzięli oryginalne taśmy i potraktowali je kretem:
[Obrazek: 6604811_0_i1064.jpg]


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - sebas - 29-09-2022

Uwaga - opinie zawierają spoilery.

Mandalorian (sezon 1) - bardzo nierówny poziom poszczególnych odcinków. Niektóre całkiem fajne jak, "The Prisoner" czy "Sanctuary", inne jak finałowy "Redemption", słabe. Szkoda, że w kolejnym nie zobaczymy już Kuiila i IG-11. Od strony technicznej jest też (niestety) różnie. We znaki daje się miejscami technologia StageCraft. O ile dla aktorów to faktycznie może być "rewolucja" i zminimalizowanie niedogodności związanych z "graniem" na tle green-screenu, o tyle dla widza efekt końcowy w dalszym ciągu wygląda podobnie w przypadku obu technologii. Daje się to szczególnie zauważyć w scenach plenerowych, przy nieruchomej kamerze.  Kostiumy i scenografia są w porządku, biorąc pod uwagę fakt, że to tylko serial który nie mógł dysponować budżetem na poziomi zbliżonym do dwugodzinnego filmu kinowego. Ocena 6/10.

Mandalorian (sezon 2) - dużo lepiej pod każdym względem. Efekty specjalne (choćby smok Krayt) na dużo wyższym poziomie. Odcinki (w większości) skonstruowane tak, że stanowić mogą odrębne historie, powiązaną oczywiście z główną osią fabuły, do których można selektywnie wracać. Czyli trochę tak, jak to drzewiej tworzyło się seriale. Fajne, nowe lokacje takie jak Trask, pokazane ponownie, ale od dużo ciekawszej strony Nevarro, czy Morak. Aha, żadnego odcinka nie reżyserował Taika Waititi, co jak dla mnie podbija sumaryczną ocenę przynajmniej o 0,5 punkcika  Wink. Ocena 7,5/10.

Obi-Wan Kenobi - miniserial który pierwotnie miał być filmem kinowym. To niestety trochę widać. Gdyby pominąć niektóre sceny i skrócić całość o powiedzmy jeden odcinek, to fabuła zyskała by na dynamice. Skoro ma być miniserial, to liczba odcinków nie powinna mieć większego znaczenia. Nie oznacza to jednak, że jest jakoś bardzo źle. Na duży plus Ewan Mcgregor, Vivien Lyra Blair jako Leia, czy Rupert Friend jako Wielki Inkwizytor. Do grającej Reve Mosoes Ingram też nie widzę powodów do dużych zastrzeżeń i nie rozumiem skąd ten hejt wokół jej roli. Na plus dwa pojedynki - Obi vs Anakin (jeszcze jako padawan) i finałowy Obi vs Vader. Muzyka podobała mi się zdecydowanie bardziej niż ta w Mandalorianinie, no i wybrzmiewa (nawet delikatnie gdzieś tam w tle) niemal przez cały czas, a to kiedyś był w Gwiezdnych Wojnach (ale też i kinie przygodowym lat 80-tych) standard. Ba, poszczególne postaci miały nawet własne motywy muzyczne. To zdecydowanie pomaga w budowaniu klimatu. Na minus kwestie techniczne. StageCraft ponownie daje się negatywnie we znaki, zwłaszcza w finałowych scenach z Revą na Tatooine. Lokacje też miejscami słabe, przykładowo planeta Mapuzo ze swoim krajobrazem, wyglądem kopalnii, prezentuje się niemal jak Ziemia. Nie czuć kompletnie, że to inna planeta, gdzieś w odległej galaktyce. Jako całość seria stoi gdzieś na poziomie drugiego sezonu Mandalorianina. Ocena 7/10.

The book of Boba Fett - słabizna. Niesamowita słabizna. Zacznijmy od scenariusza. Boba Fett - jeden z najlepszych łowców nagród w Galaktyce - postanawia po hospitalizacji u Tusken Riderów być porządnym władcą Mos Espa. Szczerze powiedziawszy wolałbym tu Bobę , który po porażce nad jamą Sarlacca wylądował na szarym końcu rankingu łowców nagród i musi z trudem  odbudowywać swoją reputację, realizując początkowo najgorsze zlecenia. Byłaby okazja do pokazania zupełnie nowych zakątków Galaktyki, a każdy odcinek mógłby przedstawiać jedno zlecenie. A tak dostajemy mało wiarygodną historyjkę jak to Boba bezproblemowo zlikwidował Bilbo Fortunę, ograł Huttów, a potem pogonił Pajków. Scenografia miejscami bardzo słaba. Wszystkie ulice w Mos Espa równe niczym stół. Czyściutko, a to przecież miasto w którym toczy się walka o wpływy pomiędzy różnymi frakcjami przestępczego półświatka. Charakteryzacja i kostiumy też kuleją. Chociażby postać Cada Bane. W animowanej serii The Bad Batch wyglądał tak:




Pokaleczona twarz, znoszone ubranie, podniszczony osprzęt. A tutaj otrzymujemy sztucznie wyglądającą charakteryzację i niemal czyściutki, czarny płaszcz pomimo tego, że akcja ma miejsce na pustyni.




Dla porównania, tak wygląda Cad Bane w fanowskiej produkcji.



Dużo gorzej o serialu wyprodukowanego zapewne za większe pieniądze?

Do tego jeszcze postaci i design gangu ludzi z wszczepami cybernetycznymi. Jak dla mnie te kolorowe speedery ni jak się nie mają do stylistyki SW.




Jak się okazało, scenariusz dla The book of Boba Fett był pierwotnie planowany na film (zapewne w ramach serii "A Star Wars Story"). Kiepskie wyniki "Solo" przekreśliły szanse na realizację. Niestety, postanowiono jak widać rozwodnić fabułę do siedmiu odcinków. Na dodatek, dwa z nich wyglądają na "pożyczone" z nadchodzącego trzeciego sezonu Mandalorianina i w sumie nie wnoszą niczego do głównej osi fabuły. Plus jest taki, że jeden z nich: "Chapter 5: Return of the Mandalorian", to najlepszy odcinek z całego serialu o Bobie. Szkoda zmarnowanego potencjału jaki niosła ze sobą postać Boby. Całość sprawia wrażenie przygotowanej w pośpiechu, tanim kosztem produkcji, opierającej się głównie na popularności głównej postaci, którą w sumie zbudowały komiksy, gry i książki, a nie filmy kinowe. Na pocieszenie - i tak jest lepiej niż w "The Rise of Skywalker". [b]Ocena: naciągane 4/10.[/b ]


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Mierzwiak - 30-09-2022

Akurat Cad Bane wypadł OK, prawdziwą abominacją jest to, co spotkało Inkwizytorów w Kenobim. Dla tego serialu zresztą jakąkolwiek ocenę wyższą niż 2 uznaję za żart Tongue Nie wierzę że nikt tam, już na planie, nie zauważył jaki to syf.

Jeśli realizacyjnie, pod kątem reżyserii i montażu porównać Andora do Gorączki Michaela Manna, to Kenobi jest jednym z tych paradokumentalnych polskich seriali o policjantach.


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - HAL 9000 - 17-10-2022

(29-09-2022, 19:39)sebas napisał(a):  Aha, żadnego odcinka nie reżyserował Taika Waititi, co jak dla mnie podbija sumaryczną ocenę przynajmniej o 0,5 punkcika  Wink.

Waititi i Rodriguez powinni mieć dożywotni zakaz zbliżania się do Star Wars.
Idealnie pasuje do nich określenie: MAŁPA Z BRZYTWĄ.


Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - RylandGrace - 17-10-2022

[/quote]

Waititi i Rodriguez powinni mieć dożywotni zakaz zbliżania się do Star Wars.
Idealnie pasuje do nich określenie: MAŁPA Z BRZYTWĄ.
[/quote]

Wait, wait, wait… Rodriguez to rozumiem, ale Waititi???Why???


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - fire_caves - 18-10-2022

(17-10-2022, 22:24)RylandGrace napisał(a):  ale Waititi???
Zgaduję, że po tym co pokazał ostatnio w Marvelu fani SW jakoś tak ostrożniej patrzą na tą postać.


Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - RylandGrace - 18-10-2022

Ja osobiście uwielbiam uniwersum SW, oglądam wszystkie filmy przeczytałem kilkanaście książek itd… ale po Skywalker Odrodzenie i Księdze Boba Fetta myślę, że gorzej już być nie może. A po za tym fandom jest strasznie toksyczny i ciężko przyjmuje coś nowego, gdzie nie ma klasycznych bohaterów. Nie trzeba daleko szukać. Po trylogii preqeli też było masa krytycznych głosów, a po czasie ludzie trochę inaczej zaczeli na to patrzeć. Ja tam jestem bardzo ciekawy filmu z uniwersum SW od Waitiego, a jego Thory bardzo lubię, może dlatego, że są bardzo dobre odmóżdżacze, luźna rozrywka. Bardziej czekam na film od Taiki a niżeli Rogue Squadron od Patty Jenkins


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - afflux - 18-10-2022

A mnie urzekł Andor. Każda postać, nawet drugoplanowa jest prawdziwa i ma swoje przemyślenia, pragnienia i motywacje którymi się kieruje. Nie są tylko tłem dla głównych bohaterów. Postaciom zdarza się wahać, odczuwać strach, mieć wątpliwości a czasami okazuje się że ich motyw działania jest inny niż podają. Fabuła jest fajna a Imperium wreszcie nie jest zgrają idiotów lecz groźnym przeciwnikiem, jest cały przekrój osobowości - służbiści, kierujący się tylko własną ambicją, ale też rzetelnie wykonujący własne obowiązki. Bardzo mi się podoba ten serial jak wcześniej spodobał mi się Łotr 1, polecam wszystkim którzy maja już dosyć odmóżdżaczy. Oczywiście jest to nadal luźna rozrywka ale autorzy przynajmniej nie kpią z widza.