![]() |
|
Mad Max: Fury Road - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach) +--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy--13) +--- Wątek: Mad Max: Fury Road (/watek-mad-max-fury-road) |
RE: Mad Max: Fury Road - kryst007 - 06-06-2015 (05-06-2015, 23:01)Haqu napisał(a): @kryst007 Dzięki za odpowiedź. Zresztą ponoć Warner już planuje zrobić kolejną część o Maxie, więc może tam rozbudują ten wątek
RE: Mad Max: Fury Road - Mateusz - 06-06-2015 Potwierdzam wszystkie zachwyty nad tym filmem. Na prawdę świetna rozwałka, dobrze dobrana muzyka i co najważniejsze mistrzowsko wykreowany świat i jego bohaterowie. Jeśli ktoś jeszcze nie był w kinie to polecam się wybrać, bo to prawdziwa uczta dla oczu. Scena z burzą piaskową REWELACJA. Aha no i nocne ujęcia były świetnym kontrastem dla tej rozgrzanej pustyni co mi się bardzo spodobało. Daje mocne 8/10 i na pewno kupię wydanie Blu-ray. RE: Mad Max: Fury Road - Wolfman - 13-01-2019 Tak przy okazji drugiej części to coś tu się mało dzieje. Słyszałem o starciu reżysera ze studiem o drobne 7 mln premii. Też się nie ma o co kłócić, pierwszy lepszy bezdomny w Polsce więcej ze złomu przerabia. Druga plotka , która mnie niepokoi to, że nowy Mad Max miałby mieć Pg13, toć to byłby kastrat RE: Mad Max - seria - Uatu_TheWatcher - 19-05-2019 Chrom, ryk silników, chaos, i jak to jeden z fanów napisał ,,czysta oda do destrukcji". Taki jest "Mad Max: Fury Road"; po obejrzeniu filmu nasuwa mi się jedna myśl: ,,to było szaleńczo dobre, pochłaniające do każdej komórki ciała widowisko! A jak zrealizowane; a jaka rola Toma Hardy'ego, która potrafiła dostosować się do fabuły filmu, do tej, w tak agresywny sposób kreowanej tu anarchii i zatraconych w niej niedobitków apokalipsy. Hardy, samą swą mową ciała i wyglądem potrafił odnaleźć się, jako Max w najnowszym "Mad Maxie". I to był jego ogromny atut, jakby z postacią, którą grał ,,rozumiał się bez słów"! Kostiumy, scenografia, efekty specjalne, i te dynamiczne, szerokie ujęcia, które widzieliśmy w "Fury Road" wypadły pięknie i zadziałały zarówno efektywnie, jak i efektownie! Nie zabrakło, niczym zatraconego w zniszczeniu i apokalipsie, atmosfery mroku w oazie, do której kierowała ocalonych, wraz z Maxem, Imperator Furiosa. W filmie pojawiały się specyficzne mignięcia, jakby były tu pojedyncze klatki lub kilka klatek filmowych, które miały barwę / filtr rozmytego chromu czy też srebra. Trwało to krótko, ale kontrastowało z wymieniającymi się, o normalnym nasyceniu kolorów i bardziej spaczonymi i ciemnymi, kadrami. Śmiało stawiam filmowi "Mad Max: Fury Road" ocenę: 9/10. Oglądał ktoś z Was wersję ,,chromowaną" "Mad Max: Fury Road"? Wiem, że takowa opcja jest dostępna, w niektórych edycjach kolekcjonerskich filmu, w wydaniu Blu-Ray lub 4K. RE: Mad Max: Fury Road - Kirek - 20-12-2020 Również uważam, że ten film jest bardzo dobry. Dla mnie jednak nadal lepsza jest jedyna i Mel Gibson. Najnowsza odsłona to piękny film "komiksowy". Świetne operowanie kolorami i ciekawe nakreślenie postaci Wiecznego Joe i Furiosy (która w tym filmie wychodzi przed Mad Maxa) oraz postaci drugoplanowych jak trepy czy rodzicielki Wiecznego Joe. Sam Tom Hardy też idealnie odnajduje się w roli Maxa ale jednak musi tutaj dodać trochę gry mimiką twarzy, w jedynce wystarczyło ujęcie na nieruchomą twarz wkurwionego Mela aby poczuć ciarki i zaczynała pracować wyobraźnia co zaraz spotka jego przeciwników. Zresztą to dwa różne filmy i mnie bardziej odpowiada szorstkość pierwszego gdzie widzimy przemianę Maxa, stąd pewnie też lepszy odbiór Mela. Fakt, że to z nim identyfikowałem Maxa przez trzy filmy też pewnie odgrywa swoje pięć groszy w porównaniu aktorów. Kila słów o wersji "Black & Chrome". Wydawało mi się, że to nie ma sensu ponieważ ten film bardzo dużo zyskuje poprzez swój plastyczny wygląd. Dominują ciepłe żółte barwy pustyni ale mamy też bardzo ciekawe przejście do zimnych niebieskich nocy. A jednak ten film w wersji biało-czarnej również ogląda się dobrze. Najlepiej wyglądają te najbardziej kontrastowe sceny czyli burza, noc i w sumie finałowy pościg gdy Machiną wracają do Cytadeli. Zastanawiam się czy jeszcze lepszego efektu nie udałoby się uzyskać, gdyby ta wersja była zgodnie z nazwą z podkręconym chromem. Teraz kilka ujęć (spray na twarzach trepów, w niektórych ujęciach maska Wiecznego Joe i kilka innych) sprawiają wrażenie trochę 'podrasowanych' choć możliwe, że to tylko moje wrażenie ale gdyby podejść od tego z większą śmiałością i rzeczywiście uwypuklić chrom, np dodatkowo na wszelkich pojazdach czy też ozdobach metalowych, których pełno w tym filmie to może byłby jeszcze lepszy efekt choć zdaję sobie sprawę, że wymagałoby to dużego nakładu pracy bo trzeba by dla całego filmu wybrać odpowiednie części kadrów i je przerobić. A może wystarczyła by wersja w Ultra HD? Zakładam, że też by ten chrom bardziej podkreśliła. Koloru zdecydowanie zabrakło mi tylko w jednej scenie. Na początku filmu gdy Max ucieka trepom przed oznakowaniem i wypada z tunelu na zewnątrz. Widzi wtedy zielone wzgórza i to podkreśla późniejszą decyzję o planie powrotu do Cytadeli. W wersji czarno-białej tego efektu brakuje i decyzja bardziej oparta jest na nieograniczonym dostępie do wody którego Max mógł się tylko domyślać bo raczej nie mógł o nim wiedzieć. We wstępie do tej wersji filmu George Miller wspomina, że pomysł zrodził się z tego, że kiedyś widział czarno-białe fragmenty "Mad Max 2 - Wojownik szos" i mu się spodobały. To fakt, że te filmy mają dużo wspólnego ale jestem ciekaw jak wyglądałby "Mad Max", który wydaje mi się jeszcze bardziej pasować do pokazania w wersji czarno-białej. |