![]() |
|
Blu-ray vs DVD - dyskusja - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd) +--- Dział: Dział ogólny (https://forum.filmozercy.com/dzial-dzial-ogolny) +--- Wątek: Blu-ray vs DVD - dyskusja (/watek-blu-ray-vs-dvd-dyskusja) |
RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Ethan - 25-04-2020 Artykuł, który tutaj jest podlinkowany, jest pełen naiwności i życzeniowych wniosków. Wielokrotnie rozmawialiśmy tutaj o Kowalskich, którzy masowo kupowali dvd w złotym okresie, bo nie każdy ogarniał torrenty czy kaazy, a dodatkowo był mocny target bogatych audio/videofilii, którzy potrafili, jak wspominał mi znajomy, kupowac po 15 nowości tygodniowo, tak po prostu (a ukazywało sie mnóstwo tytułow na dvd tak do 2008/2010 roku). i tak tydzien w tydzien. Obecnie bogacze (którzy kupowali te wszystkie tytuły, bo po prostu było ich stać) poszli w drogi sprzęt związany z bezstratnym streamingiem. To z rzadka byli kolekcjonerzy. Pewnie bez bólu niektórzy wyrzucali swoje zbiory na śmietnik albo trzymaja to na strychach Do tego przychodzili właściciele wypożyczalni i kupowali np 50 sztuk hitu pokroju Avatara. Nawet "słabszych" nowości brali minimum 2-3 sztuki. Bo mieli tylu chętnych na wypożyczenie. Znajomy z MM z Olsztyna mówi, że miesięczny obrót na dziale muzyczno-filmowym wynosił w zwykłe soboty 15000zł (około 10-12 lat temu), obecnie jest to około 3000zł, a 75% stanowi katalog muzyczny (cd i winyle). Różnica w liczbie to jedno. Drugą sprawą była marza solidna. około 10%. Obecnie to jest około minus 5%. Do tego wydawcy płacili kasę za miejsca na towar, za duże zamówienia. Teraz nie ma podobno nawet przedstawicieli. Największa popularność nośnika fizycznego przypada na czas dvd. I tyle.
RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - prodarek - 25-04-2020 (25-04-2020, 15:15)KaMario napisał(a): Przy tłoczeniu płyt ilość danych i prędkość (czego?) nie ma żadnego znaczenia - to nie wypalanie w nagrywarce, tylko wytłaczanie z wzorca jakim jest matryca. Tłoczenie jednej płyty trwa bardzo krótko - od kilku do kilkunastu sekund.Ok tu się może myliłem ale ceny płyt są dużo wyższe a malejąca popularność na pewno tego nie poprawi. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Wolfman - 26-04-2020 Jak gość jest pasjonatem i zależy mu na jakości, to statystyk w Polsce w niczym nie poprawi. Bo nie ma co zwyczajnie kupować. Jeśli kraj postawił na złego konia to i przegrywa wyścig. Mogli tłuc wszystko na bd, a ważniejsze tytuły na dvd, a nie na odwrót. Jakoś w malutkim państewku jak Czechy dało się to po ludzku zrobić. Więc Ethan i reszta, też teorii zmyślonych nie podawajcie, że wywalili kolekcje i poszli w streaming. Jasne. Jak lubisz fizyczny kontakt z nośnikiem to nie będziesz go lizał na wyświetlaczu monitora oglądając okładki nowości za granicą tylko je kupował. Jest komu sprzedawać, ale trzeba było umieć to robić. Za granicą też w mniejszym stopniu olali bd, zamiast wymuszać zmianę sprzętu, który taniał jak barszcz i był zaimplementowany w konsolach. Sami sobie k....a gałąź ścinają na której siedzą. W końcu nawet kowalski odkrył, że Netflix ma lepszą jakość niż gówniane dvd z nędzną paletą kolorów. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - malin1976 - 26-04-2020 Rynek już zdechł i nic tego nie zmieni . Wydawać w coraz lepszej jakości będą Star Warsy i Avengersów w nieskończoność plus hity kinowe . Reszta ma przyszłość na dvd . Klient kupi , obejrzy i wyrzuci do kosza . RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Wolfman - 26-04-2020 Ta jasne jakbyś sam wszystko do kosza co obejrzysz i zagrasz wyrzucał. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Glaeken - 27-04-2020 (26-04-2020, 08:21)Wolfman napisał(a): Mogli tłuc wszystko na bd, a ważniejsze tytuły na dvd, a nie na odwrót. Jakoś w malutkim państewku jak Czechy dało się to po ludzku zrobić.Nasz rynek pod wieloma względami jest bardzo specyficzny i to potwierdza bardzo wiele branż. Do tego stopnia, że niektóre firmy są zmuszone stosować w PL zupełnie osobną strategię sprzedaży niż w reszcie Europy. Między VHSem a DVD był ogromny skok technologiczny bo nośnik danych zmienił się z taśmy na płytę, stał się bardziej trwały bo nie rwie się i nie rozciąga się jak taśma, zajmuje mniej miejsca nawet w pudełku a więc łatwiej go magazynować, jakość niezaprzeczalnie lepsza, koszty wytłoczenia znacznie mniejsze a więc i cena sprzedaży mała no i można go odtworzyć niemal w każdym gospodarstwie domowym na wielu sprzętach (komputer PC, laptop, konsola, odtwarzacz, DVD player etc.). Z kolei skok z DVD na BD* czy z BD na UHD dla znacznej większości ludzi jest zwyczajnie technologicznie niezrozumiały (nadal płyta tylko droższa? wtf?! nie widzę różnicy w obrazie!) i zbyt kosztowny (ponad 100 pln tylko za jeden film i jeszcze odpowiedni sprzęt za tysiące?! da fak?!) więc zwyczajnie nieopłacalny. Ot i cała tajemnica sukcesu DVD. A ponieważ teraz wszystko idzie w streaming więc dlatego mamy ogromny (prze)skok DVD nad BD i UHD od razu na streaming wiec statystyki sprzedaży BD i UHD już raczej w górę nie wystrzelą. *przypomnę, że na początku była wojna formatów HD DVD vs BD na rozstrzygnięcie którego czekał cały rynek więc sprzedaż nie za bardzo ruszała bo nikt nie chciał ryzykować, że postawi na potencjalnie "martwy" nośnik w niedalekiej przyszłości. Zapewne znalazło się też wielu którzy postanowili zaryzykować i wybrali HD DVD i tym samym zrazili się do kolejnych rewolucji nośników. A to z kolei negatywnie wpływa na popularność nowych nośników fizycznych. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Ethan - 27-04-2020 A tutaj jeszcze artykuł sprzed 13 lat potwierdzający to co pisze Gleaken: https://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114873,4799046.html I totalna racja z tymi Czechami. Po pierwsze skąd wiadomo jak wygląda tamten rynek. Jaki jest poziom samej sprzedaży obecnie i spadków wzgledem poprzedniej dekady? To, że kilku filmozerców kupuje na filmarenie, to jeszcze nie dowód, że MOŻNA, zwłaszcza, że nie wiem(y) jak jest u naszych południowych sąsiadów z prawami do danych (konkretnych) tytułów. czy jest rozdrobnienie jak u nas czy raczej jakiś rodzaj monopolu. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Wolfman - 27-04-2020 (27-04-2020, 10:28)Glaeken napisał(a): Nasz rynek pod wieloma względami jest bardzo specyficznyTo w Czechach mieszkają rozwinięci ludzie, a u nas małpoludy bez edukacji? Czy też może w Czechach i Węgrzech ktoś wziął się profesjonalnie za robotę? Bo oba małe państewka pobiły rynek w Polsce. Jakoś kolekcjonerów nie brakowało w epoce dvd, ale jak Czesi i Węgrzy mieli steelbooki i inne fajne wydania oraz exy to w Polsce odkrywali, że można na bd coś zarobić. Jaki pan taki kram. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Nfsfan83 - 27-04-2020 chętnie bym kupił nawet sobie BD jakby dawali... dobre wersje lektorskie, które są w archiwach... i chu że pewnie by było stereo, mi to pasi, a do tego już tak wydają np Cobra 1996 - Knapik Stereo, do tego ENG i napisy (dla prawdziwych kinomaniaków) ale cielaki nie umieją zrobić zmiany 25fps na 23.976 i nagrywają na nowo nie mówię o innej wersji filmu, bo to normalne, choć też można zrobić o ile nie ma w tych momentach gadki.Wiem, że można dołożyć audio i ja to robię, ale to dla mnie by była dodatkowa zachęta, bym kupował dla zajebistej wersji lektorskiej. RE: Blu-ray vs DVD - dyskusja - Glaeken - 27-04-2020 (27-04-2020, 13:36)Wolfman napisał(a): o oba małe państewka pobiły rynek w Polsce. Jakoś kolekcjonerów nie brakowało w epoce dvd, ale jak Czesi i Węgrzy mieli steelbooki i inne fajne wydania oraz exy to w Polsce odkrywali, że można na bd coś zarobićW jakim sensie pobiły rynek w PL i dlaczego zakładasz, że to właśnie kolekcjonerzy są ta liczni, że są grupą wpływającą na trendy rynkowe? Tak na marginesie stan rzeczy na naszym rynku częściowo można wytłumaczyć piractwem na potęgę i brak bata na to. Niby jest jakaś tam policja gospodarcza, niby było parę akcji na przełomie wieków - ponoć komuś wjazd na chatę zrobili i wlepili finansową karę - ale to jakieś legendy. To strasznie rozwala legalny rynek. Oczywiście teraz to się poprawiło ale nasza mentalność jest jaka jest i lepiej przycwaniaczyć i coś wykombinować, spiracić, skopiować niż się sfrajerzyć i wyłożyć uczciwie kasę za produkt. I ja bym aż tak nie narzekał na nasz rynek bo na wschodzie np.: w Rosji piractwo praktycznie zabiło legalne nośniki, a na Litwie coś takiego jak dystrybutor filmów na nośnikach jakichkolwiek to jakiś Yeti. Trochę pojeździłem po świecie, poodwiedzałem sobie sklepy elektroniczne, z mediami (jak zwał tak zwał) i przykładowo w Niemczech w MM/Saturnie na półkach jest podobnie jak u nas - sporo filmów na różnych nośnikach, w UK mają nawet specjalistyczne sklepy, chociażby jak ten na Oxford street HMV... tyle tego jest.. 2 spore piętra i prawie same filmy... 3 godziny po nim łaziłem. W Szwajcarii znalazłem w dziale z mediami 10 filmów na krzyż... w Rosji*, Litwie, Łotwie, Kazachstanie... ogólnie na wschodzie to praktycznie martwy produkt, nikt tego nie kupuje więc nikt i nie sprzedaje... bo zapewne prawie nikt i nie wydaje. W Bangkoku w czymś ala Empik prócz zatrzęsienia filmów znalazłem dedykowaną półkę tylko z książkami typu making of wyd. Titan Books... a niby 3 świat. Wynika z tego wyraźnie, że w różnych krajach są zupełnie inne trendy wynikające z bardzo wielu czynników. Co się tyczy wszelkiego typu twardych danych (niekoniecznie związanych z niniejszym tematem) to zachęcam do zapoznania się z ciekawym raportem: https://www.motionpictures.org/wp-content/uploads/2020/03/MPA-THEME-2019.pdf ... oraz jego podsumowanie dla leniwych: https://www.indiewire.com/2020/03/2019-mpa-annual-report-future-is-streaming-1202216803/ p.s.: w innym wątku toczyła się dyskusja na temat 3D a w/w raport zawiera ciekawe statystyki na ten temat. *jeżeli ktoś chce obejrzeć rosyjskie/radzieckie kino studia Mosfilm zupełnie legalnie i za darmo z napisami angielskimi to proszę bardzo... rosjanie udostępniają na specjalnym portalu: https://cinema.mosfilm.ru/ |