![]() |
|
Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Wersja do druku +- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com) +-- Dział: Pozostałe (https://forum.filmozercy.com/dzial-pozostale--16) +--- Dział: Na luzie (https://forum.filmozercy.com/dzial-na-luzie) +--- Wątek: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. (/watek-wspomnienia-z-epoki-vhs-jak-ogladano-filmy-dawniej-a-jak-to-wyglada-dzis) |
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda... - Daras - 19-05-2018 Gieferg, poniższy post odnosi się do Twojej wypowiedzi przed edycją. Nie chcę już niczego w nim zmieniać. „Opamiętałem się” jakiś czas temu po wklejeniu swojego posta. Drugi punkt powinienem rozszerzyć o zapytania dotyczące obecnego odpalania filmów na np. magnetowidach czy odtwarzaczach DVD! Tu nie ma żadnego OT, sorry. Jeśli dla kogoś film VHS stanowi wartość „absolutną”, lub mamy na forum „spadkobierców” dawniejszych lat - zatem ludzi „wiernych” epoce DVD (ona nadal trwa) - to wszelkie porównania / poglądy warto uznać za interesujące. Ten wątek wydaje się idealny do dyskusji w powyższym. Czy ważniejsza jest fabuła / „klimat”, czy „bezduszny” wielki ekran LCD??? Jaką drogą podążają Filmożercy? Jeśli moje pytania zostaną pominięte milczeniem, to OK. Ja również nie do wszystkiego się tu odnoszę...
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Nfsfan83 - 19-05-2018 Dla mnie najważniejsze jest: 1. Klimat, tudzież sentyment do filmu (pamiętam go z lat młodzieńczych, dobre wspomnienia itp ) 2. Fabuła, ulubiony aktor/aktorka albo styl filmu 3. Fajny lektor RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Wolfman - 19-05-2018 (19-05-2018, 00:24)Daras napisał(a): zatem ludzi „wiernych” epoce DVD (ona nadal trwa)Głównie dlatego, że nie ma tego nigdzie indziej na bd. Inaczej dawno by to padło. Ostatnie promocje bd cenowo wychodzą lepiej niż dvd. Też mam sentyment do pewnych filmów, ale chcę je oglądać w coraz to nowszych i lepszych formatach. Póki co 4k dominuje rynek. Jest to dobra wiadomość, bo coraz więcej powstaje remasterów z ery vhs. Niektóre robią większe na mnie wrażenie niż nowe produkcje/ (19-05-2018, 12:08)Nfsfan83 napisał(a): 3. Fajny lektorTo chyba powinno być we wszystkich pkt + kolory z vhs .
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Nfsfan83 - 19-05-2018 wolfman masz rację ale w tym przypadku punkt 3 łatwo dodać o ile jest dostępny, do pkt 1 i 2, kolory z DVD!!! mnie interesują nie z VHS!!!
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - GOLUMN - 20-05-2018 Bardzo fajny temat. Pamiętam jak rodzice kupili odtwarzacz ORION.Niosłem go dumnie z wypiekami na twarzy przez całe miasto w drodze powrotnej do domu a za swoje kieszonkowe kupiłem kabel chinch.Było to dla mnie ogromne przeżycie.Filmów na nim obejrzałem mnóstwo.To był magiczny świat:Rambo,Rocky,Predator,Commando,Nico,Tremors i wieeeeele wieeeele więcej. Odtwarzacz działa do dziś. Sprzęt nie do zdarcia. Ja posiadam magnetowid Panasonic NV-FJ632. Szkoda że nie ma już z tyłu napisu Made in Japan ale to tylko takie moje widzimisie bo sprzęt pracuje "prawie" bez zarzutu bo potrafi się raz na jakiś czas sam włączyć.Chyba domaga się większej uwagi he he he. Pozdrawiam wszystkich magicznej ery VHS. RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda... - Daras - 20-05-2018 Ucieszyła mnie Twoja wypowiedź, Nfsfan. I tu nie ma znaczenia czy się z nią zgadzam, czy nie. Po prostu fajnie, że są na forum Filomożercy o skrajnie różnych poglądach, że pomimo różnic „światopoglądowych” dyskutują! Miałem trafne przeczucie co do osób, dla których klimat / fabuła filmu znaczy więcej niż jego jakość. W określonych sytuacjach postępuję podobnie jak Nfsfan i Golumn. Po prostu włączam magnetowid i puszczam coś z kasety VHS. Dlaczego? Ha, pisałem już kiedyś o tym. Po prostu nie wszystko zostało wydane na innych nośnikach! Magia trwa! Hura!
RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda dziś. - Kolekcjoner starych filmów - 06-07-2018 Nie wiem jak to było w latach osiemdziesiątych. Jedynie coś czytałem, widziałem ale doświadczenie VHSu, które ja pamiętam przypada na druga połowę lat dziewięćdziesiątych. Rynek video był wtedy bogaty, ludzie zapisywali się w wypozyczalni na filmy. Zwlaszcza te nowe. Dzięki, że te czasy SD minęły. Często taśmy, nawet te stosunkowo nowe, potrafiły być "zjechane" przez poprzednich użytkowników i ich różnej klasy odtwarzacze. Istniało ryzyko, że taśma się "wkreci" w głowicę. Poza tym, trzeba było pamiętać aby pożyczona kasetę przewinąć przed oddaniem bo była kara za to. To tak słowem wstępu. Dawniej nie przykladano uwagi do jakości. Ważne, że było po polsku. Nikt nie utyskiwal na obraz czy fonie, ktore byly często koszmarne. Niemniej ludzie wspolnie siadali do oglądania. Pamiętam, że byłem wypraszany z pokoju jak były filmy nie dla mnie, konkretnie "Szklana Pulapka 2" albo abym nie patrzył na sceny, które były nie na mój wiek. Nie RE: Wspomnienia z epoki VHS - jak "oglądano" filmy dawniej, a jak to wygląda... - Pablo0909 - 27-07-2018 U mnie przygoda z VHS- em zaczęła się w jakiś listopadowy wieczór, w A.D. 1989 Kupiłem wtedy odtwarzacz firmy(?) TEC. To był czas, że kupowało się, co było. Handlarze zwozili to z Austrii i Niemiec, schodziło wszystko na pniu. Filmy załatwiał szwagier, który miał znajomego, który z kolei też miał znajomego ( ) w Gdyni. I stamtąd docierały do mnie kasety. Jakość? Brrrr.... Ze szwagrem pierwsze dwa tygodnie nie dosypialiśmy, jego żona kazała mu się u nas zameldować, moja nic nie mówiła, bo byłem przykładnym domownikiem hahaha Zaraz po pracy szwagier wpadał do mnie ok. 16- ej i.... oglądaliśmy do rana. Rano obaj do pracy, a po pracy seanse filmowe, i tak 2 tygodnie Po 2 tygodniach przyszło otrzeźwienie ale na krótko, bo szwagier przyszedł raz żoną i Elka załapała bakcyla Odtąd często siedzieliśmy do rana oglądając filmy, najczęściej w weekend. Był klimat, świetna (jak na tamte lata) rozrywka. Ostatnie magnetowidy jakie miałem w domu, to były 2 Panasoniki i jeden Sony. Niestety, nie pamiętam modeli, ale wszystkie były stereofoniczne, klasa sprzęcik, oprócz Sony. Później "nadejszła" wiekopomna chwila i gdzieś przeczytałem, że jakieś "diwidi" będzie i to będzie dopiero COŚ! Poczytałem, trochę, popytałem i wiosną 1998 roku, kupiłem swój pierwszy amplituner do KD marki KENWOOD. Wtedy, to był najwyższy model jaki Kenwood produkował. Cena? Dla mnie to była masakra- 4000 PLN. Kolega, u którego zamówiłem sprzęt, mówił mi tak- "Po ci to? Przecież zanim to "diwidi" wejdzie, to lata miną". A ja mu odpowiedziałem, że nie szkodzi, ale jak już będzie, to będę miał "serce" KD. Minęło pół roku i na jesieni kupiłem pierwszy odtwarzacz DVD Pioneer'a. W promocji dostałem do niego 3 płyty DVD z filmami. Płyt z filmami w sklepach nie było, ale to był taki przełom, że zaraz zainteresowali się tym piraci i zaczęły się pojawiać pirackie kopie płyt. To już ponad 20 lat, a ja do tej pory uwielbiam zasiąść do filmu i w dobrej jakości jakiś obejrzeć. Dobrze, że żonę mam wyrozumiałą i nie krzyczy na mnie, gdy coś sprzedaję, zamieniam, kupuję. W tym roku wymieniłem praktycznie cały sprzęt, więc moja kochana żona będzie mieć spokój przez kilka lat, a później się zobaczy
|