Filmozercy.com | Forum
Mefisto - kolekcja - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: Blu-ray i DVD (https://forum.filmozercy.com/dzial-blu-ray-i-dvd)
+--- Dział: Nasze kolekcje (https://forum.filmozercy.com/dzial-nasze-kolekcje)
+--- Wątek: Mefisto - kolekcja (/watek-mefisto-kolekcja)



RE: Mefisto - kolekcja - Mefisto - 13-02-2025

Siłę stracił jedynie dlatego, że ta patola to już dzisiaj nie patola lecz normalność, która dotyka znacznie młodszych wiekiem. Sam też jesteś starszy, więc to wrażenie maleje.


RE: Mefisto - kolekcja - Bender - 13-02-2025

Chyba nie o to mi chodzi. W czasach mojej młodości patola była identyczna, tylkoe nie tak powszechna w mediach. Wiec to nie tak. Bardziej mam na myśli to, że po odcięciu efekciarstwa wizualnego, zostaje w tym filmie znacznie mniej niż bym sobie życzył.


RE: Mefisto - kolekcja - Mierzwiak - 13-02-2025

(13-02-2025, 15:50)Bender napisał(a):  po odcięciu efekciarstwa wizualnego, zostaje w tym filmie znacznie mniej niż bym sobie życzył
A czego byś sobie życzył?

To bardzo prosty film, "efekciarstwo wizualne" wynosi go na wyższy poziom i czyni jakimś; bez niego nie byłby tym samym, tak samo jak nie byłby tym samym bez tej muzyki czy obsady.


RE: Mefisto - kolekcja - Bender - 13-02-2025

No właśnie nie wiem czy dla mnie wynosi. To jednak trochę tani chwyt, w dodatku trochę za bardzo powtarzalny. Na pewno zabrakłoby mi trochę wiecej emocjonalnego zaangażowania i i jakiegoś niebanalnego podejścia do jednak nienowego (nawet wtedy) tematu. Po odjęciu fajerwerków zostaje trochę banał.

Dzięki za "wytłumaczenie" ale..

Prosty? Owszem. I to nic złego, ale banalny dla mnie juz tak.
Wynosi go na wyzszy poziom w Twojej ocenie. W mojej nie do końca. Subtelniej, nie znaczy mniej efektywnie.
To nawet zaczeło mnie męczyć w pewnym momencie, te same szybcie cięcia w kółko, i pod koniec przeciągnięte w nieskończonosć odjazdy Burstyn.
Ale to tylko moje zdanie. Zrestzą juz sie zamykam, sorki Mefisto


RE: Mefisto - kolekcja - Mefisto - 13-02-2025

(13-02-2025, 15:50)Bender napisał(a):  Chyba nie o to mi chodzi. W czasach mojej młodości patola była identyczna

No mi też nie o to chodzi, że kiedyś też było, tylko o to, że od czasu premiery wszystkie tematy poruszone w filmie nie tylko weszły na salony, ale i na wyższy poziom, więc Requiem po latach może pod tym względem nie robić już takiego wrażenia, gdyż - tu się zgodzę - historia jest prosta jak budowa cepa. Sposób pokazania jednak się liczy.


RE: Mefisto - kolekcja - Ethan - 13-02-2025

Requiem w sumie nie oglądałem od czasu premiery (wtedy kilkakrotnie) i był to jeden z klasyków mojego młodzieńczego okresu. Nigdy nie miałem odwagi do niego wrócić. Chyba głównie dlatego, że bałem się utraty tych pięknych wspomnień z nim związanych. Infantylności, którą miałyby wątki młodych bohaterów i tego jak słabym - w dalszej perspektywie - okazał się aktorsko Jared Leto. Natomiast spokojny byłbym o wątek nominowanej (bodajże) do Oskara za swoją rolę Ellen Burstyn. Tak kilka razy nawet zaczynałem oglądać, nawet kupiłem w 4k, ale chyba poczekam z seansem, aż Córki podrosną. Podsumowując, boję się, że po latach ten film wyraźnie przegra ze swoimi "rówieśnikami" z Europy: Nienawiścią, Goodbye Lenin czy Trainspotting.


RE: Mefisto - kolekcja - Mefisto - 13-02-2025

Nienawiść i Goodbye Lenin to przecież innego kalibru kino, kompletnie o czym innym.


RE: Mefisto - kolekcja - Ethan - 13-02-2025

Wszystkie są o inicjacji i problemach/"radzeniu" sobie z nimi młodych ludzi. Wszystkie stały się kultowymi pozycjami w drugiej połowie lat 90tych. Stąd wrzucenie do jednego worka.


RE: Mefisto - kolekcja - Mefisto - 14-02-2025

Nie wiem, gdzie masz inicjację w Transpotting czy Requiem (Nienawiść musiałbym sobie przypomnieć, ale też wątpię). Dodatkowo Requiem jest z 2000 roku, a Lenin jeszcze późniejszy, więc trochę nie miały kiedy stać się "kultowymi pozycjami w drugiej połowie lat 90tych" Smile


RE: Mefisto - kolekcja - Ethan - 14-02-2025

To niech będzie przełomu wieków, bo widzę, że się czepiasz. Zresztą niemieckie kino obfitowało wtedy w świetne filmy w podobnej konwencji: Edukatorzy, Bez piosenek o miłości czy Zapomnij o Ameryce. I tak, są o inicjacji. Na różnych płaszczyznach.