Filmozercy.com | Forum
Horrory - top of the top.. - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy--13)
+--- Wątek: Horrory - top of the top.. (/watek-horrory-top-of-the-top)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10


RE: Horrory - top of the top.. - mk1984 - 07-03-2020

(07-03-2020, 02:12)Mierzwiak napisał(a):  
(06-03-2020, 23:11)Ethan napisał(a):  Quiet Place strasznie przehajpowane kino. strasznie zblazowany w swojej konwencjonalności.
W życiu nie nazwałbym Cichego miejsca horrorem, prędzej thrillerem sci-fi.

Nie wiem co ludzie widzą w tym filmie, no ale hej, właśnie po powtórce ostatni Tarantino skoczył u mnie z 5 na 8/10 więc może i filmowi Jima Halperta powinienem dać drugą szansę Smile

Film nie jest zły, ciekawy pomysł na fabułę, klimatyczny, kameralny, poczucie osamotnienia, bezsilności, ciągle napięcie. Dobrze się go ogląda.


RE: Horrory - top of the top.. - pearlzfan - 07-03-2020

(06-03-2020, 23:11)Ethan napisał(a):  Quiet Place strasznie przehajpowane kino. strasznie zblazowany w swojej konwencjonalności. Do takiego Lamentu nie ma startu, bo to inna liga, ale nawet Coś za mną chodzi ma arcyciekawy pomysł. Tutaj jest bliżej żenad pokroju Jestem Legendą. I żeby nie było. Quiet Place to poprawny film piątkowy.





To nie jest jakieś rewolucyjne kino gatunku, pełna zgoda, ale bezbłędne wykonanie wg gatunkowych standardów bez tandetnego straszenia przemielonymi już na milion sposobów jumpscare'ami, które jesteś w stanie przewidzieć na kilka scen do przodu. Do tego jest konsekwentny (jak pojawia się w 1 akcie krzyk rozpaczy, to na bank wróci ze zdwojoną siłą w trzecim; krótkie ujęcie na zardzewiały gwóźdź w pierwszym wypala z pełną mocą w trzecim, a nie 3 sceny później (albo w ogóle, bo scenarzysta pogubił się w wątkachSmile ) trzyma w napięciu i angażuje emocjonalnie dzięki zarysowaniu silnych relacji między członkami rodzinki. Pozwala też na bliższa identyfikację z bohaterami w przeciwieństwie do np. takiego imho kompletnie pustego emocjonalnie i nudnego Midsommar (nie wiem co ludzie widzą w tym filmie? But that's just meSmile ), co mocno wypala w twarz widzowi w finale (a przynajmniej miSmile ).

A Quiet Place dla mnie to taki Mad Max Fury Road horroru - powrót do korzeni gatunku pod względem konstrukcji fabularnej, umiejętne wykorzystanie najprostszych rozwiązań narracyjnych i typowych dla gatunku środków wyrazu bez żadnych udziwnień i silenia się na oryginalność.

Ale rozumiem, że komuś może się nie podobać. Don't care Smile


RE: Horrory - top of the top.. - piti198 - 07-03-2020

Od kiedy to Obcy i Coś to horrory? Przecież to sf. To równie dobrze do horrorów można zaliczyć taki Split jeśli wziąć pod uwagę cały film, bo do momentu końcówki filmu, to jest dobry thriller.


RE: Horrory - top of the top.. - Gieferg - 07-03-2020

To horrory SF. Od zawsze.


RE: Horrory - top of the top.. - Ethan - 07-03-2020

Dokladnie. Horrory z elementami sf. Podobnie jak ukryty wymiar czy pandorum


RE: Horrory - top of the top.. - Ethan - 07-03-2020

Midsommar mnie rozczarował, ale to wciąż takie 6/10, bo imo ma genialne zdjęcia, świetną muzykę i idzie pod prąd oczekiwaniom widzów z opowiedzeniem historii, nawet tym, którzy pokochali (lepszy) poprzedni film twórcy. Stara się być po tarkowskiemu europejski i tylko szkoda, że rzeczywiście nie zrobił go jakis europejski rezyser. Tym bardziej czapki z głów przed, niedocenioną przeze mnie od razu, Thelmą. Parę miesięcy po seansie filmu Joachima Triera dałbym mu 8/10.


RE: Horrory - top of the top.. - Uatu_TheWatcher - 08-03-2020

(07-03-2020, 14:41)Ethan napisał(a):  Midsommar mnie rozczarował, ale to wciąż takie 6/10, bo imo ma genialne zdjęcia, świetną muzykę i idzie pod prąd oczekiwaniom widzów z opowiedzeniem historii, nawet tym, którzy pokochali (lepszy) poprzedni film twórcy. Stara się być po tarkowskiemu europejski i tylko szkoda, że rzeczywiście nie zrobił go jakis europejski rezyser. Tym bardziej czapki z głów przed, niedocenioną przeze mnie od razu, Thelmą. Parę miesięcy po seansie filmu Joachima Triera dałbym mu 8/10.

"Midsommar: W. Biały Dzień", wygląda na film, w którym przez minimalizm środków buduje się ,,wydajną" atmosferę lęku, poczucia zagrożenia, oraz ogólny piekielnie dobry nastrój. Obrazu tego jeszcze nie doświadczyłem, więc to tylko prognozowana opinia, i to na podstawie widzianych zwiastunów przedstawiających to widowisko, a te miały niepokojąco dobry, klimatyczny wydźwięk! Zadziwia w sposób znaczny mnie fakt, że "Midsommar" trwa grubo ponad dwie godziny - dla tego gatunku tworów filmowych to zjawisko niezwykłe; jedynie kilka filmów, jak "Dziecko Rosemary" z 1968 roku, czy "Obecność 2" z 2016 roku, i wiele, wiele innych dzieł spośród tych gatunkowo produkcji przebiło swój łączny czas trwania powyżej 120 - 130 minut. Być może aspekty psychologiczne w obrazie Ari Aster sprzed około 2 lat są tak istotne, że ów film robi się tak długi. Ciekawe.

Dzisiaj zasiadam do "Dziedzictwo. Hereditary (2018)", filmu równie niestandardowo długiego, co wspomniane wyżej produkcje, zapowiadającego się na coś porażającego i wdzierającego masę plugawego chłodu do umysłów go oglądających śmiałków.

"Entity" z 2012 roku, to film z gatunku horroru / thrilleru z. elementami found footage. Polecam! Ciekawa ścieżka dźwiękowa i budowa filmu, mimo niskiego budżetu.


RE: Horrory - top of the top.. - Marioo - 08-03-2020

(08-03-2020, 13:28)Uatu_TheWatcher napisał(a):  jedynie kilka filmów, jak "Dziecko Rosemary" z 1968 roku, czy "Obecność 2" z 2016 roku, i wiele, wiele innych dzieł spośród tych gatunkowo produkcji przebiło swój łączny czas trwania powyżej 120 - 130 minut.
No to jak to jest w końcu: jedynie kilka czy wiele, wiele ?


RE: Horrory - top of the top.. - Gieferg - 08-03-2020

I co oznacza w tym wypadku "łączny czas trwania"? Albo "spośród tych gatunkowo produkcji" ?
Język "polskawy", zrozumiały tylko dla wybrańców.


RE: Horrory - top of the top.. - Dziel - 09-03-2020

To rozdział 2 trwa 169 min. Wczoraj obejrzałem 2 część i w porównaniu do 1 to jednak spory zawód. Chyba miałem zbyt wysokie oczekiwania.