Filmozercy.com | Forum
Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Ogólnie o kinie (https://forum.filmozercy.com/dzial-ogolnie-o-kinie)
+--- Wątek: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych (/watek-ogladamy-filmy-i-seriale-na-serwisach-streamingowych)

Strony: 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11


Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - sebas - 25-10-2019

Witam. Ponieważ oglądanie filmów i seriali na serwisach streamingowych jest coraz popularniejsze, zakładam ninijeszy wątek. Można tu opisywać wrażenia z seansów poszczególnych tytułów, dzielić się uwagami o stronie artystycznej, jak i technicznej, przykładowo jakość obrazu, dźwięku czy efektów HDR. Jest to więc wątek analogiczny do wątku "Oglądamy filmy z kolekcji" w dziale blu-ray. Tutaj jednak piszemy wyłącznie o seansach z streamingu.


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Ethan - 25-11-2019

Gdzieś tam pominąłem francuski serial Marianne. I mimo, że początek nie zapowiadał dobrych rzecz, a klisza goniła kliszę kina grozy, to w sumie dzięki kilku postaciom vide demoniczna pani Daugeron czy dziwaczny inspektor Raunan, udało się zrobić solidną rzecz. Horrorowy crossover w którym To spotyka Krąg, a stricte amerykańskie jump scare'y idą za rękę z Dzieckiem Rosemary. Szkoda tylko, że takie, a nie inne zakończe i że będzie kontynuacją. No i trochę dziwaczna sytuacja z brakiem ludzi tła. Ja wiem, że mała nadmorska miejscowość, ale do cholery, gdzie byli statyści Smile Główna bohaterka apetyczna. 6.5/10

A ostatnio w końcu pierwszy sezon Ash vs Martwe Zło. I na początku czuć było odgrzewanego kotleta, przywoływanie na siłę humoru z dawnych lat (plus za dużo seksizmu), a Bruce Campbell zamiast przypominać starego, dobrego Asha, w pojedynku z Lalką jawił się nam jako stary, dobry Chudy z Toy Story. Jednak po chwili zaczęło się fajne, horrorowe kino drogi, złożone ze znanych zagrywek ze starego Martwego Zła z kilkoma, rodzącymi uśmiech na twarzy, scenami. Moim faworytem był motyw z chowaniem żydowskich rodziców jednej z głównych bohaterem. Ash postanowił wrócić jednak na stare śmiecie (do słynnej chaty) i nagle napięcie siadło, a finał zmył całe dobre wrażenie. Siądę do drugiego sezonu, ale póki co 5/10

I Don't Feel at Home in This World Anymore. Taka trochę sundance'owa produkcja od netflixa. Początek nużąco delikatny, ale potem zaczynają się dziać fajne rzeczy. Obyczajowo-kryminalna sensacja, godna braci Coen, chociaż tutaj scenariusz bardziej sprzyja bohaterom, a ta czarno-komediowość równoważona jest melodramatyczną przemianą Ruth. David Yow z Jesus Lizard w drugoplanowej roli, a pierwsze skrzypce gra tutaj Elijah Wood, któremu dzielnie wtóruje główna bohaterka. Fajne jest to, że film dryfuje za każdym razem w kierunku, w którym się nie spodziewamy 7/10

Król. Solidne kino historyczne, sprawnie zrobione, dobrze zagrane. Tylko tyle i aż tyle 6/10 i jak to mówia na mieście, solidny chleb razowy


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Ethan - 07-03-2020

Część ze zbiorów dvd/blu, część na jakimś HBO oraz netflixie, część pożyczonych od znajomego kolekcjonera, część w kinie, ale żeby nie rozpisywać się w kilku miejscach...

Zacznijmy od tego, że Ash z Martwym Złem był dalej jeszcze gorszy i w któryms momencie przestałem oglądać.

Z seriali ostatnio oglądamy z Żoną na HBO Outsidera na podstawie Kinga i myśl, że pisarz byłby dumny, bo jest bardzo łopatologicznie, a realizujący nie mają w sobie geniuszu Kubricka. Początek zapowiadał coś na miarę True Detective, a z czasem twórcy mieli problem z ostrością kamery. Plusem serialu jest sama historia, ale to pewnie zasługa Kinga. Przed ostatnim odcinkiem 6/10

Wczoraj w końcu Kler i tym razem Smarzowski tylko poprawny. Żadne Róże czy kafkowskie Drogówki. Reżyser skupił się na "problemie" i dopiero końcowy wątek Jakubika, od spotkania ze swoim oprawcą, nabiera znamion metafizycznych. Tak na marginesie, ciekawi mnie kiedy świątynie zaczną świecić pustkami. Myślę, że jest to kwestia odejścia z tego padołu łez pokolenia plus 60. 6/10

Boże Ciało. Film z ogromny potencjałem i ze świetnym Bielenią. Natomiast Komasa pomarnował parę sytuacji podbramkowych pozostając starym, "dobrym" Komasą, z tym wszędobylskim patosem kilku scen, z jakimiś rękoma rozpostartymi w kształt litery V i to sprawia, że Boże Ciało w zestawieniu z Winem Truskawkowym, w którym Jabłoński zajebiście przełożył na filmowy język Stasiuka, wygląda blado. Ale mimo wszystko 7/10, bo reżyser sprzedał nam dobra historię.

7 Uczuć. Zaskakująco dobry Koterski. Nie zaskakująco irytujący jak zawsze jego syn. Świetna diagnoza edukacyjnych grzechów, które dotknęły pokolenie 40 plus i pewnie gdzieś tam rzutowały na psychikę tego pokolenia. Chociaż grono nauczycielskie pewnie z rozrzewnieniem wspomina tamten czas, zwłaszcza, że proporcje się odwróciły i patologiczny układ kształtują teraz dzieci oraz ich rodzice (bohaterowie tej historii?). 6/10

W kinie Doktor Sen. Tutaj liczyłem na solidną konwencjonalność z klimatem, a nie żadne stylistyczne fajerwerki, a oczekiwanie umilały mi dobre recenzje oraz osoba McGregora. Niestety jest do bólu poprawnie, momentami ubogo strangerthingsowo, ze wskazaniem na ubogo, do tego stopnia, że doktor sen przymykał mi oczy i walka była ciężka. W końcówce sytuację uratował sentyment do hotelu Overlook, ale to trochę za mało wzgledem dziewiątkowego Lśnienia. 5/10.

Powroty:

Czułe Słówka ze swoimi starymi grzechami, czyli ze słabymi dialogami, kilkoma przeciętnie dobranymi aktorami, ze zmanierowanym Nicholsonem. Z drugiej strony z fajnym zbudowaniem relacji matka-córka, z ratującymi aktorstwo poczynaniami Shirley MacLaine, zjawiskową urodą Debry Winger oraz ze szpitalną końcówką (ech, charakteryzacja chorej Emmy kuleje), na której nawet taki stary facet jak ja, potrafi ryczeć jak bóbr. 7/10

W sieci Pająka. To taki zmierzch kryminalno-thrillerowych historii, które na wyżyny wzniosło Siedem czy Milczenie Owiec i niestety bliżej tutaj późniejszego Złodzieja Życia niż wspomnianych klasyków lat 90tych. Wincott na plus, plus solidny Freeman, ale historia, a przede wszystkim dochodzenie do pewnych wniosków przez dr Crossa z dupy totalnie. Tak jakby zamiast scenariusza był formularz do wypełnienia mewkami. 4/10

Garsoniera. I cóż można napisać. Wielkie kino, którego dawno nie ma. Bez otwartych przestrzeni, z delikatnym humorem i samotnym nerdem, któremu nie sposób nie kibicować. Lemmon plus zjawiskowa (nawet dzisiaj taka urodą powodowałaby przeciągłe wow) Shirley MacLaine. 8/10. Ma ktos wydanie od Arrow? Warto?

No i jeszcze skopiuje z innego miejsca to co pisałem chwilę przed Oskarami:

Zdecydowanie najlepszy rok, jeżeli chodzi o Oskary, od pięciu lat. A przecież miałem okazję zobaczyć tylko 7 z 9 tytułów. Parasite (9/10) (Dołączam się do zachwytów, mimo, że pierwsza godzina nie zapowiadała tak emocjonalnego rollercoastera. Jednak gdy z czasem pojawiają się wyraźniej wątki społeczne, otrzymujemy przepiękne, lewicujące kino klasowe) - wiadomo - poza zasięgiem innych (bo to film wybitny i nie pasujący do tego zestawu), ale i sensowny Scorsese, z mocnym Irlandczykiem (7/10) (i tylko szkoda, że aktorzy trochę za starzy), świetnie zrealizowany, trochę antywojenny 1917 (7/10), rozkręcający się, zawdzięczający tyle samo Wesowi Andersonowi co Billy'emu Elliotowi oraz wiadomemu tytułowi Begniniego, Jojo Rabbit (7/10). Do tego przehajpowany Joker (6/10) ma fantastyczne zdjęcia, a i najsłabszy w zestawie Tarantino za ostatnie kilkanaście minut zbiera ode mnie brawa (6/10). No i dochodzimy do największej niespodzianki. Le Mans '66 (8/10). Ja wiem, że to stricte hollywoodzki dramat sportowy, ze swoimi typowymi kalkami, a Damon jest wciąż tym samym Damonem z Buntownika z dwoma minami. Jednak mnie chwyciła ta historia o pasji dwóch ludzi, z tym anty-korporacjonizmem, oraz zachodami słońca nad torami wyścigowymi, w tle. Plus to, że zawsze irytował mnie Bale. A tutaj w końcu czapki z głów. I będę się upierał. O poziom wyżej od solidnego Wyścigu. I mimo, że nie będę śledził, to rano z ciekawości zerknę kto wygrał.

Historia Małżeństwa wciąż czeka na nastrój, a Małe Kobietkie poczekaja pewnie do premiery nośnikowej.

Było jeszcze drugie To, ale podobnie jak w przypadku starej wersji, okres dorosłości jest zdecydowanie słabszy i chyba tylko mostowe cameo Xaviera Dolana warte zapamiętania. Można obejrzeć, ale raz. 4.5/10

Cos tam jeszcze było, ale jako, że czeka mnie sobotnie rodzinne sprzatanie, biorę się za robotę Wink


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Ethan - 07-03-2020

Ciągnijmy dalej, zwłaszcza, że gdzieś ktoś pluł na kościół (wtf?). Idealnie w plucie wpasowują się dostępni na HBO Władcy Chaosu. Historia wiadomo jakiej sceny i jakich muzyków. Zatem płoną kościoły w tle, a młodzi nagrywają ekstremalny metal. Temat Varga, Deada i Euronymousa (świetny młodszy brat Culkina samego w domu), mimo, że szyszkowy metal to nie moja konwencja, zawsze ciekawił i idealnie pasował na materiał filmowy. Władcy wygrywają na poziomie przedstawienia bohaterów. Ich naiwności, pretensjonalności postaw (motyw z wywiadem), siedzącej w młodych agresji, której dają upust nie tylko w muzycznej makabresce. Wikipediowa historia black metalu w skrócie. Pozycja obowiązkowa dla ludzi interesujących się historią muzyki. 6/10

Prawda czy Wyzwanie. Takie współczesne Oszukać Przeznaczenie. Równie słabe. Idealne dla tych, których partnerki obok drugoligowych komedii romantycznych lubią gówniane horrory o głupkowatych Amerykanach wchodzących w dorosłość. Można zaplusować. 4/10


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Gieferg - 08-03-2020

Sex Education - zaliczyłem dwa sezony, co samo w sobie znaczy, że oglądało się nieźle. Przy czym muszę tu zaznaczyć, że pierwszy był lepszy, w drugim można wręcz odnieść wrażenie, że więcej niż połowa populacji jest homo i zaczyna się to w pewnym momencie robić nudne, gdy co chwilę wyskakują sytuacje w których mówisz sobie: "A teraz okaże się, że on/ona też jest homo/bi" i po chwili dokładnie to się okazuje. Poza tym faceci w tym serialu to albo geje, albo nieudacznicy, albo świnie, albo inwalidzi (dodajmy że w wielu przypadkach te kategorie się łączą). Poza tymi kategoriami pozostaje chyba tylko drugoplanowy Jakob i Jackson (który jest czarny). . Pierwszy sezon 7/10, drugi 6/10

- Spartacus - War of The Damned - Po latach w końcu nadrobiłem ostatni sezon. Był całkiem niezły, z lepszym niż poprzednio antagonistą, a ostatnia bitwa wygladała na nieco mniej odrealnioną niż zazwyczaj (w sensie wyglądu samych zdjęć, nie tego co się tam dzieje), choć w pewnym momencie miałem już dość walk z Rzymianami, które pod pewnym względem kojarzą się z Asteriksem - żeby Rzymianie mieli szanse cokolwiek zrobić muszą mieć przewagę 10 do 1, inaczej są skazani na porażkę, a sytuacje typu Kriksos czy Spartakus kontra 6-7 Rzymian nie budzą zazwyczaj żadnych emocji, bo ci bohaterowie to herosi, przy których Spartanie od Snydera wymiękają.
Ale poza tym jest dobrze, cały serial trzymał w sumie podobny poziom, choć jednak pierwszy odtwórca roli Spartakusa był lepszy i brakowało mi tutaj postaci takich jak Batiatus.
8/10

- Dracula (BBC/Netflix) -
W pierwszym odcinku część na zamku Draculi była jak najbardziej w porządku, z klimatem, odstają niestety wstawki z zakonnicą, a najgorzej wypada końcówka, która w pewnym momencie robi się wręcz komediowa, co mi akurat zgrzytało w zestawieniu z pierwszą godziną. Drugi odcinek okazał się jednak całkiem niezły, w sumie nawet lepszy niż pierwszy, twist mnie nie zaskoczył bo byłem nastawiony na wszystko co najgorsze, niestety trzeci odcinek to kompletny niewypał - jeden mały plusik to kilka scen z udziałem Draculi, czy też raczej (dosłownie) kilka jego tekstów.
Odcinek I - 6-7/10, II - 7/10, III - 2/10. Na odtrutkę strzeliłem sobie w końcu blu-upgrade jedynej słusznej wersji Coppoli.

House of Cards Obejrzałem dwa pierwsze odcinki, bo znajomi namawiali, ale jeśli żona mnie nie zmusi by oglądać dalej (a nie jestem przekonany, czy jest na tyle zachwycona, by nalegać) to by było na tyle. Raz, że to kompletnie nie moja bajka, a dwa - świadomość co się stanie z serialem w ostatnim sezonie, tylko dodatkowo zniechęca, bo już na starcie mam poczucie marnowania czasu na coś, co w ogólnym rozrachunku nie ma szans się okazać satysfakcjonujące. Nie chce mi się/10.

Urodzony 4 lipca - niby dobry i sugestywny film, ale w drugiej połowie chwilami ma się wrażenie utknięcia w martwym punkcie, a pod sam koniec mamy niezgrabny przeskok, jakby wycięto tak z pół godziny poprzedzające finałową scenę, przez co finał wywołuje reakcję "I co? Koniec?" i pozostawia spory niedosyt. 7/10

Big Lebowski - fajnie się oglądało, aczkolwiek coś mi tam nie do końca grało, ale że to już przeszło miesiąc od seansu, nie pamiętam co. Na pewno końcówka była niespecjalna. 7/10

Marriage Story Przez pierwsze pół godziny toczyłem ciężką walkę z wszechogarniającą sennością, później, gdy film skupił się bardziej na postaci Drivera, było już trochę lepiej i dotrwałem do końca bez większych trudności, ale ogólnie bez szału. Na raz. 6/10


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - pearlzfan - 10-03-2020

Along Came a Spider - włączyłem z nudów wczoraj na Netflix i... siadło. Całkiem klimatyczny kryminał z dobrym tempem i niespodziewanym twistem pod koniec (mnie zaskoczył). Takie 7/10 czyli dobry.

Tammy - oh boy, zmęczone na dwa razy. Jak niektóre filmy z Melissą są całkiem spoko, tak ten mimo ewidentnej próby robienia zgrywy z Thelmy & Luise kompletnie imho nie wypalił. I to przy takiej obsadzie - Sarandon, Collette, Bates na drugim planie i Aykroyd na... siódmym Wink
Może ze dwa razy się uśmiechnąłem pod nosem. 2/10

The Outsider - HBO znowu dowozi. Do połowy jest bardzo intensywnie i serial trzyma za gardło non stop. Niestety od ok 5/6 odcinka imho za dużo wyjaśniają i napięcie spada, ale na szczęście twórcom udaje się przerzucić emocje na drugi ważny motyw i wciąż można się zaangażować... Niestety finał trochę bez pary, ale trochę nadrabia sceną po napisach. Nie jestem fanem prozy Kinga, ale to mi się oglądało bardzo dobrze. Dobry z plusem 7.5/10

Altered Carbon S2 - technicznie cudo. W Dolby Vision wygląda obłędnie (kolory!), ale fabularnie to jakoś mnie nie porwał. Początek intrygujący, ale im dalej w las tym bardziej to wszystko robi się rozlazłe i bez ikry. Mackie nie ma powera Kinnamana w roli Kovasca a na drugim planie też brakuje wyrazistych postaci klasy Ortegi czy Reileen. Intryga też mnie specjalnie nie porwała, dlatego tylko nieźle - 6/10
Zdecydowanie lepiej zapowiada się spin off w postaci serialu anime, który zadebiutuje za ok tydzień.




Devs - HBO znowu wbija sierpowy Netflixowi. Legion (estetyka) + Twin Peaks (atmosfera) + Mr Robot (technothriller). Po dwóch odcinkach jestem bardzo zaintrygowany. Świetne zdjęcia, niepokojący klimat (zawdzięczany w dużej mierze dzięki "niepasującej" do obrazu muzyce i Nickowi Offermanowi) i ciekawy wątek związany z quantum computing. Jeśli autor Ex Machiny nie pokpi sprawy, to będę miał coś na (przynajmniej chwilowe) zalanie pustki po Mr Robocie. Na tę chwilę mocne 8/10.

Savages - Kolorki i Blake cudne, ale poza tym to taki Tarantino po 2007 czyli kupa (zara mnie zjedzą pewnie Big Grin ). Można w nudny dzień w pracy. Ujdzie 4/10


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Mierzwiak - 10-03-2020

(10-03-2020, 15:01)pearlzfan napisał(a):  poza tym to taki Tarantino po 2007 czyli kupa (zara mnie zjedzą pewnie Big Grin )
Co ma do tego Tarantino?


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - pearlzfan - 12-03-2020

(10-03-2020, 18:06)Mierzwiak napisał(a):  Co ma do tego Tarantino?
- dialogi bez ikry i sensu
- jednostajne tempo, mimo momentami teledyskowego montażu
- obrazy przemocy umotywowane jedynie "a, dajmy tu realistyczną uciętą głowę, będzie fajnie" - za 1 razem było zabawne, ale po 10 już nudzi
- bohaterowie i czarne charaktery kompletnie bez wyrazu - nie intrygują
- relacje między nimi kreślone bardzo nieudolnie i jakby na siłę - nie czuć żadnej chemii

Oczywiście to moje odczucia także jak ktoś nadal lubi QT, to niech nie bierze tego emocjonalnie Smile


RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Uatu_TheWatcher - 15-03-2020

Netflix wypuścił ostatnio kilka ciekawych pozycji serialowych i filmowych, w tym wiele kontynowanych, lecz nie wiem czy wartych zainteresowania i skupienia mojej uwagi: pierwszy sezon "Bloodride", choć nie wiem czy w tym przypadku nie będzie to jakaś horrorów-fantastyczna antologia; drugie sezony "Altered Carbon", "Brudnej Forsy" i "The Kingdom", oraz masa innych różności, chociaż tych ,,różności" nie będę wymieniał, bo wiem, że rynek netlixowy na bieżąco śledzicie. Z tego zestawienia, jak i z wielu innych planowanych przeze mnie tytułów, najpierw pochłonę post - cyberpunkowe, z elementami podgatunku ,,noir", "Altered Carbon" - w końcu muszę zobaczyć, jak Kovacs dostanie ,,drugą szansę" a wraz z nią nową powłokę. Poprzez zapoznanie się z serialową specyfiką "Modyfikowanego Węgla", zmieniłem swój stosunek do samego Netflixa, który poprzez emisję pierwszego sezonu tego serialu, można powiedzieć dał widzom i entuzjastom fantastyczno-naukowych kreacji: wątków, światów, idei i problematyki, coś czego w ogóle do startu pierwszego sezonu "Altered Carbon" próżno było szukać - i mam tu na myśli oryginalne produkcje Netflixa. Nie zapominam o oryginalnym z racji koncepcji specyfiki humoru (w tym przypadku takowa specyfika łamie nawet wszelkie schematy tego, co uważane jest jako humor dla dorosłych, który w tej dziedzinie humoru, jako żart i gag jest niespodziewany, sarkastyczny i obrazoburczy), wtłaczania odważnych wątków do swej fabuły, prostej ale ciekawie modelowanej, nieocenzurowanej linii graficznej, animacji pt. "Paradise PD". Ten serial jest piekielnie anormalnie dobry; połowa drugiego sezonu za mną, i wiem że będę go powtarzał od początku, zważywszy na fakt crossoveru z "Brickleberry"!

A co Wy forumowicze, o tym myślicie? "Transformers: War For Cybertron" - kiedy startuje pierwszy sezon?






RE: Oglądamy filmy i seriale na serwisach streamingowych - Glaeken - 17-03-2020

Devs - jeżeli ktoś lubi i szuka inteligentnego sci fi z elementami kryminału to polecam ten serial stworzony przez Alexa Garlanda (Ex Machina, Unicestwienie). Akcja toczy się głównie na terenie kampusu futurystycznej korporacji high tech w niedalekiej przyszłości. W zapowiedzi piszą, że niby jest exclusive na Hulu ale jest jak najbardziej dostępny na HBO Go. Po 3 odcinkach utrzymany jest wysoki poziom godny pełnometrażowych filmów Garlanda.






Outsider - wczoraj skończyłem oglądać 10 odcinkowy mroczny thriller z pogranicza horroru na podstawie powieści Kinga. Jest zupełnie odmienny od popularnego Castle Rock i  - moim skromnym zdaniem - o wiele lepszy. Świetnie pokazanie zderzenia sztywnej, kryminalnej logiki z typowo Kingowskim mitycznym światem a wszystko polane "sosem" rodem z filmu Siedem. Dostępny w HBO Go.