Filmozercy.com | Forum
The Yakuza (1974) - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Filmy (https://forum.filmozercy.com/dzial-filmy--13)
+--- Wątek: The Yakuza (1974) (/watek-the-yakuza-1974)



The Yakuza (1974) - pred895 - 24-06-2021

The Yakuza (1974)




Wow cóż za kozacko zagrany i sfilmowany thriller. Robert Mitchum  po wielu latach wraca do Japonii, aby uratować porwaną córkę kumpla. Będzie potrzebować do tego pomocy dawnego przyjaciela, który jest zobligowany spłacić dług z przed lat. Idealne słowo opisujące ten film to "Honor", epa i oldschool bije od każdej sceny. Wszystko okraszone mistycyzmem i intrygami wewnątrz szeregów Yakuzy oraz unikalnymi zakamarkami Japonii. Obawiałem się trochę podstarzałego Mitchuma, który by tutaj tylko zawadzał w delektowaniu się pojedynkami żołnierzy Yakuzy, ale fajnie uzupełnia historię i ma bardzo ważny wpływ na finałowy twist. Krótko, piękne, jedyne w swoim rodzaju arcydzieło nie wiedzieć czemu czekające od lat na odkrycie. Lepiej późno niż w cale. Oglądać >> 9/10


RE: The Yakuza (1974) - Pan Anatol - 24-06-2021

Ja akurat mam pewne opory w stosunku do tych hollywoodzkich filmów z akcją dziejącą się w Japonii, bo mam wrażenie, że przeważnie są to takie przeciętne hollywoodzkie produkty, tylko obficie podlane sosem wykoncypowanej japońskiej egzotyki... Niemniej trailer wygląda nawet fajnie, więc się zainteresuję. Wink


RE: The Yakuza (1974) - pred895 - 24-06-2021

Mam podobną awersję co Ty, ale w tym przypadku nie ma co się obawiać.


RE: The Yakuza (1974) - Pan Anatol - 24-06-2021

Aha, to super. Smile W moim wypadku wakacje są właściwie zawsze czasem spędzonym z kinem japońskim (względnie innymi kinematografiami azjatyckimi), więc być może niedługo zapoznam się z "Yakuzą". Dzięki za rekomendację.


RE: The Yakuza (1974) - Daras - 27-06-2021

Kino japońskie chyba trzeba lubić - odmienna kultura / mentalność, często hermetyczna filozofia. Raczej zgodzę się z Panem Anatolem co do obaw związanych z produkcjami hollywoodzkimi, które penetrują świat orientu. Może to przypominać np. restauracje chińskie funkcjonujące w Polsce. Wink Ale zgoda, lokal lokalowi nie równy.

Nie najgorzej w tej tematyce plasuje się np. „Wschodzące słońce” (1993) z Sean Connerym. Mrugając okiem polecam film na sobotni wieczór. Szkoda, że „The Yakuza” uniknął wydania z polską wersją językową (?). Kupiłbym. Sceny walk Ken Jitsu zapodane w klipie wyglądają OK.