Filmozercy.com | Forum
Brad Pitt - Wersja do druku

+- Filmozercy.com | Forum (https://forum.filmozercy.com)
+-- Dział: O filmach i serialach (https://forum.filmozercy.com/dzial-o-filmach-i-serialach)
+--- Dział: Ogólnie o kinie (https://forum.filmozercy.com/dzial-ogolnie-o-kinie)
+--- Wątek: Brad Pitt (/watek-brad-pitt)

Strony: 1 2


Brad Pitt - Monica_Geller - 30-10-2016

To nie jest do końca miejsce, żeby pisać o swoim zdaniu co do filmu czy obsady, ale skoro napisałeś, że Brad Pitt nie jest dobrym aktorem i grywa w bezpiecznych filmach, to muszę napisać, że nie mogę się z tym zgodzić, bo ciężko powiedzieć żeby jego występy w "12 małpach" czy "Przekręcie" były bezpiecznymi rolami i nie świadczyły o tym, że jest to dobry aktor, ale jak kto uważa.


RE: Siedem / Se7en (1995) - Wolfman - 30-10-2016

Napisałem co innego, a te dwa co wymieniłaś czyli 12 małp to film starszy niż Siedem, a Przekręt to już jeden z ostatnich jego dobrych ról. Wymień nowości. Poza tym jedno zdanie to nie jest jakaś recenzja, a raczej polecenie filmu tym co nie widzieli , oraz najlepszych wydań na rynku.


RE: Brad Pitt - Monica_Geller - 30-10-2016

Dorzuciłabym Moneyball, Zabójstwo Jesse'ego Jamesa..., Bękarty wojny i na pewno Podziemny krąg.


RE: Brad Pitt - Wolfman - 30-10-2016

Najlepsze jego role , w których grał naprawdę dobrze jako aktor to były role do 2000, później owszem i występował w dobrych "bezpiecznych rolach" , ale niczym mnie nie zachwycił. Jak to ktoś napisał grał na "autopilocie". Podziemny krąg owszem, ale to film sprzed 2000 roku.


RE: Brad Pitt - Monica_Geller - 31-10-2016

W takim razie musisz lepiej precyzować swoje wypowiedzi. Zamiast pisać, że po "Siedem" Brad Pitt nie miał zachwycających kreacji, trzeba było napisać, że nie miał ich po 2000 roku, czyli po 5 latach od filmu Finchera. Nie wiem jednak, jak to się ma w takim razie do „Siedem" o którym pisałeś. A to i tak, w mojej opinii nijak zgadza się ze stanem faktycznym, ale to moje zdanie.

A co masz na myśli „bezpieczne"?


RE: Brad Pitt - Wolfman - 31-10-2016

Takie jakie już ogrywał wielokrotnie i nie stworzył nowej kreacji na widok , której kopara by mi opadła, jak przy oglądaniu Nightcrawler. Nic nowatorskiego po prostu stary dobry odgrzewany Brat Pitt. Nawet nie śledzę jego najnowszych filmów, bo nic w nich szczególne nie ma dla mnie. Obejrzałem jedynie Furię, bo lubię wojenne i to był jedyny powód.
Poza tym uważam , że Siedem to był jego najlepszy film i szczyt możliwości jakie zaprezentował, te kilka innych do 2000 też były dobre, ale to była rola jego życia.


RE: Brad Pitt - Mateusz - 31-10-2016

A co on takiego zaprezentował w siedem? Oglądałem to już dawno temu, ale nie pamiętam, żeby jego rola zrobiła na mnie jakieś piorunujące wrażenie. Jego najlepszą kreacją jest oczywiście Jeffrey z 12 małp, za którą powinien zgarnąć Oscara.


RE: Brad Pitt - Kapitan_kusiak - 31-10-2016

A moim zdaniem najlepszy był właśnie w "Przekręcie", "Podziemnym kręgu" i "Zabójstwie Jesse Jamesa przez tchórzliwego Roberta Forda". Na przeciwległym biegunie zdecydowanie "Mexican" (jak ja tego filmu nienawidzę ... )


RE: Brad Pitt - Mister Tadeo - 31-10-2016

(30-10-2016, 19:01)wolfman napisał(a):  a te dwa co wymieniłaś czyli 12 małp to film starszy niż Siedem,

Mała poprawka: "Siedem" i "12 małp" są z 1995 roku. Z tym, że film Finchera miał premierę we wrześniu (USA) a Gilliama pod koniec grudnia '95 (USA). Tak więc "12 małp" jest filmem młodszym od "Se7en".


RE: Brad Pitt - Monica_Geller - 31-10-2016

(31-10-2016, 08:49)Mateusz napisał(a):  A co on takiego zaprezentował w siedem? Oglądałem to już dawno temu, ale nie pamiętam, żeby jego rola zrobiła na mnie jakieś piorunujące wrażenie.

Nad tym samym się zastanawiałam, bo moim zdaniem w Siedem najbardziej udeżająca była fabuła, sceneria, zdjęcia i muzyka, oraz wspaniały, epizodyczny Kevin Spacey, Pitt owszem dobry był, ale na pewno nie była to rola jego życia. Jak dla mnie najlepszy był w „Moneyball", „Przekręcie", „12 małpach" i „Zabójstwie Jesse'ego Jamesa...." i za te role należy mu się uznanie i jakaś nagroda. „Siedem" natomiast było kamieniem milowym dla Finchera, bo po tym filmie, większość ludzi zaczęła dzielić jego karierę na dwie części: "przed" i "po" „Siedem".