Może ktoś potrzebuje. Ja wywalam slipcovery do szuflady, żeby mi potem nie przeszkadzały, żeby potem nie zdejmować z pudełka jak chcę jakiś film obejrzeć.
Co kto lubi. Jedny slipcovery od razu wyrzucają, inni płacą za nie czasem grube pieniądze na eBayu
Jak dla mnie, film w slipcoverze lepiej się prezentuje na półce niż "gołe" pudełko plastikowe.
Czy kupując włoskie wydania np "Mulholland Drive" od 4Kult czy "Inland Empire" od Eagle Pictures dostaję to samo co w innych krajach od Studio Canal czy to są dystrybutorzy, którzy sami ogarniają kompresję i tylko bazują na materiale otrzymanym od Studio Canal?
O ile dobrze pamiętam, misfit wspominał przy okazji innych tytułów, że Eagle Pictures potrafi być lepsze/gorsze czyli nie ma pewności co dostaniemy?