Logo
  • FORUM
  • FILMOSKOP
  • ZGŁOŚ OKAZJĘ
  • POMOC »
    • KOSZTY WYSYŁKI
    • BLU-RAY Z POLSKĄ WERSJĄ
    • PORÓWNYWARKA
    • OFERTY DNIA
  • FILMOŻERCY »
    • O STRONIE
    • WSPÓŁPRACA
    • KONTAKT

  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • FAQ
Posiadasz już konto?  Zaloguj się  lub    Stwórz konto
Logowanie na Filmozercy.com | Forum
Filmozercy.com | Forum › O filmach i serialach › Filmy
« Wstecz 1 ... 4 5 6 7 8 ... 14 Dalej »

Kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych.

Strony (10): « Wstecz 1 ... 6 7 8 9 10 Dalej »
 
Opcje tematu
Kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych.
Offline Wolfman
Posting Freak
Liczba postów: 6,040
Reputacja: 111
 
#71
23-11-2018, 22:51
(23-11-2018, 22:29)Marioo napisał(a):  To jest wręcz podręcznikowy przykład geeka.
Napisałem, że samo oglądanie w sobie nie jest dla mnie bycie geekiem, pogłębianie wiedzy, czytając o filmie każdy materiał, zbierając informacje, fizycznie i z netu trudno dostępne to już jest geek. Wklepanie tytułu w jakiejś platformie czy zakup filmu go nim nie czyni.
(23-11-2018, 22:29)Marioo napisał(a):  Nie czujesz tematu, filmy Hitchcocka zupełnie tu nie pasują.
Nie mam się tu o co nawet wykłócać , tytuł tematu jest kultowe. Można było dodać niszowe , lub filmy dla geeków. Kultowe jak sama nazwa mówi są znane powszechnie i oglądane przez różnych ludzi.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Online Filmozercy.com
To jest reklama
Liczba postów: Spora
Reputacja: Najwyższa
Ta reklama nie jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.


Reklama
Offline Bender
Stały bywalec
Liczba postów: 639
Reputacja: 22
 
#72
23-11-2018, 23:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2018, 23:10 przez Bender.)
Chyba jednak czytasz to określenie inaczej niż powinieneś. Jeszcze raz: kultowe =/= powszechnie znane. A zazwyczaj wręcz przeciwnie.

Z cytowaniem z wiki róznie bywa, ale spóbujmy: A cult film or cult movie, also commonly referred to as a cult classic, is a film that has acquired a cult following. Cult films are known for their dedicated, passionate fanbase, an elaborate subculture that engage in repeated viewings, quoting dialogue, and audience participation. Inclusive definitions allow for major studio productions, especially box office bombs, while exclusive definitions focus more on obscure, transgressive films shunned by the mainstream.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Ethan
Posting Freak
Liczba postów: 962
Reputacja: 37
 
#73
23-11-2018, 23:07
Dla mnie geekowość czy nerdowość powinna mieć wymiar intelektualny. To, że ktoś siedzi w jednym temacie i wie na temat bohaterów Marvela sporo ciekawostek z dupy, nie czyni go geekiem. Może go czynić co najwyżej niedojrzałym człowiekiem pełnym niepotrzebnych informacji. Jest (miał nawet dwa ciekawe sezony) serial o geekach. Zwie się Big Bang Theory. Niby opowiada o prawdziwych nerdach, a co się okazuje? To, że jednak Penny jest prawdziwy geekiem.





Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Wolfman
Posting Freak
Liczba postów: 6,040
Reputacja: 111
 
#74
23-11-2018, 23:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2018, 23:17 przez Wolfman.)
Ethan słowo geek żadnej chluby nie przynosi, tu chodzi wręcz o obsesję na jakimś punkcie. Więc wgłębianie się w temat jest jak najbardziej na miejscu. Że uważasz takiego osobnika, za mało dojrzałego to już Twoja opinia w tym temacie Smile Jak ktoś się z forum uważa za geeka. Proszę bardzo


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Marioo
Grammar Nazi
Liczba postów: 848
Reputacja: 60
 
#75
23-11-2018, 23:21
A czy ma przynosić chlubę? Po prostu jest to określenie pewnego rodzaju postawy.
(23-11-2018, 22:51)wolfman napisał(a):  Nie mam się tu o co nawet wykłócać , tytuł tematu jest kultowe.
Nikt się nie wykłóca, prowadzimy kulturalną dyskusję.
Jak już, to tytuł tematu jest "kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych", więc Hitchcock odpada.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Ethan
Posting Freak
Liczba postów: 962
Reputacja: 37
 
#76
23-11-2018, 23:25
Wiem, że według ogólnych definicji słowo to miało zabarwienie negatywne. Natomiast ostatnie lata przynoszą rehabilitację nerdowsko-geekową i każdy chce nimi być. Ludzie potrzebują zdefiniowania się. Fajnie to punktuje w swojej powieści Kuba żulczyk:

Wszystkie rzeczy, które miały podważyć system, stały się systemem. Rebelie leżą na wyprzedażach. To, że mamy osiemnaście lat, to, że z gruntu nienawidzimy tego świata, jest wykorzystywane po to, aby sprzedać nam kolejne spodnie, buty, piwa, kondomy, konsole do gier i płyty. Masz samobójcze tendencje? Wydaje ci się, że wszyscy ludzie to puste manekiny, że za wzrokiem każdego z nich nikogo nie ma w domu, a ty jesteś sam ze swoim cierpieniem? Proszę, oto eyeliner specjalnie dla ciebie. Nie chcesz iść do pracy, wbić się w korporacyjny schemat, zgnić z żoną i dziećmi, wolisz wolność, jazdę na desce, zapach skuna na ubraniu, łupież we włosach? Proszę, oto twój napój energetyczny.

Podobnie jest z tym bycie geekiem. Już dawno nie ma w tym nic "romantycznego". To było w latach 80tych. Seriale pokroju Stranger Things grają na sentymentach i wyciągają ręce po kasę.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Wolfman
Posting Freak
Liczba postów: 6,040
Reputacja: 111
 
#77
23-11-2018, 23:59
(23-11-2018, 23:21)Marioo napisał(a):  więc Hitchcock odpada.
Jego dreszczowce, bo chyba tak to nazywano chyba mają więcej przerażającego klimatu niż niektóre z tych horrorów,

(23-11-2018, 23:25)Ethan napisał(a):  To było w latach 80tych. Seriale pokroju Stranger Things grają na sentymentach i wyciągają ręce po kasę.
Tak jest w każdej dziedzinie. Jeśli masz dzieci to dla nich sentymentem będzie Alien Convenant przerażający horror z dzieciństwa. Coraz trudniej stworzyć coś oryginalnego. Więc lecą po sentymentach.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Marioo
Grammar Nazi
Liczba postów: 848
Reputacja: 60
 
#78
24-11-2018, 00:22
Rozumiem, że zabrnąłeś zbyt daleko żeby odpuścić teraz tego Hitchcocka, ale naprawdę nie chodzi tu o to, co ma bardziej przerażający klimat, bo na pewno te horrory sci-fi z lat 50-60 nikogo nie przerażają. One mają swój inny, specyficzny klimat, a dreszczowce Hitcha to zupełnie inna bajka, inna książka, inny k***a gatunek literacki Wink


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Uatu_TheWatcher
Niezarejestrowany
 
#79
24-11-2018, 10:31
Mimo że Alfred Hitchcock żył i działał w tym samym okresie co reżyserzy filmów Sci-Fi / Fantasy / Horror z lat 50-tych i 60-tych XX wieku, to tworzył zupełnie inne kino, film był dla niego sztuką, a jego praca misją. Hitchcock stanowił odrębność na tle artystów tej samej profesji co on. Artysta zrewolucjonizował kino w ten sposób, że horror, dreszczowiec lub kryminał w połączeniu z dogłębnym thrillerem, które tworzył nadały tego typu gatunkom filmów określony ciąg ewolucyjny. Zresztą sam Hitchcock powiedział kiedyś: ,,Film powinien zaczynać się od trzęsienia ziemi, potem zaś napięcie ma nieprzerwanie rosnąć", a to, no cóż, nie odnosi się w większości do produkcji sci-fi lub tych specyficznych horrorów, które ponad 50 lat temu, jakby to powiedzieć ,,masowo robiono dla mas", niczym chlebuś codziennie wypiekany w piekarni.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Uatu_TheWatcher
Niezarejestrowany
 
#80
01-12-2018, 17:42
1957r., USA - premiera "The Land Unknown", dość specyficznego filmu sci-fi, po którego obejrzeniu i doświadczeniu swoimi zmysłami jednego z jego ,,ważniejszych" elementów: dziwnie wyprostowanego, bluźnierczo powykręcanego, zrobionego chyba z jakiejś pianki modelu T-Rexa, sam już nie wiem czym kino lat 50-tych i 60-tych zajmujące się tego typu gatunkowo produkcjami, może mnie jeszcze zaskoczyć. Ach, to były czasy. Ci piękni ludzie, te zbyt widoczne części scenografii i planów filmowych i momentami zbyt ,,lovestory'owa" fabuła. Czy oglądał ktoś z Was ten film? Moja ocena produkcji, głównie ze względu na szacunek do filmów z tamtych lat, to: 6/10

[Obrazek: unknown1.jpg]


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Strony (10): « Wstecz 1 ... 6 7 8 9 10 Dalej »
 




Użytkownicy przeglądający ten wątek:   1 gości

  •  Wróć do góry
  •  Kontakt
  •   Tanie filmy, okazje, przeceny, społeczność filmowa - Filmozercy.com | Forum
  •  Wersja bez grafiki
© Rush Crafted with ❤ by iAndrew
Polskie tłumaczenie © 2007-2025 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2025 MyBB Group.
Tryb normalny
Tryb drzewa
Pokaż wersję do druku
Subskrybuj ten wątek
Dodaj ankietę do wątku
Wyślij ten wątek znajomemu