Logo
  • FORUM
  • FILMOSKOP
  • ZGŁOŚ OKAZJĘ
  • POMOC »
    • KOSZTY WYSYŁKI
    • BLU-RAY Z POLSKĄ WERSJĄ
    • PORÓWNYWARKA
    • OFERTY DNIA
  • FILMOŻERCY »
    • O STRONIE
    • WSPÓŁPRACA
    • KONTAKT

  • Szukaj
  • Użytkownicy
  • FAQ
Posiadasz już konto?  Zaloguj się  lub    Stwórz konto
Logowanie na Filmozercy.com | Forum
Filmozercy.com | Forum › O filmach i serialach › Filmy
« Wstecz 1 ... 4 5 6 7 8 ... 14 Dalej »

Kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych.

Strony (10): « Wstecz 1 ... 6 7 8 9 10 Dalej »
 
Opcje tematu
Kultowe filmy Sci-Fi i Horror z lat 50-tych i 60-tych.
Offline LordDisneyland
Użytkownik
Liczba postów: 54
Reputacja: 1
 
#81
03-12-2018, 13:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-12-2018, 13:23 przez LordDisneyland.)
Znalazłem trailer kolejnego potencjalnego hitu tego wątku: ,,The Awful Dr. Orloff"-

https://www.youtube.com/watch?v=yeI2D8WGOZ4&list=PLA14C95B1F78121AE&index=34

[Obrazek: rm_gaps_fill_48422_1203355_fe675e58-c5df...llrovi.com]

Oj, ci lekarze o obco brzmiących nazwiskach...


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Online Filmozercy.com
To jest reklama
Liczba postów: Spora
Reputacja: Najwyższa
Ta reklama nie jest widoczna dla zalogowanych użytkowników.


Reklama
Uatu_TheWatcher
Niezarejestrowany
 
#82
04-12-2018, 00:23
(03-12-2018, 13:20)LordDisneyland napisał(a):  Znalazłem trailer kolejnego potencjalnego hitu tego wątku: ,,The Awful Dr. Orloff"-

https://www.youtube.com/watch?v=yeI2D8WGOZ4&list=PLA14C95B1F78121AE&index=34

[Obrazek: rm_gaps_fill_48422_1203355_fe675e58-c5df...llrovi.com]

Oj, ci lekarze o obco brzmiących nazwiskach...

W latach 50-tych i 60-tych XX wieku, w szczególności w rozwijającej się z filmu na film kulturze kinowej istniała nielogicznie duża - a reżyserzy i scenarzyści, wtedy to dopiero mieli wyobraźnię - masa dziwactw i specyficznych ,,różności". A pisząc ,,dziwactw" mam na myśli mozolnie, jak leniwce bytujące na drzewach, powoli tworzące się efekty specjalne, na które w filmie składały się: scenografia, animatronika, odpowiedni montaż (chyba raczej jego brak) oraz m.in. nieforemne manekiny / kostiumy, w które odziani byli ludzi naśladujący w ten sposób jakieś nieznane nauce lub zaginione zwierzę, ,,potężnego" maszkarona lub innego potworasa atakującego Ziemię. Przykładów nie trzeba szukać tak daleko; "Ludzie aligatory (1959)" i T-Rex z postu wyżej wystarczą na dowód, tak myślę.  Big Grin

Możliwe, że poniższy film można zaliczyć do kiczowatych - lub nie, a to zależy od gustu - głównie za sprawą pewnej osobistości, która go wyreżyserowała i jednocześnie napisała do niego scenariusz. Tym kimś był Stephen King, a filmem, któremu artysta postanowił dać duszę był ewenement, którego mogłoby równie dobrze nie być: "Maksymalne przyspieszenie (1986)". Ach te ,,bezrozumne", ale z drugiej strony jakoś rozumne, TIRy okrążające główny budynek stacji benzynowej i ludzie strzelający do nich z bazooki.






Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline LordDisneyland
Użytkownik
Liczba postów: 54
Reputacja: 1
 
#83
04-12-2018, 02:46
Lepiej niż wymieniony film znam i opowiadanie, na którym oparto scenariusz, i -a może przede wszystkim -soundtrack, zresztą "Who Made Who" zespołu AC/DC to znakomity album na pierwszy kontakt z tym zespołem.

Chyba także "Creepshow" Kinga warto by wymienić, ale jest jeden kłopot- oba nie pochodzą z lat 50-60...


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Uatu_TheWatcher
Niezarejestrowany
 
#84
04-12-2018, 19:49
(04-12-2018, 02:46)LordDisneyland napisał(a):  Lepiej niż wymieniony film znam i opowiadanie, na którym oparto scenariusz, i -a może przede wszystkim -soundtrack, zresztą "Who Made Who" zespołu AC/DC to znakomity album na pierwszy kontakt z tym zespołem.

Chyba także "Creepshow" Kinga warto by wymienić, ale jest jeden kłopot-  oba nie pochodzą z lat 50-60...

Tak to już bywa, miałem świadomość, że wymieniam "Maksymalne przyspieszenie" z 1986 roku w zdecydowanie innej czasowo kategorii powstania filmów, niż ta kategoria, która obowiązuje w tym temacie na forum. Kierowałem się nagłą chęcią podzielenia się częściowymi wrażeniami z tego mocno przesadzonego, wyreżyserowanego przez Stephena Kinga filmu. Co istotne umieszczając to ,,info" pomyliłem kategorie na dziale filmowym forum. "Maksymalne przyspieszenie" powinno znaleźć się w temacie "Kiczowate filmy...", głównie ze względu na fakt, co jeden z najpoczytniejszych pisarzy w historii literatury współczesnej nadający zjawisku grozy, zła tajemniczości, prawdziwości i często niezwykłej, nieprzeniknionej siły, zrobił ze scenariuszem "Maksymalnego Przyspieszenia", który mógł przenieść na realia filmu zupełnie kto inny. Stephen King niech lepiej trzyma się kreacji literackiej rzeczywistości. Zbuntowane maszyny, posiadające dzięki chmurze promieniowania wydobywającego się z ogona komety, w której tkwi Ziemia wprost destrukcyjne ,,zdolności", potwierdziły, że King chciał wzmocnić ekspresyjność swojego dzieła, czego dokonał w filmie, a czego nie miał okazji robić pisząc książki.

Dzisiaj nadeszła idealna pora, aby dalej, zgodnie z chronologią filmografii "Godzilli", zaraz po "Ghidorah – trójgłowy potwór" obejrzeć kolejną produkcję z tego cyklu. "Mothra kontra Godzilla" z 1964r. na pewno spełni moje oczekiwania. Olbrzymia ćma walcząca o bezpieczeństwo Japończyków, sprzeciwiająca się przerośniętej, ociężałej jaszczurce, ziejącej ogniem i jakimiś wyładowaniami elektrycznymi, czy skondensowaną plazmą; i te śpiewające lilipucie, ni to kobiety, ni to wróżki. To będzie specyficzny film, a po trailerze do niego można zauważyć niektóre osobistości japońskiej kinematografii, które regularnie występowały w azjatyckich "Monster Movies", np. Akira Takarada.

[Obrazek: 220px-Mothra_vs_Godzilla_poster.jpg]


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Niedostępny Pai-Chi-Wo
konto zawieszone
Liczba postów: 452
Reputacja: 5
   
#85
04-12-2018, 22:06 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2018, 22:16 przez Pai-Chi-Wo.)
Ciągle nie mogę sobie przypomnieć tytułu pewnego horroru, jeszcze czarno-białego, na polu z dyniami, bądź to arbuzami szalał jakiś wirus. Dynie były jakieś zmutowane każdy kto się tego dotknął jakoś dziwnie się zachowywał, coś się z nimi działo ale nie pamiętam co. Możliwe że coś mieli potem w oczach. Był to film o długości około godziny. Ktoś rozpoczał walkę z tym czymś, a to że to coś jest jakoś poznawano po wyglądzie tych dyń czy ich liści jakoś. I w zakończeniu było coś takiego, że już myśleli że to opanowali i taka scena że wjeżdża farmer z wózem takich dyń do miasta i okazuje się że to dalej te mutanty i koniec filmu. Taki super że zrobił bym powtórkę.

I jeszcze coś. Jest jeden horror, późniejszy z Nicolasem Cagem co akcja sie dzieje w ulu. Czy to nie jest remake jakiegoś filmu z lat 50tych?
Z chęcią bym oglądnął pierwotną wersję tego pomysłu.

P.S. Te Godzille to bym se puścił na projektorze na ścianie można by się wciągnąć Big Grin


This is the fucking come to Jesus moment... - Steven Seagal
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Uatu_TheWatcher
Niezarejestrowany
 
#86
05-12-2018, 16:20
"Mothra vs Godzilla" z 1964r. - pod względem klimatu, atmosfery, i odczucia, że przerośnięty post-atomowy jaszczur z każdym kolejnym swym krokiem roztacza wokół siebie ścianę niewyobrażalnego zniszczenia, na pewno nie była tym samym, tym czymś niezwykłym, co pierwsza produkcja z 1954r. z Godzillą w roli głównej. Pojedynek z Mothrą - ni to motylem, ni to ćmą zajmował mały procent nieco młodszego filmu, który wczoraj obejrzałem . Zanim jednak do pojedynku doszło, Godzilla zaliczył kilka niewytłumaczalnych, solidnych wpadek: dziwna utrata równowagi, przewracanie się o byle co, stąpanie po podłożu, jakby stworowi coś dolegało; nie wiem, co Ishiro Honda chciał przez to osiągnąć, ale wyglądało to komicznie. Jednak jak to w przypadku Godzilli bywa i w tej produkcji z 1964r. Godzilla okazał się praktycznie niezniszczalny. Sercem filmu były ludzkie jednostki. Poszczególne postacie chciały wykorzystać gigantyczne jajo Mothry dla zysku, jednakże reszta chroniła je - w końcu coś musiało się z niego wykluć i pokonać Godzillę.

Zapewne w kolejnym chronologicznie dziele, z niniejszego cyklu - po starciu z Mothrą - Jaszczura obudzi niby przypadkowa eksplozja, osunięcie Ziemi, czy jakieś inne sztuczne lub naturalne kataklizmy. Godzilla to krocząca machina zagłady, niezniszczalna, niezatapialna gadzina! Big Grin Big Grin


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Kris
Użytkownik
Liczba postów: 236
Reputacja: 11
 
#87
06-12-2018, 09:09
(04-12-2018, 22:06)Pai-Chi-Wo napisał(a):  I jeszcze coś. Jest jeden horror, późniejszy z Nicolasem Cagem co akcja sie dzieje w ulu. Czy to nie jest remake jakiegoś filmu z lat 50tych?
Z chęcią bym oglądnął pierwotną wersję tego pomysłu.

Jedyny horror z Cagem jaki mi się kojarzy to "Kult" z 2006, słaby że aż go nie obejrzałem jakoś.... ale oparty jest o znakomity horror "Kult" (The Wicked Man) z roku 1973. Polecam - fajna historia i świetna muzyka. Swego czasu kupiłem na dvd za 4 zł w jakimś chyba nieistniejącym już sklepie internetowym.
https://www.filmweb.pl/film/Kult-1973-35912


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Offline Wolfman
Posting Freak
Liczba postów: 6,040
Reputacja: 111
 
#88
06-12-2018, 10:04
(06-12-2018, 09:09)Kris napisał(a):  ale oparty jest o znakomity horror "Kult
Jaki horror? To nie jest żaden horror Big Grin , to był fantasy - dreszczowiec. Tego z Cagem podobnie jak i Mother! jakiś zidiociały smutny pan z marketingu nazwał horrorem, a koło gatunku te filmy nie stały


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Uatu_TheWatcher
Niezarejestrowany
 
#89
06-12-2018, 10:40
Szperając po bazie filmowej "Filmwebu", i szukając danych produkcji według lat ich emisji i gatunku, który reprezentują natknąłem się na: "Świat, ciało i szatan" z 1959r. - film, którego polskie tłumaczenie jest trochę zmienione, ale mimo to, film którego nie sposób ominąć; nie sposób nie obejrzeć jeśli jest się ,,wciągniętym" w wir obrazów kinowych z lat 50-tych i 60-tych XX wieku. Najlepsze w tym filmie jest to, że nie oglądając go, a jedynie sądząc o nim co nieco po streszczeniu fabuły i trailerze, ukaże on widzom wizję post-apokaliptycznego świata, albo przynajmniej jej zalążek, przy czym, co warto podkreślić, ponad 50 lat temu rozmaici filmowi twórcy niechętnie poruszali tego typu tematykę; inwazja istot obcych i inne zagrożenia owszem, lecz atmosfera filmu typu iście biblijnych rozmiarów a'la ,,świat bez ludzi" to już inna bajka, którą nie wszyscy akceptowali.

https://www.filmweb.pl/film/%C5%9Awiat%2C+cia%C5%82o+i+szatan-1959-411977/descs





Zamierzam zacząć krok po kroku, przynajmniej częściowo, tworzyć kolekcję filmów DvD - bo na "Blu-Ray" w większości przypadków nie ma co liczyć - z lat 50-tych i 60-tych XX wieku, z gatunku sci-fi i horror. Na pewno nie będzie łatwo, aby zebrać większą kolekcję. Czeka mnie wyszukiwanie tytułów z tego okresu i tematyki w jakichś antykwariatach i wyprzedażach domowych kolekcji na różnych serwisach aukcyjnych itp., oraz niektórych sklepach internetowych. Będę kupował co będzie, ważne żeby były polskie napisy, angielskie również będą akceptowalne.


Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Niedostępny Pai-Chi-Wo
konto zawieszone
Liczba postów: 452
Reputacja: 5
   
#90
06-12-2018, 18:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 06-12-2018, 18:40 przez Pai-Chi-Wo.)
(06-12-2018, 10:04)wolfman napisał(a):  Jaki horror? To nie jest żaden horror Big Grin , to był fantasy - dreszczowiec. Tego z Cagem podobnie jak i Mother! jakiś zidiociały smutny pan z marketingu nazwał horrorem, a koło gatunku te filmy nie stały

Tak to jest fantasy thriller. Z ciekawości sprawdziłem teraz jak określany jest Autostopowicz z Rutgerem Hauerem?
Najpoprawniej jest to thriller i tak to pokazuje wyszukiwarka ale tu już mamy to:
https://en.wikipedia.org/wiki/The_Hitcher_%281986_film%29
Powodem tego może być zaliczanie przez niektórych (starej daty) krytyków dreszczowca(thriller) do gatunku kina grozy(horror).  Big Grin

(06-12-2018, 09:09)Kris napisał(a):  Jedyny horror z Cagem jaki mi się kojarzy to "Kult" z 2006, słaby że aż go nie obejrzałem jakoś.... ale oparty jest o znakomity horror "Kult" (The Wicked Man) z roku 1973. Polecam - fajna historia i świetna muzyka. Swego czasu kupiłem na dvd za 4 zł w jakimś chyba nieistniejącym już sklepie internetowym.
https://www.filmweb.pl/film/Kult-1973-35912
Dzięki, nie omieszkam luknąć  Big Grin


This is the fucking come to Jesus moment... - Steven Seagal
Odpowiedz
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Wyślij ten wątek znajomemu
Strony (10): « Wstecz 1 ... 6 7 8 9 10 Dalej »
 




Użytkownicy przeglądający ten wątek:   2 gości

  •  Wróć do góry
  •  Kontakt
  •   Tanie filmy, okazje, przeceny, społeczność filmowa - Filmozercy.com | Forum
  •  Wersja bez grafiki
© Rush Crafted with ❤ by iAndrew
Polskie tłumaczenie © 2007-2025 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2025 MyBB Group.
Tryb normalny
Tryb drzewa
Pokaż wersję do druku
Subskrybuj ten wątek
Dodaj ankietę do wątku
Wyślij ten wątek znajomemu