04-04-2015, 00:05
Mi też anulowali ale nie mam zamiaru odpuszczać, na infolini palant potraktowal mnie jak gówno i oskarżył o to że na pewno chce na handel kupić kilka sztuk (zamówiłem 2
) strona podczas zamawiania puściła takie zamówienie. Facet powiedział że niby jest to niezgodne z regulaminem powiedziałem żeby przytoczył mi ten pkt regulaminu oczywiście niepotrafił, a potem jeszcze dzwonìł do mnie i mówił że nie ma tego filmu w sklepie i dlatego nie mogą zrealizować, na ich nieszczęście akurat byłem niedaleko i najpierw poszedłem na półki. zrobiłem zdjęcie 20 sztuk jakie tam zalegają a potem poprosiłem na rozmowę kierownik zmiany? Albo nawet samego sklepu. Bardzo miła kobitka zrozumiała problem powiedziała że mam racje ale że ona nie może zmienić ceny wydania na pudełku tylko może zrobić to kierownik działu, którego akurat nie było poprosiła mnie żebym przyszedł we wtorek i z nin wyjaśniał te kwestie a ona so tego czasu odłoży moje zamówienie. Więc we wtorek sytuacja u mnie się powinna wyjaśnić... zawsze można reagować jeszcze w biurze rzecznika praw klienta i konsumenta. Drodzy koledzy nie poddawajmy się, napsujmy im trochę krwi i co najważniejsze nie dajmy traktować się jak śmieci.
) strona podczas zamawiania puściła takie zamówienie. Facet powiedział że niby jest to niezgodne z regulaminem powiedziałem żeby przytoczył mi ten pkt regulaminu oczywiście niepotrafił, a potem jeszcze dzwonìł do mnie i mówił że nie ma tego filmu w sklepie i dlatego nie mogą zrealizować, na ich nieszczęście akurat byłem niedaleko i najpierw poszedłem na półki. zrobiłem zdjęcie 20 sztuk jakie tam zalegają a potem poprosiłem na rozmowę kierownik zmiany? Albo nawet samego sklepu. Bardzo miła kobitka zrozumiała problem powiedziała że mam racje ale że ona nie może zmienić ceny wydania na pudełku tylko może zrobić to kierownik działu, którego akurat nie było poprosiła mnie żebym przyszedł we wtorek i z nin wyjaśniał te kwestie a ona so tego czasu odłoży moje zamówienie. Więc we wtorek sytuacja u mnie się powinna wyjaśnić... zawsze można reagować jeszcze w biurze rzecznika praw klienta i konsumenta. Drodzy koledzy nie poddawajmy się, napsujmy im trochę krwi i co najważniejsze nie dajmy traktować się jak śmieci.


