W dzisiejszych czasach to istny ewenement. No i wypadałoby to wszystko obejrzeć na potrzeby recenzji (która się niestety trochę opóźni, bo płytkę dostałem dopiero dzisiaj, a właśnie wyjeżdżam na kilka dni). Gorzej, że dodatki z filmów tak bardzo CGI-heavy przeważnie nie są tak interesujące jak dodatki z tych realizowanych w dużej mierze "po bożemu". Już przez dodatki z pierwszego Avatara brnęło mi się dość ciężko - szczególnie gdy je porównać z tymi do Śródziemia Jacksona.
Remastera jedynki nie planuję kupować.
Remastera jedynki nie planuję kupować.
