Z filmów z serii MI to tylko oglądałem 1 i 2, to nie mogę się wypowiedzieć. W sumie MI:I było normalnym, jak najbardziej realnym filmem, może bez tej akcji w tunelu z tym śmigłowcem.
A co do Brosnana, to sam napisałeś, że we wcześniejszych filmach był kicz, a tu wspominasz jak popyla czołgiem przez miasto. Tak, jest jednym z lepszych Bondów, ale dla mnie to Moore był najlepszym agentem 007.
I nie zgadzam się, że Zabójczy Widok to słabszy Bond, dla mnie był jednym z lepszych, z Walkenem w roli psychola i Grace Jones jako jego ochrona.
W sumie Bourne był bardziej realistyczny, ale to też wyszkolona maszyna do zabijania. Ale nie było takich bajek jak w Bondzie.
Mnie Craig nie rozśmieszał, bo z tą wiecznie przyklejoną miną twardziela to nie miał czym. To realizm jest w/g Ciebie jak więcej od pozostałych Bondów dostał w mordę? A umarł, bo teraz to baby i murzyny są na topie, to trzeba było go uśmiercić.
A co do Brosnana, to sam napisałeś, że we wcześniejszych filmach był kicz, a tu wspominasz jak popyla czołgiem przez miasto. Tak, jest jednym z lepszych Bondów, ale dla mnie to Moore był najlepszym agentem 007.
I nie zgadzam się, że Zabójczy Widok to słabszy Bond, dla mnie był jednym z lepszych, z Walkenem w roli psychola i Grace Jones jako jego ochrona.
W sumie Bourne był bardziej realistyczny, ale to też wyszkolona maszyna do zabijania. Ale nie było takich bajek jak w Bondzie.
Mnie Craig nie rozśmieszał, bo z tą wiecznie przyklejoną miną twardziela to nie miał czym. To realizm jest w/g Ciebie jak więcej od pozostałych Bondów dostał w mordę? A umarł, bo teraz to baby i murzyny są na topie, to trzeba było go uśmiercić.
