10-10-2023, 22:55
Kiedyś Mierzwiak zażartował, że powinienem popełnić wpis instruujący jak wymieniać baterie w pilotach. Dziś nie mam ochoty na dowcipkowanie. Każdego zalałby krew.
Ale do rzeczy.
Katastrofa może dotyczyć nie tylko pilota odtwarzacza Sony, lecz dosłownie każdego. Obcuję ze sprzętami audio / video od lat 80. Stało się. Pierwszy raz wylały mi hurtowo baterie, także od nietaniego nagłośnienia 5.1. Dramat! Po prostu dramat! Ba, w żadnym pilocie nigdy nie miałem potopu. Zawsze były w stanie idealnym. A wczoraj paluszków AA / AAA nie mogłem wyjąć!
Sprawę ujmę w kilku punktach:
1. Nie kupujcie poniższych (alkalicznych) baterii produkowanych dla skandynawskiej sieci Jula! Gnoje sprzedają szajs niszczący sprzęty elektroniczne!
![[Obrazek: Baterie-alkaliczne-4-szt-AA]](https://a.allegroimg.com/s512/11753c/169cefb64517a62ea2bc25ee349a/Baterie-alkaliczne-4-szt-AA)
2. Czyszczenie pilotów zajęło mi dwa dni. Niestety, korozja na stykach została.
3. Forumowy chemik zalecił potraktowanie elektrolitu octem. To działa (waciki, patyczki do uszu itp.).
4. Postanowiłem systematycznie zaglądać do koszyczków na baterie w celu szukania pierwszych wycieków. Jeden z pilotów wyszedł z opresji bez szwanku, gdyż wychwyciłem początek powodzi.
Kurna, a tak ufałem Skandynawom.
Jak sobie radzicie z wylaniami? Jakaś prewencja?
P.S. Dodam, że terminy ważności były OK. Może Sebas (jako technik) napisze kilka słów o problemach z bateriami.
Ale do rzeczy.Katastrofa może dotyczyć nie tylko pilota odtwarzacza Sony, lecz dosłownie każdego. Obcuję ze sprzętami audio / video od lat 80. Stało się. Pierwszy raz wylały mi hurtowo baterie, także od nietaniego nagłośnienia 5.1. Dramat! Po prostu dramat! Ba, w żadnym pilocie nigdy nie miałem potopu. Zawsze były w stanie idealnym. A wczoraj paluszków AA / AAA nie mogłem wyjąć!
Sprawę ujmę w kilku punktach:
1. Nie kupujcie poniższych (alkalicznych) baterii produkowanych dla skandynawskiej sieci Jula! Gnoje sprzedają szajs niszczący sprzęty elektroniczne!
2. Czyszczenie pilotów zajęło mi dwa dni. Niestety, korozja na stykach została.
3. Forumowy chemik zalecił potraktowanie elektrolitu octem. To działa (waciki, patyczki do uszu itp.).
4. Postanowiłem systematycznie zaglądać do koszyczków na baterie w celu szukania pierwszych wycieków. Jeden z pilotów wyszedł z opresji bez szwanku, gdyż wychwyciłem początek powodzi.
Kurna, a tak ufałem Skandynawom.
Jak sobie radzicie z wylaniami? Jakaś prewencja?
P.S. Dodam, że terminy ważności były OK. Może Sebas (jako technik) napisze kilka słów o problemach z bateriami.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
