Doprecyzowując, pisząc to samo, miałem na myśli, że Sony i SC bazują na tym samym masterze, co nie jest takie oczywiste - patrz np. Leon czy szczególnie Piąty element.
Różnice w kompresji obrazu niemal zawsze jakieś są, mniejsze lub większe. Przyjrzyjmy się obu wykresom bitrate:
Sony
![[Obrazek: qk8RBIe.png]](https://i.imgur.com/qk8RBIe.png)
Studio Canal
![[Obrazek: hetMJlh.png]](https://i.imgur.com/hetMJlh.png)
Te spadki bitrate w SC do ~10 Mb, czy nawet poniżej, to są mniej lub bardziej odziarnione ujęcia z efektami optycznymi. Słabo prezentuje się pierwsze 8 minut, a konkretnie ujęcia gdy pojawiają się napisy początkowe - od razu widać ogromną różnicę w jakości obrazu i wyglądzie ziarna gdy wskakuje ujęcie pochodzące z OCN. Ale to jest standard, jeśli ktoś chciałby wrócić do negatywu dla tych ujęć, musiałby od nowa wykonać efekty, które nigdy nie wyjdą dokładnie tak jak w oryginale. Poza tym to kosztuje dodatkowe $, zdarza się, że bardzo dużo $$$ jest tych ujęć jest sporo. Stąd też mało komu się chce w to bawić, nawet dla takich ujęć z napisami początkowymi. Nie inaczej jest z Miastem zaginionych dzieci.
Więc stąd też te ujęcia wyglądają dużo slabiej na tle reszty filmu, a nie dlatego, że dostały w SC niski bitrate. W Sony jednak mogą się one prezentować trochę lepiej, ze względu na sporo wyższą przepływność, ale to wszystko jest do sprawdzenia...
Natomiast co do sekwencji, o której wspomniałeś w swoim poście, to przyjrzę się wieczorem czy coś mi tam nie pasuje na moim C2.
Różnice w kompresji obrazu niemal zawsze jakieś są, mniejsze lub większe. Przyjrzyjmy się obu wykresom bitrate:
Sony
![[Obrazek: qk8RBIe.png]](https://i.imgur.com/qk8RBIe.png)
Studio Canal
![[Obrazek: hetMJlh.png]](https://i.imgur.com/hetMJlh.png)
Te spadki bitrate w SC do ~10 Mb, czy nawet poniżej, to są mniej lub bardziej odziarnione ujęcia z efektami optycznymi. Słabo prezentuje się pierwsze 8 minut, a konkretnie ujęcia gdy pojawiają się napisy początkowe - od razu widać ogromną różnicę w jakości obrazu i wyglądzie ziarna gdy wskakuje ujęcie pochodzące z OCN. Ale to jest standard, jeśli ktoś chciałby wrócić do negatywu dla tych ujęć, musiałby od nowa wykonać efekty, które nigdy nie wyjdą dokładnie tak jak w oryginale. Poza tym to kosztuje dodatkowe $, zdarza się, że bardzo dużo $$$ jest tych ujęć jest sporo. Stąd też mało komu się chce w to bawić, nawet dla takich ujęć z napisami początkowymi. Nie inaczej jest z Miastem zaginionych dzieci.
Więc stąd też te ujęcia wyglądają dużo slabiej na tle reszty filmu, a nie dlatego, że dostały w SC niski bitrate. W Sony jednak mogą się one prezentować trochę lepiej, ze względu na sporo wyższą przepływność, ale to wszystko jest do sprawdzenia...
Natomiast co do sekwencji, o której wspomniałeś w swoim poście, to przyjrzę się wieczorem czy coś mi tam nie pasuje na moim C2.
