Wg. mnie w Sony jest lekkie filtrowanko w wysokich częstotliwościach, czyli coś bardzo podobnego co na ogół jest stosowane np. w Criterionach UHD. Ale nie powiem, w tym wypadku mi się to bardziej podoba, bo obraz w tym remasterze nie raz i nie dwa sprawia wrażenie przeostrzonego. Stąd też w Sony obrazek trochę lepiej wchodzi dla moich wyczulonych na takie rzeczy oczu. I dlatego też jest mniejszy "śnieg" w Sony, który jest IMO efektem ubocznym tegoż przeostrzenia.
Ogólnie jednak w HDR10 komprecha w Sony jest wyraźnie lepsza - jutro przedstawię co nieco przykładowych kadrów na potwierdzenie moich słów
EDIT:
Zacznę od tego, że uwielbiam mojego staruszka LG C7 za to, że gdy w strumieniu wideo są jakieś problemy z kompresją obrazu to on mi je na pewno pokaże, niemal bez żadnego maskowania niedoskonałości, itd. Super sprawa do wyłapywania błędów kompresji, itd. Ale do typowego oglądania tych Studio Canali od Francuzów, czy Paramountów od teamu B to już tak bardzo nie jest mi żal, że ten TV wylądował w sypialni

Więc odpaliłem na tym C7 płytę UHD od Studio Canal, przysiadłem 2m od ekranu i notowałem sobie na kartce czasy, w których zaobserwowałem, że coś nie tak dzieje się z obrazem. W ten sposób udało mi się zapisać 1.5 strony A4. Następnie wykonałem porównanie tych problematycznych ujęć do UHD od Sony i poniżej przedstawiam sporą jego część:
https://slow.pics/c/6j6kkAdC
Kadry 1-4 to zauważone przeze mnie problemy z kompresją obrazu w ciemnych obszarach obrazu. Screeny zostały przeze mnie rozjaśnione, tak aby łatwiej unaocznić w czym problem, także osobom, które być może oglądają to porównanie w niezbyt przystosowanych do tego warunkach.
#1 - sam początek filmu gdy obraz przechodzi z czerni do pierwszej sceny filmu. Nie wiem co to są za ukośne cusie w SC, pojawiają się co kilka klatek. Jeszcze w kilku innych miejscach są podobne przejścia pomiędzy scenami i w każdej z nich Sony prezentuje się znacząco lepiej.
Kadry 5-8 to zauważone przeze mnie problemy z kompresją obrazu w jasnych obszarach obrazu. Tym razem screeny zostały przyciemnione, tak aby ładnie ukazać to co ja u siebie widzę - czyli kiepściutką kondycję ziarna w tychże jasnych obszarach. U Sony w ruchu nie zaobserwowałem tutaj niczego niepokojącego.
Kadry 9-13 to z kolei problemy z chromą. Ogólnie w wydaniu od SC jest sporo tych czerwonawych przebarwień, ale w ruchu nie tak łatwo dostrzec, że coś tutaj nie gra. Parę miejsc jednak przykuło moją uwagę, szczególnie jeśli chodzi o ujęcie z kadru #9. Ponownie w Sony problem praktycznie nie występuje w ruchu.
Kadry 14-18 to te przykładowe słabsze ujęcia z efektami optycznymi, które w wydaniu od SC dostały niski bitrate obrazu. Ponownie górą jest Sony, w zależności od ujęcia różnice są mniejsze lub większe, ale są.
Kadr 19 to ten śnieżek, o którym wspominał Kirek. Występuje on jeszcze w kilku innych miejscach. Wygląda mi tak jakby w SC ktoś przesadził z suwaczkiem ostrości, a w Sony ktoś postanowił coś z tym zrobić, majstrując także z poziomami czerni - ale mogę się co do tego mylić.
Kadr 20 to przywołana przez HALa scena, w której bardziej podoba mu się obrazek w SC. Możemy tutaj dywagować czy w SC ponownie suwaczek ostrości nie poszedł za bardzo w prawo i stąd takie wielgachne ziarno, czy może w Sony jest aktywne filtrowanko w wysokich częstotliwościach. A może i jedno i drugie ma tutaj miejsce. Tutaj niech każdy sobie sam zdecyduje. Mi tam w ruchu jednak bardziej podchodzi Sony w tym wypadku.
I to by było w sumie tyle. Jeśli jednak kupiliście ten film od SC i macie wyświetlacz HDR10 only to nie wyrywajcie sobie z tego powodu włosów z głowy. Wyświetlacz wyświetlaczowi nierówny i niewykluczone, że u Was przywołane przeze mnie problemy z kompresją obrazu będą znacznie mniej zauważalne, lub nie będzie ich wcale. Poza tym mowa tutaj tak o około 5% filmu, reszta prezentuje się w SC bardzo dobrze, chociaż jak dla mnie miejscami trochę zbyt "cyfrowo". Ale w Sony ogólnie jest pod tym względem podobnie.
Ogólnie jednak w HDR10 komprecha w Sony jest wyraźnie lepsza - jutro przedstawię co nieco przykładowych kadrów na potwierdzenie moich słów

EDIT:
Zacznę od tego, że uwielbiam mojego staruszka LG C7 za to, że gdy w strumieniu wideo są jakieś problemy z kompresją obrazu to on mi je na pewno pokaże, niemal bez żadnego maskowania niedoskonałości, itd. Super sprawa do wyłapywania błędów kompresji, itd. Ale do typowego oglądania tych Studio Canali od Francuzów, czy Paramountów od teamu B to już tak bardzo nie jest mi żal, że ten TV wylądował w sypialni

Więc odpaliłem na tym C7 płytę UHD od Studio Canal, przysiadłem 2m od ekranu i notowałem sobie na kartce czasy, w których zaobserwowałem, że coś nie tak dzieje się z obrazem. W ten sposób udało mi się zapisać 1.5 strony A4. Następnie wykonałem porównanie tych problematycznych ujęć do UHD od Sony i poniżej przedstawiam sporą jego część:
https://slow.pics/c/6j6kkAdC
Kadry 1-4 to zauważone przeze mnie problemy z kompresją obrazu w ciemnych obszarach obrazu. Screeny zostały przeze mnie rozjaśnione, tak aby łatwiej unaocznić w czym problem, także osobom, które być może oglądają to porównanie w niezbyt przystosowanych do tego warunkach.
#1 - sam początek filmu gdy obraz przechodzi z czerni do pierwszej sceny filmu. Nie wiem co to są za ukośne cusie w SC, pojawiają się co kilka klatek. Jeszcze w kilku innych miejscach są podobne przejścia pomiędzy scenami i w każdej z nich Sony prezentuje się znacząco lepiej.
Kadry 5-8 to zauważone przeze mnie problemy z kompresją obrazu w jasnych obszarach obrazu. Tym razem screeny zostały przyciemnione, tak aby ładnie ukazać to co ja u siebie widzę - czyli kiepściutką kondycję ziarna w tychże jasnych obszarach. U Sony w ruchu nie zaobserwowałem tutaj niczego niepokojącego.
Kadry 9-13 to z kolei problemy z chromą. Ogólnie w wydaniu od SC jest sporo tych czerwonawych przebarwień, ale w ruchu nie tak łatwo dostrzec, że coś tutaj nie gra. Parę miejsc jednak przykuło moją uwagę, szczególnie jeśli chodzi o ujęcie z kadru #9. Ponownie w Sony problem praktycznie nie występuje w ruchu.
Kadry 14-18 to te przykładowe słabsze ujęcia z efektami optycznymi, które w wydaniu od SC dostały niski bitrate obrazu. Ponownie górą jest Sony, w zależności od ujęcia różnice są mniejsze lub większe, ale są.
Kadr 19 to ten śnieżek, o którym wspominał Kirek. Występuje on jeszcze w kilku innych miejscach. Wygląda mi tak jakby w SC ktoś przesadził z suwaczkiem ostrości, a w Sony ktoś postanowił coś z tym zrobić, majstrując także z poziomami czerni - ale mogę się co do tego mylić.
Kadr 20 to przywołana przez HALa scena, w której bardziej podoba mu się obrazek w SC. Możemy tutaj dywagować czy w SC ponownie suwaczek ostrości nie poszedł za bardzo w prawo i stąd takie wielgachne ziarno, czy może w Sony jest aktywne filtrowanko w wysokich częstotliwościach. A może i jedno i drugie ma tutaj miejsce. Tutaj niech każdy sobie sam zdecyduje. Mi tam w ruchu jednak bardziej podchodzi Sony w tym wypadku.
I to by było w sumie tyle. Jeśli jednak kupiliście ten film od SC i macie wyświetlacz HDR10 only to nie wyrywajcie sobie z tego powodu włosów z głowy. Wyświetlacz wyświetlaczowi nierówny i niewykluczone, że u Was przywołane przeze mnie problemy z kompresją obrazu będą znacznie mniej zauważalne, lub nie będzie ich wcale. Poza tym mowa tutaj tak o około 5% filmu, reszta prezentuje się w SC bardzo dobrze, chociaż jak dla mnie miejscami trochę zbyt "cyfrowo". Ale w Sony ogólnie jest pod tym względem podobnie.
