Mierzwiak - było w ogóle jakies wydanie, do którego byś się z czasem nie przekonał? Bo psioczyłeś na wiele, a potem je wszystkie kupujesz i stwierdzasz, że w sumie ogląda się ok 
Ja tam jednak zdecydowanie wolę oglądać fanowską przeróbkę z poprawionymi kolorami i warstwą fake grain i w sumie od lat nie oglądam tego filmu inaczej (podobnie jak oryginalną trylogię SW ostatnio widziałem w jakiejkolwiek oficjalnej wersji pewnie z dekadę temu).
Gadka, że QDVD wygląda lepiej od BD to dla mnie coś niepojętego
(choć zależy jeszcze o którym ze starych BD mówimy, bo np. Skynet Edition to też była DNRowa porażka).
Nawet DVD od KŚ wyglada zdecydowanie lepiej niż QDVD a zawiera ten sam transfer co stary blu-ray tylko w SD.
I wszystkie te opcje prędzej zdzierżę niż tzw "remaster", którego w jego oryginalnej formie nie przetrwam nawet minuty (i tak, mam ten szajs na półce, ale nigdy nie obejrzałem).
Prędzej bym nawet VHSripa obejrzał z sentymentu.

Ja tam jednak zdecydowanie wolę oglądać fanowską przeróbkę z poprawionymi kolorami i warstwą fake grain i w sumie od lat nie oglądam tego filmu inaczej (podobnie jak oryginalną trylogię SW ostatnio widziałem w jakiejkolwiek oficjalnej wersji pewnie z dekadę temu).
Gadka, że QDVD wygląda lepiej od BD to dla mnie coś niepojętego
(choć zależy jeszcze o którym ze starych BD mówimy, bo np. Skynet Edition to też była DNRowa porażka).Nawet DVD od KŚ wyglada zdecydowanie lepiej niż QDVD a zawiera ten sam transfer co stary blu-ray tylko w SD.
I wszystkie te opcje prędzej zdzierżę niż tzw "remaster", którego w jego oryginalnej formie nie przetrwam nawet minuty (i tak, mam ten szajs na półce, ale nigdy nie obejrzałem).
Prędzej bym nawet VHSripa obejrzał z sentymentu.
