03-04-2024, 10:21
(03-04-2024, 09:56)pred895 napisał(a): Dla mnie i myślę że dla wielu innych kolekcjonerskie opakowanie już dawno przestało mieć znaczenie i liczy się głównie jakość wykonanego remsteru i solidnie wykonane opakowanie.Dla wielu pewnie tak, ale wciąż jest sporo takich, dla których kolekcjonerskie wydanie ma znaczenie. Inaczej takich by nie robili i dość szybko by się one nie wyprzedawały.
Sam czasem celuję w kolekcjonerki, ale dotyczy to filmów, które szczególnie lubię i przede wszystkim, jeśli to jest jakaś "sensowna" kolekcjonerka. Slipcover, kilka zdjęć i plakacik - za co liczą sobie drugie tyle, co za zwykłe wydanie, to dla mnie sensowną kolekcjonerką nie jest.
Byli i wciąż są też tacy, co dopłacają drugie tyle, żeby mieć okładkę w języku polskim - dla mnie to bez sensu, ale filmy, które u nas się już wyprzedały (a trochę tego jest) często osiągają na Allegro zawrotne sumy, a już na pewno wyższe niż cena zakupu. Także różnie z tymi "inwestycjami" jest.
