07-04-2024, 19:25
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-04-2024, 19:42 przez ILSA FAUST.)
(06-04-2024, 18:11)prodarek napisał(a): Tak tak a najlepsze to są grzbiety na steelach całkowicie bez tytułu i zamiast tego nic albo głupie ikonki . FUTUREPAKI obiektywnie są lepiej wykonane, są cięższe 210gram vs 170gram, grubsza blacha i posiadają "normalne" mocowania płyt przez co nie musimy męczyć się z płytami i wyginać je jak banany... to są fakty. Niestety steelbook tylko z pozoru wydaje się premium gdy leży i popatrzmy sobie na niego w ładnym projektorze:p
Przeniosłem dyskusję nt. STEELOOK do odpowiedniego wątku, bo trochę zaśmiecamy wątek DUNE dla osób, które żyją w świecie zwyklaków

Tak, imbecyle z disney mają manię dawać ikonki na grzbietach, jak w animacjach czy star wars - ale brak ikonki albo napis można spotkać w innych krajach tego samego wydania STEELA - np. w USA.
Są także fachowcy na e-bay którzy sprzedadzą Tobie paski na bok STEELA z napisami do Star Wars.
unikam jak ognia tych STEELI, szukam zamienników, ale mam ze 2-3 do wymiany na inne modele z napisem z boku albo dokupię pasek-grzbiet. to chyba gwiedne wojny któreś, z nowej trylogii (Force Awakening) - czekałem na nowe wydanie ale to wyszło ostatnio w ZAAVI z "głowackimi" cała seria nie podoba mi się - preferuję motywy, więc tutaj muszę ogarnąć chyba inne wydanie.
Animacje dinseya raczej mam polskie wydania dubbingowwane z koszyka w Media Markt za 10 zł, które teraz kupisz na allegro za jedyne 500 zł...ale najlepsze pozycje dostaną steelbooka do kolekcji ale muszą być cywilizowane grzbiety nie ikonki albo puste paski.
FUTURPAKI - w teorii są lepiej wykonane, masz rację gramatura jest cięższa, ale to nie to samo co STEELBOOK, bo grzbiet na półce rzuca się w oczy, tym bardziej jak obok stoi prawdziwy STEEL,
mam tak w przypadku Jacka Ryana - Fordy i Hunt October, Afleck to futurpacki a Jack ryan 5 to STEELBOOK, wyszedł nowy october ale mi się nie podoba, z drugiej strony jest 4:1 na korzyść FUTUREPAKA, więc ten STEEL raczej nie pasuje do nich
ale obok Bondy, Bourne oraz seria Mission Impossible całe w STEEL, więc czekam na podmiankę.Jesli chodzi o wyciąganie krążką - żyję ze steelbookami prawie 20 lat i tak się wprawiłem, że mam badziej kłopoty z wyciąganiem płyt w drugą stronę
a ten czarne 4K UHD to już dramat w ogóleNajbardziej w kolekcjonowaniu STEELBOOK na przestrzeni wielu lat denerwuje mnie bezmózgowa postawa wielu osób, które zlecają i zatwierdzają projekty graficzne STEEL dla kontynuacji franczyz.
Przykład ostatniego Bonda seria 4 STEELI z Craigiem, całkiem schludna, gdzie Bond w różnych pozycjach się prezentuje w każdym filmie, no i przychodzi NTTD i dupa - STEEL jak z dupy. Nawet kolekcjonerzy zaczęli bootlegować tego STEEL-a.
Tak to wygląda na całym świecie na półce u kolekcjonerów STALI:
A tak w uporządkowanym świecie powinno być:
------
Podobna przypadłość dotyczy prawie wszystkich franczyz, w szczególności Mission Impossible, gdzie 3 pierwsze części miałe świetne steele ale potem to co wychodziło jako zbiorcze wydania to masakra, nie wspomianając o ostanich pastelowych wydaniach.
Czasami tylko cud się może zdarzyć jak już się kończy franczyza - np. LOTR + HOBBIT
Matrix - niby ten ostatni zbiorczak jest ok, ale "biały jak królik" matrix? no nie....
Okazało się to nie koniec Matrixa bo WB zataił sukces M4 w streamingu i mamy M5 na horyzoncie.
Ale jeśli chodzi o MATRIXA to udało mi się oszukać system i zgromadziałem niesamowite STEELE w matrixowej zieleni,
Nawet Smith o tym nie wie, Panie Anderson.
