Bardzo interesujący wpis, Bender. Zrozumiałem, że nie porzucasz hobby, lecz na przestrzeni lat zmienia się jego kształt. Fajnie. Mam podobnie. Przy czym moje (rozliczne) hobby nie zawsze wiążę z chęcią posiadania. Często zainteresowania z dzieciństwa / młodości mają wymiar niematerialny (choć niekiedy jakąś książkę muszę przeczytać).
Bender napisał:
(...) szukam balansu między tym co koniecznie muszę mieć, a silną potrzeba posiadania jak najmniejszej ilosci rzeczy wokół siebie.
Oczywiście. Być może ludzie nie wiedzą jak niewiele potrzeba rzeczy, aby się spełnić. Zapamiętałem z jakiegoś wywiadu (bodajże z Wojciechem Eichelbergiem) anegdotę o biznesmenie, który patrząc na swoje wypasione samochody powiedział: Co ja w życiu spieprzyłem?
Niedawno rozmawiałem ze swoim dobrym znajomym (znamy się kilkadziesiąt lat). Kamrat nieco zaskoczył stwierdzeniem: Nie interesuje mnie co będzie z moimi rzeczami po śmierci.
Kolega raz w miesiącu kupuje płytę CD.
Krążki CD/DVD/BD/UHD - to w zasadzie jedyne dobra materialne jakie gromadzę. Wszelkie zakupy starannie planuję, a z kolekcji oddałem (jedynie) kilkanaście płyt. Jeśli więcej, to niewiele.
Kończąc - książki, płyty itp. są nośnikami wartości niematerialnych (idee, sztuka, historia itd.).
P.S.
Właśnie słucham z CD UB40, bo taką płytkę wybrałem.
W radiach na okrągło grają to samo.
Bender napisał:
(...) szukam balansu między tym co koniecznie muszę mieć, a silną potrzeba posiadania jak najmniejszej ilosci rzeczy wokół siebie.
Oczywiście. Być może ludzie nie wiedzą jak niewiele potrzeba rzeczy, aby się spełnić. Zapamiętałem z jakiegoś wywiadu (bodajże z Wojciechem Eichelbergiem) anegdotę o biznesmenie, który patrząc na swoje wypasione samochody powiedział: Co ja w życiu spieprzyłem?
Niedawno rozmawiałem ze swoim dobrym znajomym (znamy się kilkadziesiąt lat). Kamrat nieco zaskoczył stwierdzeniem: Nie interesuje mnie co będzie z moimi rzeczami po śmierci.
Kolega raz w miesiącu kupuje płytę CD.
Krążki CD/DVD/BD/UHD - to w zasadzie jedyne dobra materialne jakie gromadzę. Wszelkie zakupy starannie planuję, a z kolekcji oddałem (jedynie) kilkanaście płyt. Jeśli więcej, to niewiele.
Kończąc - książki, płyty itp. są nośnikami wartości niematerialnych (idee, sztuka, historia itd.).
P.S.
Właśnie słucham z CD UB40, bo taką płytkę wybrałem.
W radiach na okrągło grają to samo.
„Ja paryskimi perfumami się nie perfumuję... Ja jeden wiem co tej ziemi jest potrzebne”.
