28-05-2024, 10:09
(28-05-2024, 09:23)Juby napisał(a): Po rozmowie ze starszym bratem, który tak mi wszystko wytłumaczył, że teraz wiem, że nawet większość moich przytyków względem finałowej bitwy była przesadą, a także po wczorajszym seansie Furiosy, moja opinia o drugiej Diunie już nie jest taka negatywna
Każdy ma prawo do swojej opinii. Na tym to polega. Każdy interpretuje po swojemu. A gdybyś jeszcze książkę przeczytał też Twoja optyka mogła by się zmienić.
A Furiosa… no cóż, wizualnie ładnie, Hemaworth genialny, Anyi trochę mało no i coś mi nie zagrało. Do końca nie wiem co. A najbardziej wkrzały mnie momentami efekty specjalne, animacje… słodki Jezu w morelach jakby nie można było nakręcić dublera który wskakuje na konia. No dramat
Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk

