(16-06-2024, 08:53)pearlzfan napisał(a): Zostało mi 15 pozycji na liście życzeń. Z tego Kil Bill, Lost in Translation i Seven pewnie wyjdą za x lat, a reszta (z wyjątkiem Planet Earth III) ma dla mnie zaporowe ceny i nie widać, żeby miały one drgnąć, także jak nie wpadną jakieś promki lub vouchery, to czeka mnie długie zimowanie i zakupowa posucha, którą może od czasu do czasu przecinać będą wychodzące nowości.Nie pozostaje mi nic innego, jak pogratulować, a tobie tylko się cieszyć
Konstatuję, że za łapczywie kupowałem przez ostatnie lata i za szybko dobiłem do sufitu (w ~98% mam wszystko, co chciałem).
Bo myślę, że chyba właśnie o to chodzi w zbieraniu filmów - aby zebrać te, które się chciało mieć. I potem dokupować już tylko nowości / nowo wydane tytuły katalogowe. Chciałbym być na twoim miejscu, choć sam też mam pewnie z 80-90% tego, co chciałem mieć, a przed zakupem reszty powstrzymują mnie zaporowe ceny/ wyprzedane wydania, na których mi zależało/ lub inne wydatki (w tym kwartale nie kupiłem żadnego filmu na Blu-ray/UHD).(16-06-2024, 11:54)fire_caves napisał(a): Zostaje Ci co tydzień przecierać szmatką pudełka i zmieniać układ na półce (sortowanie wg. reżyserów, kolorów pudełek, itp.)Albo często oglądać wszystko co ma
