18-08-2024, 23:53
Świeżo po seansie. Byłem bardzo sceptycznie nastawiony mimo, że zwiastun wlał mi nieco nadziei w serce 
Production value 9.5/10. Fenomenalnie to wygląda i brzmi (scena pierwszej nieudanej ucieczki ze stacji trzymała mnie na krawędzi fotela!)! A kosztowało "tylko" 80 mln $! Każdego dolara widać na ekranie. Niestety, szkoda, że cieniem na całości nieco kładzie się 3 akt, który jest mashupem/remixem pomysłów i scen ze wszystkich części serii. Pierwsze dwa akty rewelacyjne! Wreszcie coś nowego, ciekawego, poszerzającego świat przedstawiony (choroby, korpo wyzysk). Od naprawdę wielu lat po raz pierwszy znowu poczułem strach w scenach z facehuggerami (przeprawa przez korytarz). Oprócz 3 aktu minusem była też totalnie nijaka załoga - Navarro zapamiętałem, bo była łysa, najbardziej irytującego nie zapamiętałem, Tyler totalnie bez historii, a typiara od newborna przespała 2/3 filmu i tyle o niej wiem. Rain też jakoś nie zapadła mi w pamięć i generalnie to, gdyby nie wysokie production value i sprawna reżyseria, to nie bardzo bym się emocjonował ucieczką Rain i Andy'ego (swoją drogą z całej tej paczki młodych aktorów najlepiej zaprezentował się właśnie "android"). Ogólnie ekipa nie ma podjazdu do załogi Nostromo, nie mówiąc już o tej z USS Sulaco - zwłaszcza w drugiej części kibicowałem bohaterom i trzymałem kciuki nawet za Gormana w końcówce.
Jeśli chodzi o deepfake Iana Holma, to nie rozumiem negatywnych opinii, moim zdaniem wyszło bardzo realistycznie. Może jak obejrzę drugi raz mniej przeżywając, to przyjrzę się dokładniej i może dojrzę mankamenty.
Wracając do trzeciego aktu. No szkoda bardzo, że Alvarez nie pokusił się o więcej autorskości, choć może też nie miał na to wpływu i po prostu Disney zmusił go do zmian "bo nostalgia = dolary" (z drugiej strony Cameron jak się wziął za część drugą to jakoś nie za bardzo oglądał się na Scotta i obrał nowy kierunek od A do Z, a skutki uwielbiamy do dzisiaj). Podobały mi się małe, subtelne mrugnięcia okiem w stronę widza - jak np. zabawka na stoliku Rain w kantynie, ogolona Navarro, ale już dosłowne kopiowanie scen z poprzednich części było imho jak walenie widza łopatą "o! popacz! Widzisz?! Było z dwójki! O! A to z trójki! Poznajesz?! Poznajesz?!?!". Scena otwierająca prolog z budzeniem się Muthur, scena z uczeniem Rain jak obsługiwać pulse rifle, "get away from her, you bitch" (totalnie nie ma sensu w tej części), scena wyjścia Rain z windy towarowej, scena w szybie windy face to face z Alienem, cała sekwencja epilogu z Newborn 2 (totalnie można to było wyciąć i film by nic nie stracił... ale rozumiem Alvareza - świetnie to było nakręcone i zrealizowane, więc też bym miał opory przed porzuceniem tego materiału. Z drugiej strony zawsze można by go było wypuścić na UHD jako extended version/director's cut). Za dużo tego, choć przyznaję, że dzięki wysokiemu poziomowi realizacji świetnie się to ogląda.
Moja ocena 7,5/10 i aktualnie w moim rankingu zamyka podium (Aliens, Alien, Romulus, Alien 3, Resurrection, Prometeusz, Covenant). Mam ochotę na powtórkę, więc to dobrze wróży i ocena może pójdzie lekko w górę
Ps. dlaczego pierwszy obcy tak szybko się rozwinął do dojrzałej formy? Jest to jakoś uzasadnione?

Production value 9.5/10. Fenomenalnie to wygląda i brzmi (scena pierwszej nieudanej ucieczki ze stacji trzymała mnie na krawędzi fotela!)! A kosztowało "tylko" 80 mln $! Każdego dolara widać na ekranie. Niestety, szkoda, że cieniem na całości nieco kładzie się 3 akt, który jest mashupem/remixem pomysłów i scen ze wszystkich części serii. Pierwsze dwa akty rewelacyjne! Wreszcie coś nowego, ciekawego, poszerzającego świat przedstawiony (choroby, korpo wyzysk). Od naprawdę wielu lat po raz pierwszy znowu poczułem strach w scenach z facehuggerami (przeprawa przez korytarz). Oprócz 3 aktu minusem była też totalnie nijaka załoga - Navarro zapamiętałem, bo była łysa, najbardziej irytującego nie zapamiętałem, Tyler totalnie bez historii, a typiara od newborna przespała 2/3 filmu i tyle o niej wiem. Rain też jakoś nie zapadła mi w pamięć i generalnie to, gdyby nie wysokie production value i sprawna reżyseria, to nie bardzo bym się emocjonował ucieczką Rain i Andy'ego (swoją drogą z całej tej paczki młodych aktorów najlepiej zaprezentował się właśnie "android"). Ogólnie ekipa nie ma podjazdu do załogi Nostromo, nie mówiąc już o tej z USS Sulaco - zwłaszcza w drugiej części kibicowałem bohaterom i trzymałem kciuki nawet za Gormana w końcówce.
Jeśli chodzi o deepfake Iana Holma, to nie rozumiem negatywnych opinii, moim zdaniem wyszło bardzo realistycznie. Może jak obejrzę drugi raz mniej przeżywając, to przyjrzę się dokładniej i może dojrzę mankamenty.
Wracając do trzeciego aktu. No szkoda bardzo, że Alvarez nie pokusił się o więcej autorskości, choć może też nie miał na to wpływu i po prostu Disney zmusił go do zmian "bo nostalgia = dolary" (z drugiej strony Cameron jak się wziął za część drugą to jakoś nie za bardzo oglądał się na Scotta i obrał nowy kierunek od A do Z, a skutki uwielbiamy do dzisiaj). Podobały mi się małe, subtelne mrugnięcia okiem w stronę widza - jak np. zabawka na stoliku Rain w kantynie, ogolona Navarro, ale już dosłowne kopiowanie scen z poprzednich części było imho jak walenie widza łopatą "o! popacz! Widzisz?! Było z dwójki! O! A to z trójki! Poznajesz?! Poznajesz?!?!". Scena otwierająca prolog z budzeniem się Muthur, scena z uczeniem Rain jak obsługiwać pulse rifle, "get away from her, you bitch" (totalnie nie ma sensu w tej części), scena wyjścia Rain z windy towarowej, scena w szybie windy face to face z Alienem, cała sekwencja epilogu z Newborn 2 (totalnie można to było wyciąć i film by nic nie stracił... ale rozumiem Alvareza - świetnie to było nakręcone i zrealizowane, więc też bym miał opory przed porzuceniem tego materiału. Z drugiej strony zawsze można by go było wypuścić na UHD jako extended version/director's cut). Za dużo tego, choć przyznaję, że dzięki wysokiemu poziomowi realizacji świetnie się to ogląda.
Moja ocena 7,5/10 i aktualnie w moim rankingu zamyka podium (Aliens, Alien, Romulus, Alien 3, Resurrection, Prometeusz, Covenant). Mam ochotę na powtórkę, więc to dobrze wróży i ocena może pójdzie lekko w górę

Ps. dlaczego pierwszy obcy tak szybko się rozwinął do dojrzałej formy? Jest to jakoś uzasadnione?
Kino domowe
LG OLED 83 C3
Marantz SR 5015
Klipsch R-620F, R-51M, R-52C, R-41SA
SVS SB-1000
Panasonic DP-UB820
Aktualna kolekcja UHD / BD / DVD
LG OLED 83 C3
Marantz SR 5015
Klipsch R-620F, R-51M, R-52C, R-41SA
SVS SB-1000
Panasonic DP-UB820
Aktualna kolekcja UHD / BD / DVD
