19-08-2024, 09:50
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-08-2024, 15:01 przez ILSA FAUST.)
(18-08-2024, 23:53)pearlzfan napisał(a): Production value 9.5/10. Fenomenalnie to wygląda i brzmi (scena pierwszej nieudanej ucieczki ze stacji trzymała mnie na krawędzi fotela!)! A kosztowało "tylko" 80 mln $! Każdego dolara widać na ekranie
To "wina" Bena Walfischa i fenomenalny soundtrack, który doskonale bombarduje DROME elektroniką zmieszaną z symfoniczną orkiestrą sceny w LAB oraz RUN, przy czym z wyczuciem wplątuje motywy muzyczne z innych części Alien w zależności od pojawiania się poszczególnych CAMEO z ALIEN 1-6 na ekranie. Kulminacją jest hymn ALIEN, który jest podkładem do przemowy Aha. Brzmienie jest idealne, w kinie nie zanotowałem problemów z montażem dźwięku/głośnością - bardzo podobnie "theatrical" ustawienia, puszczam w kinie domowym.
Problemy osób, które mają problem z głośnością kina mogą wynikać z 2 przyczyn, były kiedyś na pokazach lotniczych, które powinny być zakazane, gdzie każdy z tych pokazów na zawsze zabija ileś procent słuchu oraz drugą przyczyną może być fakt, że film jest tylko z wersją z napisami i ma lepszą jakość niż zagłuszane lektorami ścieżki dźwiękowe.
RAZ jeszcze - score i dźwięk, montaż dźwięku, podbijają znacząco wartość filmu i jego odbiór, nie odwrotnie

Jeśli chodzi o scenę ucieczki z planety na orbitę to tak samo jak członkowie załogi skupiłem się na "grawitacji" i wciąganiu "dymka" niż trzymaniu się siedzenia, zresztą ta scena była zabawna, nie tylko dla uczestników lotu
A jak kilka głośników odpadnie w kinie ze ściany to oznacza, że czas na ich wymianę.(18-08-2024, 13:51)Juby napisał(a): Ostatnie słowo w kwestii wiadomego
Akcja filmu dzieje się po Nostromo przed Aliens, dlatego pojawia się Ash, starszy brat Andy'go. W teorii mógł już być wyprodukowany przez Wyaland-Yutani nowy model w postaci Bishopa, tylko musiałby pojawić się albo z ekipą korpo-rebeliantów, gdzie Andy bardziej pasuje, albo musiałby być inny wątek przemycający Bishopa z centrali na miejsce akcji, ale wtedy tylko w postaci misji Bishopa, który ma powstrzymać Asha, który był i jest jak się okazuje do dzisiaj, bardziej wierny dyrektywnie Waylanda, niż ludziom.
Z kolei nic nie stoi dla mnie na przeszkodzie aby w kolejnych produkcjach pojawił się Bishop (jak w AvP 1) ale szczerze wołałbym Call, która po nowym soku z żuka dostanie swoje kolejne 5 minut.
