08-09-2024, 08:57
@Ash-9001
No ale jakie ten Kahn ważne, czy chociaż ciekawe filmy w sumie montował? Te wszystkie Spielberga, zaczynając od "Bliskich Spotkań"? Że niby te osiem nominacji do Oskara, o czymkolwiek świadczy
W życiu...
Sorki, ale mam wrażenie, że niektórym ( z całym szacunkiem), ale się "gatunki" filmowe pomyliły.
To jest blockbuster. Ma być przewidywalny, bo przecież głównym bohaterom musi się w końcu udać, na końcu filmu (no a niby kiedy?). To jest czysta rozrywka, a nie Bergman. Pomysł by potem w kinie kilkakrotnie wałkowany, ale be powodzenia. Fajna historia, fajna ekipa. Efekty specjalnie, VFX na takim poziomie na jakim się wtedy dało zrobić i po tylu latach ma to prawo wyglądać słabo. Audio, jak na tamte lata, to była referencja. Latająca rogacizna, padający grad czy odgłosy rozpadającego się domu w scenie gdy ratują ciotkę Meg - to były wręcz referencyjne sceny do prezentowania możliwości kina domowego.
Ja oglądam filmy, po których chociaż spodziewam się, że mnie zainteresują. A ostatnio na forum coraz częściej, narzekania, że mi się nie podobało...
Ja się "obżeram" dla przyjemności, a nie dla niestrawności...
Miłej niedzieli.
No ale jakie ten Kahn ważne, czy chociaż ciekawe filmy w sumie montował? Te wszystkie Spielberga, zaczynając od "Bliskich Spotkań"? Że niby te osiem nominacji do Oskara, o czymkolwiek świadczy
W życiu...
Sorki, ale mam wrażenie, że niektórym ( z całym szacunkiem), ale się "gatunki" filmowe pomyliły.
To jest blockbuster. Ma być przewidywalny, bo przecież głównym bohaterom musi się w końcu udać, na końcu filmu (no a niby kiedy?). To jest czysta rozrywka, a nie Bergman. Pomysł by potem w kinie kilkakrotnie wałkowany, ale be powodzenia. Fajna historia, fajna ekipa. Efekty specjalnie, VFX na takim poziomie na jakim się wtedy dało zrobić i po tylu latach ma to prawo wyglądać słabo. Audio, jak na tamte lata, to była referencja. Latająca rogacizna, padający grad czy odgłosy rozpadającego się domu w scenie gdy ratują ciotkę Meg - to były wręcz referencyjne sceny do prezentowania możliwości kina domowego.Ja oglądam filmy, po których chociaż spodziewam się, że mnie zainteresują. A ostatnio na forum coraz częściej, narzekania, że mi się nie podobało...
Ja się "obżeram" dla przyjemności, a nie dla niestrawności...
Miłej niedzieli.
niespotykanie spokojny człowiek
