13-11-2024, 18:21
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 13-11-2024, 18:45 przez ILSA FAUST.)
(13-11-2024, 16:29)piti198 napisał(a): Może nie chcieli ryzykować wydawania na steelbooku takiego tytułu, bo nie wiadomo czy to się sprzeda.
Ewentualnie później wydadzą w zależności ile pójdzie zwyklaków.
Żarty sobie robisz z ludzi? Przecież każdy zna Willow, nawet Piti.
Obok Legendy Scotta oraz Robina z Sherwood jedno z najlepszych fantasy z lat 80 tych.
Na pewno Willow ma więcej fanów niż ostanie wydania signs czy 6 sense, nie każdy także trawi tarantino.
Marżę pewnie mają ustawioną taką samą lub podobną (procentową) czy to zwyklak czy STEELBOOK, z tym że stal kosztuje więcej w zakupie licencji, gdyż nie jest zwykła, zwyczajna, stąd wychodzi im taka cena ostateczna a nie inna.
Uwaga: ten zwyklak 4K Willow kosztuje taniej bo nie ma dysku 2K i prawdopodobnie jest to golas bez żadnych dodatków. Także STAL wyniosłaby odpowiednio 20-25 zł więcej w tym układzie bez dysku 2K, co popieram, aby nie potrzebnie nie zaśmiecać środowiska, pod warunkiem, że na dysku 4K są dodatki.
To naturalne, że jak nowy format wchodzi to do 4K jest załączany dysk 2K aby konsumenci inwestujący w zakup mieli czas na wymianę sprzętu na 4K oglądając film z własnej woli w gorszej jakości, licząc na szybką przesiadkę i ilość filmów 4K na półce podsycała chęć przesiadki jak najszybciej, to samo było w przypadku początków Blu-ray gdzie do wydań 2K dodawano DVD. Ale czas na przesiadkę już się skończył, te osoby, które miały to zrobić już to zrobiły, reszta została w wagonach 2 klasy (blu-ray 2K) z jeszcze inne napier***ą drezyną na tych samych torach w klasie DVD bez biletu, na gapę

Dużym błędem z ich strony jest promowanie polityki wydawania tylko zwyklaków 4K, najczęściej zwyklaków 2K, bo kolekcjonerzy wydań premium zawsze znajdą wyjście z sytuacji za granicą, jak to było w ostatnich latach.
to właśnie STEELBOOKI rozchodzą się im najszybciej jak ciepłe bułeczki, przecież mają jakieś zestawienia sprzedaży, czy nikt tego tam nie pilnuje?
Także wielu kolekcjonerów po prostu dopłaca do STALI aby mieć bardziej exlusywne wydanie na półce - Piti też to robisz przecież.
Po za tym nie wszyscy się przesiedli na 4K i mają szansę na 2K z wersją PL - Także albo "narodowy" dystrybutor faktycznie ma jakąś segmentację rynku i strategię marketingową co widać po szerokim wachlarzu rodzaju nośników w przypadku Dune 2, Furiosy oraz Alien Romulus albo pracują tam głównie praktykanci, którzy używają w życiu streamingu i sekretarka losuje kostką rodzaj wydania jakie akurat trafi do sprzedaży.
Ludzie, przecież to jest PRE-ORDER - zawsze się puszcza oszacowaną pulę na stronę internetową a potem się dokupuje licencje lub odejmuje od tego formaty z mniejszą ilością chętnych - czy aż takie trudne jest do ogarnięcia? Tym bardziej jak się ma umowę z Disneyem w tym przypadku.
Czyż to nie jest tak, że poszczególni, narodowi dystrybutorzy Disney'a wieszają na www w danym kraju wszystko co oferuje Disney do danego filmu, TYLKO w Polsce jest jakaś dziwna selekcja? Albo szukanie oszczędności w innym miejscu niż jest zysk? (bo tak to wygląda, sorry)
