Bardzo ciekawy wywiad. Dzięki fire_caves!
Generalnie, to ma się wrażenie, że Fincher jest świadomy współczesnych technologii AV. DVD, BD (mówi tu zwykle HD) i 4K (rozdzielczość + HDR). Ciekawie opisuje proces skanowania negatywu. To oczywiste, choć może o tym zapominamy, jakość negatywu się degraduje i po latach pojawiają się problemy, czyli potrzeba czasu i pieniędzy, żeby je zniwelować. Dlatego "niektórzy" wolą po prostu brać to co jest + AI.
To mnie zaciekawiło:
" a lot of visual effects that were done in very early 8-bit CG, and you just don't have the detail. And especially if it's HDR, you're seeing so much. Everything in cinema is a compromise, and all this stuff is reflective, looking at it in terms of, ‘What was the intention back then? How do you capture that without turning it into a new experience?’ "
Czyli w skrócie, wtedy wyglądało to OK, ale teraz, w dobie HDRa wygląda już inaczej, niezgodnie z pierwotną wizją/kompromisem. Wiec pytanie czy upgrade tego jest uzasadniony i co ważniejsze usprawiedliwiony?
W innym miejscu Fincher powiedział:
"Movies, like clothes, are a byproduct of their time, and you have to kind of be respectful of that."
Oby.
Tylko jak to wszystko ma się do zmian w Se7en. Ten włos opadający na twarz Gwyneth aż tak Go męczył przez lata? No nie wiem. A co z bezchmurnym niebem w scenie Kevinem. Takie chciał od początku, ale wiadomo, chmurek nie można mieć na zamówienie? Z mojej skromnej perspektywy widza, temu ujęciu niczego nie brakuje. Jest świetne. Ale OK, jestem w stanie zrozumieć, że mógł mieć wtedy inną wizję. To i tak pikuś przy tym, co wyrabia Cameron.
Z drugiej jednak strony, gdy dajmy na to jakiś artysta gra na fortepianie, na koncercie, i to jest rejestrowane, jak mu się zdarzy popełnić błąd, to potem w studio, powinien mieć możliwość to "wygumkować"? To było nagranie "live". Film co prawda nie jest live, ale na etapie produkcji to już wiele ujęć "live" z których wybieramy najlepsze.
Generalnie, to ma się wrażenie, że Fincher jest świadomy współczesnych technologii AV. DVD, BD (mówi tu zwykle HD) i 4K (rozdzielczość + HDR). Ciekawie opisuje proces skanowania negatywu. To oczywiste, choć może o tym zapominamy, jakość negatywu się degraduje i po latach pojawiają się problemy, czyli potrzeba czasu i pieniędzy, żeby je zniwelować. Dlatego "niektórzy" wolą po prostu brać to co jest + AI.
To mnie zaciekawiło:
" a lot of visual effects that were done in very early 8-bit CG, and you just don't have the detail. And especially if it's HDR, you're seeing so much. Everything in cinema is a compromise, and all this stuff is reflective, looking at it in terms of, ‘What was the intention back then? How do you capture that without turning it into a new experience?’ "
Czyli w skrócie, wtedy wyglądało to OK, ale teraz, w dobie HDRa wygląda już inaczej, niezgodnie z pierwotną wizją/kompromisem. Wiec pytanie czy upgrade tego jest uzasadniony i co ważniejsze usprawiedliwiony?
W innym miejscu Fincher powiedział:
"Movies, like clothes, are a byproduct of their time, and you have to kind of be respectful of that."
Oby.
Tylko jak to wszystko ma się do zmian w Se7en. Ten włos opadający na twarz Gwyneth aż tak Go męczył przez lata? No nie wiem. A co z bezchmurnym niebem w scenie Kevinem. Takie chciał od początku, ale wiadomo, chmurek nie można mieć na zamówienie? Z mojej skromnej perspektywy widza, temu ujęciu niczego nie brakuje. Jest świetne. Ale OK, jestem w stanie zrozumieć, że mógł mieć wtedy inną wizję. To i tak pikuś przy tym, co wyrabia Cameron.
Z drugiej jednak strony, gdy dajmy na to jakiś artysta gra na fortepianie, na koncercie, i to jest rejestrowane, jak mu się zdarzy popełnić błąd, to potem w studio, powinien mieć możliwość to "wygumkować"? To było nagranie "live". Film co prawda nie jest live, ale na etapie produkcji to już wiele ujęć "live" z których wybieramy najlepsze.
niespotykanie spokojny człowiek
