08-01-2025, 00:24
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-01-2025, 00:32 przez ILSA FAUST.)
(07-01-2025, 21:48)NWWStation napisał(a): upór reżysera w jego realizacji, naprawdę coś wspaniałego
To widać na ekranie, scenariusz jest napakowany 40 letnim nalotem intelektualnym - jednym się wydaje, że gość na siłę wsadza elementy kina ostatniego 40 lecia a inni widzą wspaniały kalejdoskop zdarzeń - tak jak ja. Zresztą sam KALEJDOSKOP także gra w tym filmie - to wytrych.
To jest takie "opus magnum" dla każdego z nas - kto przeżył te dekady. Trudno to umieścić w 140 minutach inaczej jak w pigułce - dlatego to może robić wrażenie chaosu. Ci co nauczyli się kontrolować chaos w życiu, sztuce, muzyce, filmie - zwyciężyli na sali kinowej - jest to film dla nich, dla mnie. Inni docenią to po 5-6 projekcjach, a inni nigdy, bo nie są "open minded" tylko zakuci we własnych kajdanach nieświadomości.
(07-01-2025, 21:48)NWWStation napisał(a): widać wyłożone pieniądze, ale momentami wręcz kiczowata
oczywiście że elementy "kiczu" zawsze towarzyszyły twórcom, czy to w kinie właśnie często gęsto, czy w sztuce malarskiej, także architekturze. W filmie jest tego bardzo mało, w promilach, jako szczypta przyprawy tak jak w dziełach sztuki Banksy-ego. To element tego 40-letniego kalejdoskopu - lata 80 te w szczególności.
(07-01-2025, 21:48)NWWStation napisał(a): Dalej mamy teatralne momentami dialogi
tak samo jak teatralne kino - pamiętacie połówkę i końcówkę lat 90 tych a potem lata dwutysięczne i kilkanaście ekranizacji Szekspira?
To ta sama estetyka - Francis ma całą szafę zapisków do Megalopolis - wybrał do filmu może 10% swoich pomysłów zapisywanych na karteczkach przez ostatnie 40 lat - pozwolił żyć tylko niektórym z nich. Fajnie byłoby dostać coś więcej na wydaniach fizycznych ale będzie tylko film 138 minut i materiały dodatkowe 48 minut - dobre i tyle. Może kiedyś po śmierci FFC i jak film umocni znacząco swoją pozycję kultowego, to dostaniemy jakieś wydanie uncut.
(07-01-2025, 21:48)NWWStation napisał(a): Film prezentuje formę sugerująca ambitne kino, jakieś z puentą o Ameryce i jej kierunku
To właśnie jest na wskroś ambitne kino i przepowiednia dotycząca Ameryki się wypełnia właśnie - można rzucać czary że jest inaczej, ale nawet ci sami czarodzieje nie wierzą we własne moce. Nawet Gandalf pyka fajkę i tylko obserwuje sytuację z pod kapelusza - takie to dobre.
(07-01-2025, 21:48)NWWStation napisał(a): Z tych słów wynika, ze to badziewie ,ale tak nie jest, ma momenty, jakąś tam wizje
A jednak film jest dobry!
Każdy musi oceniać film po swojemu, bo akurat ten film jest tak bogaty w przekazie, że inaczej trafi do każdego odbiorcy - ci co wykażą się odwagą i obejrzą film nie będą tego żałować jak widać, bo wiele filmów to tylko "momenty" - tutaj mamy coś więcej - mamy MAJSTERSZTYK.
Ten kto tego filmu nie zobaczy umrze z nieświadomością straty jaką poczynił słuchając całkiem obcych ludzi ograniczonych we własnych wąskich umysłach.
Obejrzyj, uwolnij umysł, sam ocenisz co z tego wyszło.
Przejście obojętnie obok tego filmu jest po prostu zbrodnią.
