09-01-2025, 09:38
(07-01-2025, 22:03)ILSA FAUST napisał(a): Narodowy dystrybutor wydaje kilkanaście/lekko ponad 20 pozycji rocznie na nośnikach fizycznych.
gdzie np. w Niemczech jest to około 200 pozycji miesięcznie.
Jesteśmy w średniowieczu w tej kwestii.
Ja nie chcę byś odebrała to jako jakiś bezpośredni atak, ale porównywanie Polski do Niemiec jest po prostu zbędne
.Porównywanie krajów, które mają inne systemy prowadzenia działalności, podatków ect, z góry skazuje nasz kraj na wielką banicję. Polska pod względem grabieży osób, które chcą być przedsiębiorcze jest zwyczajnie liderem i dlatego być może to się nie opłaca. Jako naród wiemy jak działają słupki w exelu i takie Galapagos wie dokładnie co musi wydać, żeby nie zwracało się to latami i na kolejne lata nie mrozić kapitału, który powinien być w ciągłym ruchu by się pomnażać.
Kolejna sprawa język, który wskazujesz.....oczywiście, każdy powinien się uczyć języków obcych to nawet nie jest oczywista oczywistość, ale czy film nie jest rodzajem również sztuki, która jak doskonale sobie zdajesz sprawę w przypadku książek jest przekładana na mnogość języków by być bardziej dostępna w innych krajach?? Tu jedyne co nas blokuje jako "zbieraczy", "kolekcjonerów" to to, że nie ma przepisu który choćby powinna regulować Unia, który wręcz powinien nakazywać dostępność napisów dla dosłownie każdego kraju, a w tym wypadku Europa.
