05-02-2025, 22:26
(04-02-2025, 12:52)Gieferg napisał(a): 4K UHD świeci co prawda bardziej, ale bywa, że tym świeceniem zwyczajnie irytuje, np w finale trzeciego Matrixa, gdzie non-stop walą błyskawice było dość rozpraszające.Ja nie mam jednego ustawienia pod wszystkie filmy UHD. Czasami już po luminancji logo wytwórni widać, że trzeba zejść z szczytową luminancją panelu na ustawienie - "niska" lub analogicznie dla Dolby Vision - "ciemne". Zakładam oczywiście oglądanie w nocy, w zaciemnionym pomieszczeniu plus niewielkie światełko gdzieś z dala od ekranu.
(04-02-2025, 16:41)misfit napisał(a): Co do HDR - oglądam zwykle w całkowitej ciemności i nic mi nie przeszkadza poza sporadycznymi sytuacjami gdy przechodzimy nagle z nocnej sceny do jasnej z "mocnymi" światełkami - wtedy potrzeba chwili zanim oczęta się zaadoptują do nowych warunków. Może jak kiedyś zrobię upgrade z 800 nitowego telewizora na coś znacznie jaśniejszego to będę odczuwał potrzebę oglądania np. z włączoną lampką,Ja w około 50% przypadków mam dodatkowe światełko włączone.
(04-02-2025, 19:09)Piotrek P napisał(a): Tak się składa, że od dobrego 1,5 roku prowadzę sobie mały arkusz z kosztami filmów, które kupuję i dobre 50% z około 100 pozycji 4K tylko w tym czasie kupiłem za mniej niż 60 złotych (wcześniej byłby to nawet większy procent, bo kupowałem mniej), wliczając w to ceny kosztów wysyłki z zagranicy (a kolejną połowę z tego poniżej 45 zł). Dla porównania niektóre nieliczne wydania BD, które kupowałem (bo np. nigdy nie ukazały się w formacie 4K a zależy mi na tym, żeby je mieć) kosztowały mnie zazwyczaj od 30 do 50 złotych, a niektóre były nawet droższe.Tak się składa, że prowadzę taki arkusz od 2014 roku. Mogę potwierdzić w większości Twoje obserwacje. Czterokrotne czy pięciokrotne różnice w cenie dałoby się znaleźć przy porównywaniu ceny steelbooka UHD w dniu premiery z ceną BD w promocji, po przynajmniej roku od premiery.
(04-02-2025, 21:36)Piotrek P napisał(a): Jeśli sprowadzimy dyskusję tylko do wrażeń to niebezpiecznie zbliżamy się do uzasadnienia dowolnego absurdu, bo ani ja nie wiem co Ty widzisz, ani Ty nie wiesz co ja widzę.Czyli analogicznie do audio voodoo. Ja wiem lepiej - słyszę bądź nie, a liczby kłamią. Akurat technika video ma tę przewagę, że da się pewne parametry zwyczajnie pomierzyć. HDR czy WCG - to jest mierzalne i wyraźnie widoczne.
(04-02-2025, 21:36)Piotrek P napisał(a): Maverick to jest absolutna referencja - są na ten temat materiały, heatmapy HDR, jest filmik z porównaniem na YT.Podbijam. I tutaj wcale nie chodzi o jakieś wybuchy i tym podobne, a ten film to nie jest jakiś wyjątek.
(04-02-2025, 21:36)Piotrek P napisał(a): Ale tak, oczywiście pewnie w 99% ta różnica będzie, tylko, że zazwyczaj oscyluje około mnożnika 1,5xW przypadku promocji zbliżymy się do 2x, ale wtedy te BD w wielu przypadkach już dawno zapomniane starocie. W przypadku wydań 4K tą wspaniałą płytę BD można odsprzedać (już tak robiłem) i mamy częściowy zwrot kosztów.
(05-02-2025, 09:55)pearlzfan napisał(a): Ja chyba trochę rozumiem osoby, które nie "widzą" często różnicy gołym okiem między BD a UHD. IMHO doszliśmy w kwestii technologii przetwarzania obrazu do poziomu, z jakim mamy od dłuższego czasu do czynienia w dziedzinie audio. Po przekroczeniu pewnego punktu krytycznego różnice są tak subtelne, że są niedostrzegalne gołym okiem/uchem. Oczywiście pomiary dedykowanym sprzętem i softem pokażą nam te różnice, ale gołe oko/ucho już niekoniecznie będzie w stanie je wyłapać. Na przykładzie. Jak przesiadłem się z zestawu audio "no-name" za 800zł z Auchana na Klipsche, to różnice słyszałem od pierwszych dźwięków. Ale jak poszedłem do kolegi i posłuchałem u niego tych samych demek na Monitorach Silver serii 500, to szczerze, różnicy (która na pewno wyszła by w pomiarach) między nimi a moimi Klipschami nie byłem w stanie wychwycić. I podobnie zaczyna być z obrazem. Oglądam porównania, screeny, heatmapy i niby wychodzi, że no, jest różnica, ale jak puszczam fragment BD vs UHD, to często, nie licząc tego, że matryca świeci mocniej, gołym okiem różnicy w rozdzielczości/nasyceniu kolorów,/rozpiętości tonalnej w czerniach i bielach itd. nie dostrzegam, bo jest tak subtelna (casus Kill Billa na przykład).No nie do końca mogę się z tym zgodzić. Akurat w technice audio poziom pozwalający rejestrować i reprodukować dźwięk o umownie "wysokiej wierności", z pasmem przenoszenia odpowiadającym możliwością ludzkiego słuch, osiągnęliśmy już pewnie w latach 80-tych. Przejście z CD na DVD-Audio/SACD (a umownie Hi-Res audio) już niewiele zmieniło. I widać to było po rynku. 24bity na DVD-audio i tak są głównie na papierze, bo w elektronice konsumenckiej ciężko przekroczyć 20 bitów realnej rozdzielczości na analogowym wyjściu. W technice video przeskoki były większe i wyraźnie odczuwalne. Z VCD na DVD -> zmiana kodeka i rozdzielczości doskonale widoczne. Dalej, z DVD na BD -> nowy kodek i wyższa rozdzielczość widoczne od ręki, ale trzeba było odpowiedni wyświetlacz. Ten z epoki VCD (VHS po "analogowemu") dawał jeszcze radę dla DVD. Ostatni przeskok BD->UHD widoczny, ale znowu wymagał zmiany wyświetlacza. Liczby są obiektywne. Technicznie, SDR (uogólnijmy, wyraźnie poniżej 200 nitów) to przynajmniej 2 razy "ciemniej" niż miejsce gdzie zaczyna się wyraźnie odczuwać HDR. I tu pojawia się problem. Ludzie oglądali to SDR na monitorkach komputerowych, co spokojnie pod 300nitów potrafiły wyciągnąć. Oglądali na TV z LED-owym podświetleniem, w trybie demo/sklepowym z na maksa podbitym dynamicznym kontrastem. I jak teraz zaprezentuje się im pierwszy z brzegu film z HDR, to nie ma się co dziwić, że może to nie zrobić specjalnego wrażenia.
(05-02-2025, 14:30)pearlzfan napisał(a): (...)inni zaś przy puszczeniu tego samego filmu ze streamu a potem z UHD mówili, że no szczerze, to nie widzą różnicy i dopiero jak zacząłem im wskazywać, co i gdzie się różni, to przyznawali rację, ale też - całkiem trafnie - dodawali, że to są tak subtelne detale, że nie zwracają na nie uwagi podczas normalnego oglądania, bo fabuła/akcja bardziej angażuje ich uwagę niż np. makrobloki w ciemnych scenach czy banding na błękitnym niebie.Tu akurat zgoda, różnica w tym aspekcie jest dla laika nie zauważalna.
(05-02-2025, 15:39)Mefisto napisał(a): Może dlatego, że iks razy napisaliście już, że nie widzicie większej różnicy - a jeśli nie widzisz większej różnicy, to siłą rzeczy podważasz fakty o tym, co sam napisałeś wyżej, czyli "ŻE UHD TO NOWSZY FORMAT O LEPSZYCH PARAMETRACH, NA KTÓRYM FILMY WYGLĄDAJĄ JESZCZE LEPIEJ NIŻ NA BLU-RAY."Nieczęsto się z Kolegą zgadzam, ale tutaj muszę. Albo coś jest technicznie wyraźnie lepsze i obcowanie z tym to potwierdza, albo mamy sprzeczność. Odczucia i wrażenia są rzecz jasna subiektywne (i dozwolone), ale wtedy podważamy sens jakichkolwiek porównań. W takiej sytuacji myślę, że jestem w stanie znaleźć sporo takich wydań na BD, które zaprezentuje na tak ustawionej plazmie (że o OLED-zie nie wspomnę), że nie da się tego oglądać. W kontrze do tego, ten sam film na dobrze wydanym DVD i wyświetlany na poprawnie przygotowanym ekranie (nawet CRT) dostarczy dużo lepszych wrażeń, czy większej przyjemności z seansu jak kto woli. Tylko czy to świadczy o tym, że DVD jest lepsze, bądź "styknie" i więcej nie trzeba? Bo jeżeli tak, to zaraz pojawi się tu Kolega nfsfan83 i powie, że od początku miał rację i DVD wygrywa, a w opcji open mate i z lektorem, to w ogóle klękajcie narody!
Skoro już coś z czymś porównujemy, to dajmy jakieś równe szanse. UHD, moim skromnym zdaniem totalnego laika, niestety trudniej użytkować. Dla BD ustawiało się TV raz a dobrze i potem już tylko zmieniało płyty w odtwarzaczu. Przy UHD już nie ma tak lekko. Maksymalna i średnia luminancja dla poszczególnych tytułów są różne i często na początku seansu są potrzebne jakieś regulacje, żeby przykładowo nie męczyło wzroku, a HDR ładnie dawał o sobie znać. Łatwiej jest też coś totalnie z obrazem zepsuć.
Czy więc warto za to dopłacać/przepłacać (niepotrzebne skreślić), to już indywidualna sprawa i dlatego Gieferga rozumiem.
Czy ten cały HDR i WCG widać bez "uświadamiania" widza w ten czy inny sposób? To już zależy od konkretnego tytułu. W takim wydaniu UHD "Hrabia Mone-Cristo", już na Forum wspominanym, jest kilka takich scen "przy świecach", gdzie tego efektu w SDR się moim zdanie nie da powtórzyć. Ciężko mi uwierzyć, że ktoś tego od razu mnie dostrzeże. Jeżeli nawet nie, to dlaczego? Może po prostu HDR i WCG na tyle zbliżają to co wyświetla ekran do tego co widzą oczy na co dzień, że przyjmujemy to za coś zupełnie naturalnego. Słońce, płomyki świec - po prostu świecą. Oglądając BD czuję, że oglądam film, wyglądającą świetnie jakąś wizualną "reprodukcje" rzeczywistości. Tymczasem oglądając UHD można mieć chwilami wrażenie wyglądania przez okno. Przepraszam za metaforę, daleko mi w tym względzie do Kolegi mefisto.
niespotykanie spokojny człowiek
